Forum Fantastyka Star Wars Gwiezdne Wojny

Gwiezdne Wojny

Oznaczony: 

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 330 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Riri
    Uczestnik
    #26589

    Nie, nie Wider. Solo.riri

    Gosiek
    Uczestnik
    #26595

    Imo Solo nie był "szarą" postacią - od początku było wiadomo, że to taki dobry chłopak, tylko trochę łobuz i kombinator. Ale nie ma w nim nawet odrobiny zła, jest tylko dużo cwaniactwa. Dla mnie "szara" postać to ktoś, kto może pojść zarówno drogą zła jak i dobra, popełnia dobre i złe uczynki. A Han Solo z pewnością taką postacią nie jest - on mógł wybrać tylko jedną stronę konfliktu i jedną drogę. Bliższy "szarości" jest już Luke, który przez chwilę mógł przejść na ciemną stronę mocy, wahał się, miał jakieś dylematy moralne. Oczywiście było wiadomo, że tego nie zrobi ale można w nim dostrzec iskierkę zła - taką samą jak ta, która zmieniła Anakina w Vadera. I w kwestii niejednoznacznych postaci to wg mnie wszystko. Reszta jest czarna albo biała, bo tego wymaga konwencja z jakiej korzysta SW.

    Barusz
    Uczestnik
    #26991

    Właśnie na "Cartoon Network" mignała mi zapowiedź serialu (filmu?) "Gwiezdne Wojny - Atak Klonów" z postaciami i ogólnie "dekoracją" bardziej niż jednoznacznie nawiązującą do kinowego pierwowzoru. W każdym razie odniosłem takie wrażenie. W ogóle nie siedzę w tym uniwersum, więc nawet nie wiem co o tym myśleć... 😮

    Dalek
    Uczestnik
    #27000

    Ta kreskówka to "Clone Wars" Gene'go Tarkovskiego [właść. Gendy Tartakovski]. Zapewne 2ga seria. Oficjalnie wchodzi do kanonu Star Wars, chyba że Lucasowi z jakiś czas się coś zmieni w poglądach i wywali z kanonu (co zdażało się juz nie raz). Odcinki trwają zaledwie kilka minut. Mi się podobała 1sza seria, 2giej nie widziałem.

    Barusz
    Uczestnik
    #27002

    Dzięki. Nie miałem o tym pojęcia. Możesz mi jeszcze odpisać, czy pierwsza część była już na polskojęzycznym Cartoon Network (tam widziałem ten spot)? I jeszcze: czy nie pomyliłeś się w nazwisku autora (nie czepiam się naprawdę, po prostu kojarzy mi się z Gendym Tartakovskim, twórcą min. Dextera i PPGs.

    Dalek
    Uczestnik
    #27007

    Oczywiści, że pomyliłem. Tak to już jest, jak się ma dyslekcję.Tak, pierwsza seria już była emitowana rok temu. Było też już wydanie dvd.

    Barusz
    Uczestnik
    #27428

    No więc z radością informuję, że druga seria będzie miała polską premierę 25 b.m. (przyszły poniedziałek). A ten facet nazywa się Genndy Tartakovsky.

    Barusz
    Uczestnik
    #27837

    Tylko przypominam, że to już dziś o 19.00. Totalnie legalnie, za darmo i na względnie dostępnej stacji.

    Barusz
    Uczestnik
    #28522

    Jak ktoś jest z Warszawy niech obejrzy sobie plakaty trójki na Stacji Metra Centrum. IMHO są porażające... Na jednym z nich rysunkowy Vared wyciąga rękę w stronę patrzących na tle napisu "POWSTAŃ LORDZIE VADER", na drugim żołnierz Imperium jedzie w naszą stronę na wrotkach (nie widać stóp, ale dokładnie tak wygląda), na trzecim walka na miecze świetlne (a jak). W każdym razie ja się ubawiłem.Adminów proszę o nieprzenoszenie tego posta do mesy ani nigdzie indziej... A i o niekasowanie też...

    Piotr
    Klucznik
    #28932

    Jesli ktos jeszcze o tym nie wie, to Epizod III nie bedzie naszym ostatnim filmowym spotkaniem z uniwersum Star Wars. Po tym jak Zemsta Sithow opusci kina, na nasze ekrany (tylko te mniejsze ;> ) trafi... serial telewiyjny. 😉 I nie mowie o kolejnej serii animowanej. Akcja nowej produkcji ma sie dziac pomiedzy epizodami III i IV. Troche informacji znajdziecie tu i tu.

    xvfz
    Uczestnik
    #29052

    Wczoraj (20 Maja 2005 roku o godzinie 22:00) miałem przyjemność udać się z qmplami na seans trzeciej części Starnych Warsów...

    A dzisiaj (21 Maja 2005 roku godzina 10:00 rano) mam przyjemność wypowiedzenia się na temat tego wspaniałego (czyżby) filmu...

    UWAGA MOGĄ BYĆ SPOILERY

    Podchodziłem do Star Warsów nie tak samo jak do Treka, czyli jak do "baśni science-fiction", więc myślę, że różne techniczne pomyłki moge ominąć (vide dziwne przyciąganie na "spadającym" krążowniku w przestrzeni kosmicznej).

