Forum › Fantastyka › Star Wars › Gwiezdne Wojny
Oznaczony: star wars
Po to się robi filmy żeby na nich zarobić. Ja wątpię żebym się wybrał. Ja nie jestem takim fanem SW jak Teal'c. 😀 Co do nowej trylogii pewnie poswtanie z oczywistej przyczyny już wiele razy tu powtarzanej. Mam nadzieję, że będzie ciekawa i w miarę dobrze zrobiona.
Ja bym się za nadto nie napalał na powstanie trzeciej trylogii. Lucas już dawno powiedział, że nie zamierza się w to angażować i nie ma zamiaru pozwalać żeby angażowali się w to inni. Nie mówiąc już o fakcie, że przerabianie poprzednich filmów na 3d kiedy spokojnie można zrobić nowy film z wykorzystaniem technologii do tego stworzonej co zawsze daje lepszy efekt, zdaje się potwierdzać jego słowa.
HmmMożliwe, że masz racje, ale czego się nie robi dla pieniędzy. Wystarczy ile już zrobił z różnym skutkiem. Przerabianie starych filmów na nowe to potwierdza. Łatwiej "poprawić" coś istniejącego niż robić nowe (nie zawsze to jest prawda). To tylko kwestia czasu zanim powstanie trzecia trylogia. Możliwe, że na podstwie jakieś książki 😀
Czy na podstawie książki to nie byłbym taki pewien. Z całym szacunkiem dla tego pana ale pod pewnym względem jest trochę zarozumiały. Gdyby tylko dał swoje błogosławieństwo to pod jego opieką powstałoby mnóstwo różnych ekranizacji i nowych produkcji rozwijających universum ale lepiej nie robić nic. Jeżeli zaś o pieniądze chodzi to dochody z serialowych gadżetów napełniają sakwę w takim tępie, że o sytuację materialną pan Lucas martwić się nie musi.I nie żebym był jakimś pesymistą. Naprawdę chciałbym, żeby w końcu zrobili coś nowego ale jak czytam jakieś newsy, że Lucas angażuje się w film o wróżkach albo daje błogosławieństwo dla serialu komediowego w universum Star Wars to mnie szczerze trochę skręca.
Tak mnie naszło, można gdzieś dostać pierwsze 3 części bez komputerowo dodanych efektów i nowych scen, czyli w takiej wersji jak leciały w kinach?
Legalnie? Wątpię. Na ile mi wiadomo, papa Lucas ma brzydki zwyczaj wycofywania starszych wersji.Całkowitego, kurde 🙁
Kiedyś myślałem, że ściągam właśnie te stare oryginalne części, ale one najwyraźniej już nie istnieją... Wielka szkoda.
Ostatnio kumpel ściągnął Atak Klonów w HD i miałem okazję, żeby obejrzeć ten film chyba pierwszy raz od 8 lat.Załamałem się- poza może 2 scenami jest to totalna kupa, widocznie 8 lat temu byłem zbyt zachłyśnięty Wojnami Gwiezdnymi, żeby dostrzec totalną ch****ość tego filmu. Wtedy dawałem 9/10, teraz to max ze 4, i to naciągane.Nie muszę chyba już wspominać o plastikowości, drewnianej 'grze' aktorskiej i pseudoepickości?Jedynie walka Yody z Lordem Dooku oraz walka Obi Wana z Jango Fett'em miotą do dziś, reszty może nie być.Aż boję się odpalić Zemstę Sithów. 😮
Hehe, niepotrzebnie. Zemstę oglądałem kilkukrotnie - nie pamiętam z niej nic. Po prostu nic 😀 Podejrzewam, że u Ciebie będzie tak samo 😀
Wiesz, tu nie chodzi o to, jak dużo pamiętam z tego filmu, boje się tego, że oglądając go TERAZ zatrę dobre wspomnienie po nim, podobnie jak to było z Atakiem Klonów :]
Nooo...To byłby problem. Z drugiej zaś strony zawsze można przepłukać niesmak, zapuszczając "Imperium kontratakuje" 😀
W Zemście Sithów jedyne co mi się podoba, to efekty. Eeeej, tam nie ma przecież nic więcej poza efektami ;> i choć nie wiem czemu, to lubię ten film. I tak chyba jest najbardziej udany z nowej trylogii, choć głupota i pseudo-wszystko w tym filmie bije po głowie jak obuch. Jedyny duży plus tej części to widowiskowość scen, choć pod koniec filmu megalomania i działania typu więcej, mocniej i jeszcze więcej dają o sobie znać --> nie wystarczyła już w miarę zwyczajna walka między Yodą a Palpatinem, musiał cały senat latać. Podobnie starcie Anakina i Kenobiego. Szkoda tylko, że za tą widowiskowością kompletnie nic nie idzie.
Jakby Senat tak nie latał, to Yoda nie mógł by się schować potem. Jakby Anakin tak nie latał, to nie byłoby uzasadnienia, czemu został tak zniszczony, ale nie zginął (i nie został dobity).Czepiacie się ot co, III to świetny film, zresztą rzućcie jakieś konkretniejsze argumenty, to go będę bronił, bo do samego "no przecież to szajz dla przedszkolaków" jakoś tak trudno się odnieść.
Też uważam, że to dobry film. Nie jest tak infantylny jak Mroczne Widmo, nie ma aż tak rażących telenowelo-podobnych scen miłosnych jak w Klonach. Jest to bez wątpienia najpoważniejszy z nowych filmów. Fajnie się go ogląda, choć zgodzę się, że zbyt przytłacza ilością błyskających laserów. Jak dla mnie scena, kiedy Anakin wchodzi do świątyni Jedi jest mistrzowska.