    Zacznę od rzeczy dobrych 🙂

    Jedno co mnie naprawdę urzekło to efekty specjalne, które były (dosyć często) wręcz powalające! Pierwsza scena walki krążowników + mysliców jest po prostu piękna... i ta gra kamer (nawet w Battlestar Galactica takiej gry kamer nie ma 😛 ).

    Walka na miecze była oczywiście zrobiona perfekcyjnie, chociaż przy walce Imperatora... oops... Kanclerza Palpatine'a 🙂 da się zauważyć, że nie umie on walczyć (tj. aktor grający Palpatine'a).

    A teraz mniej dobre 😀

    Po pierwsze scena "kuszenia Palpatine'a". Moim zdaniem Anakin przeszedł na Ciemną Stronę Mocy zbyt łatwo. Trenował sie tyle czasu na Jedi, a wystarczyła tylko jedna kobieta (Natalie "Padme" Portman) + jakiś starszy facet żeby go przekabacić? Dla przykładu Luke krótko się szkolił u Obi-Wana (i Yody), lecz mimo to "nie dał się skusić". Szczerze byłem właśnie ciekawy jak rozwiąza problem przejścia Anakina na Vader... i szczerze jestem rozczarowany.

    Po drugie co mi się kompletnie nie podobało to Generał Grieves (czy jak to się tam pisało :)... robot, który miał problemy z kaszlem 🙂 Bardzo śmiesznie się go oglądało 😛

    Po trzecie (i ostatnie... dam Star Warsom spokój) Imperator był bardziej groteksowy, niż straszny. Niby CIEMNA STRONA MOCY, a juz jak mu się te jego dziwne blizny zrobiły (po użyciu błyskawic 🙂 ), to zrobił się z niego taki szalony staruszek... Jako Kanclerz był już bardziej tajemniczy i straszny...

    KONIEC SPOILERÓW

    Dobra... teraz tylko czekam na opinie innych na temat Epizodu 3.

    Krusty
    Uczestnik
    #29063

    Największym plusem tego filmu był zwiastun Sin City, przez którego nie mogłem się całkowicie skupić na oglądaniu tego filmu, bo cały czas chodziła mi po głowie ta cholerna melodia z niego ;)....Będą Spoilery...Co do samego filmu to, że oczywiście efekty specjalne są porażające, ale to już standard w takich produkcjach. Inne plusy to masa odniesień to następnych epizodów, świetne pojedynki na miecze świetlne( wyjątek Dooku vs. Anakin), kapitalna rola R2-D2(Oskara dla najlepszego aktora komediowego to on musi dostać ;), godne odejście Mistrza Windu(gdyby nie wiadomo, kto to Imperium nigdy by nie powstało).Jeśli chodzi zaś o minusy to przede wszystkim wątek miłosny, którego nie dało się oglądać nawet na tyle krótko na ile, sie pojawiał, skopano też pozostać Giervousa, który jak na bohatera strony przeciwnej ni wypadł zbyt przekonującą - o wiele lepiej wypadł w serialu animowanym.No i to tyle.A Reasumując było to godne zakończenie pierwszej trylogii.

    Dalek
    Uczestnik
    #29066

    Spoileryna Cimną Stronę zbyt łatwo???Przecież to przeobrażenie widać w nim od 2giego epizodu (zemsta na zabójcach matki). Poza tym tekst przy morderstwie Dooku wyraźnie pokazuje, że on tego "chce, ale się boi". Potrzebuje pretekstu, żeby się wyzwolić. Taki pretekst daje mu wizje umierającej Padme. Zresztą w tym całym zamartwianiu się Anakin jest mocno egoistyczny. Luke jest tym kim miał być Anakin. Mimo, że popełnia te same błędy, to jednak w ostatecznym rozrachunku wybiera inną drogę. Długość szkolenia nie ma tu nic do rzeczy, tu chodzi o charakter.Generał Grievous został wcześniej uszkodzony przez Mace'a Windu, stąd kaszel (Clone Wars chapter 25). Dlatego nienajlepiej mu poszła walka z Kenobim. Wątek miłosny, a raczej dialogi suxx. Mocno zalatywały Brazylią.Genialna jest scena zakłądani hełmu oraz pierwsze słowa Anakina w kostiumie i reakcja po usłuszeniu odpowiedzi.W tym epizodzie poczułem wreszcie klimacik dawnych Star Warsów. Może to nie super film, ale zdecydowanie najlepszy z epizodów prequelowych.(aha wicięto wiele fajnych scen, co widać jak się porówna film z książką/komiksem, np. rozmowę Quin Gona z Yodą)

    r_ADM
    Uczestnik
    #29067

    Spoilery.....Owszem, wedrowka mlodego skywalkera na druga strone mocy jest widoczna juz w klonach, ale samo postawienie kropki nad i jest zalosne. dialog wygladal mniej wiecej tak:-zostaniesz moim uczniem !-yy, no dobra

    Dalek
    Uczestnik
    #29068

    SpoileryBo on tego chciał. Kiedy zabił Windu (myśła, że mu nie wybaczą, zamknął sobie jedną drogę <-to jest wręcz "kanoniczne" przejście na csm, takie rzeczy już występowały w świecia Star Wars np. w KOTOR) i wiedział, że innaczej Padme nie uratuje. Hamulce puściły...Poza tym, to nie film psychologiczny, tylko Star Warsy.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 330 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram