Forum Fantastyka Star Trek Fakty i mity w Star Trek

Fakty i mity w Star Trek

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 65 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #71824

    Ehe... Żeby Zarathos mógł Ci popsuć zabawę związaną z oglądaniem ST swoją opioną o nim, najpierw musiałabyś go uznać za swój autorytet. Jesteś pewna, że tak o nim myślisz? ;>

    r_ADM
    Uczestnik
    #71828

    Ze tez sie ludzie nabieraja na tak prymitywna probe rozkrecenia flame'a...

    Eviva
    Uczestnik
    #71830

    Ze tez sie ludzie nabieraja na tak prymitywna probe rozkrecenia flame'a...

    E tam, nikt nie próbuje flejmować, nie przesadzaj.Kazdy ma prawo do swojej opinii. Ja na przykład uważam, że Picasso jest nie artystą, a partaczem, który umiał innym wmówić, że jest geniusz, a jest na tym swiecie sporo osób, które by mnie za to zlinczowało.

    Ehe... Żeby Zarathos mógł Ci popsuć zabawę związaną z oglądaniem ST swoją opioną o nim, najpierw musiałabyś go uznać za swój autorytet. Jesteś pewna, że tak o nim myślisz? ;>

    Nie miałam na myśli siebie, mnie nic nie popsuje radości z Treka... choc takie uwagi psują mi po prostu humor.

    Zarathos
    Uczestnik
    #71835

    Ja na przykład uważam, że Picasso jest nie artystą, a partaczem, który umiał innym wmówić, że jest geniusz, a jest na tym swiecie sporo osób, które by mnie za to zlinczowało.

    Obrazy młodego Picassa były piękne. Dopiero potem mu odbiło. Ale ogólnie jedna z Twoich opinii z którą się zgadzam.

    Ok, jedyna 😀

    The D
    Uczestnik
    #71836

    A wracając do latania WARPem po układach planetarnych. Odległości pomiędzy planetami i Słońcem w są tak ogromne w stosunku do ich rozmiarów, że trzeba by mieć prawdziwego pecha żeby w nie trafić. Gorzej z innym drobnym śmieciem, ale w sumie nie wiemy z jak masywnymi obiektami radzi sobie deflektor.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #71845

    które by mnie za to zlinczowało.

    zlinczował może nie, ale... z resztą never mind 🙂

    z jak masywnymi obiektami radzi sobie deflektor.

    Cóż, skoro okręty latają w warp, nawet wewnątrz układów gwiezdnych, to mozna śmiało przyjąć, że deflektor jest genialnym urządzeniem które radzi sobie z 99,9 % niebezpieczeństw związanymi z kolizjami kosmicznymi. 0,1 % pozostawiam wolności twórczej scenarzystów.

    Eviva
    Uczestnik
    #71857

    Obrazy młodego Picassa były piękne. Dopiero potem mu odbiło. Ale ogólnie jedna z Twoich opinii z którą się zgadzam.

    Ok, jedyna 😀

    Dobre i to :). Ja zresztą i tak najbardziej lubię obrazy Salvatore Dali, choć on to dopiero był kopnięty.

    mozna śmiało przyjąć, że deflektor jest genialnym urządzeniem które radzi sobie z 99,9 % niebezpieczeństw związanymi z kolizjami kosmicznymi. 0,1 % pozostawiam wolności twórczej scenarzystów.

    Przy dużej predkości dziurę w poszyciu może wybić nawet maleńki kamyczek. Bez deflektorów nie możnaby wogóle latać z odpowiednim przyspieszeniem. Inna rzecz to taka, na jakiej zasadzie one działaja, ale tu możnaby dywagować długo i namiętnie, gdyż takich technologii po prostu jeszcze nie mamy.

    Mnie interesuje co innego. Jak działa utrządzenie, które niweluje przeciążenie na statkach? I to nie na Galaxy czy choćby Constituion, choć to też, ale w jakiejś małej pluskwie? Przyspieszenie rzędu dwóch machów już może zabić człowieka, który jest słabszej kompleksji lub nie został przygotowany odpowiednim treningiem. O szybkości podświetlnej wogólenie wspominając.

    Reyden
    Uczestnik
    #71862

    Jedno ale Eviva .Od kiedy przyśpieszenie podaje się w machach ?Jak już co to w g lub m/s^2 . Największe przeciążenie jakie wytrzymał człowiek to coś koło 35 g . A co do działania tłumików inercyjnych to nie wiemy jak one działają .Chyba że ci chodzi o prędkość statku i związane z tym efekty .Dziś czasami piloci dostają jakieś choroby związanej z lotami z wysokim Ma ( > 3 Ma ) .A efektów relatywistycznych w ST jako takich nie ma - okręty mogą latać nawet z 0,92 c na silnikach impulsowych .

    Coen
    Uczestnik
    #71863

    Rey, nie czepiaj się semantyki 🙂 Skoro napisałeś odpowiedź to zrozumiałeś o co chodzi:)Z tego typu Faktami i Mitami w ST jest ten problem że fakty w jednym odcinku są mitami w innym i odwrotnie.Sam treka traktuje jako "bazę wypadową" z której można sobie powybierać co komu najbardziej pasuje. Sam np nie uznaje manewrowania w Warp, replikatorów masowych ani zasady walki okrętów jeden strzał jeden wrak.I pod takie między innymi zasady dokładam swoje 3 grosze.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #71865

    Mnie interesuje co innego. Jak działa utrządzenie, które niweluje przeciążenie na statkach? I to nie na Galaxy czy choćby Constituion, choć to też, ale w jakiejś małej pluskwie? Przyspieszenie rzędu dwóch machów już może zabić człowieka, który jest słabszej kompleksji lub nie został przygotowany odpowiednim treningiem. O szybkości podświetlnej wogólenie wspominając.

    Wg Okudy, tech-speca od efektów i wyjaśnień - "działają dobrze, dziękuję".

    Powaga, takiej odpowiedzi udzielił 🙂

    Jeśli interesuje Cię strona fizyczna ST - zwłaszcza w ujęciu dzisiejszej fizyki - polecam "Fizykę podróży międzygwiezdnych" Kraussa ( http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=2237 ).

    Z niektórymi zawartymi tam tezami można się zgodzić, z innymi niekoniecznie - ale przeczytać IMO warto.

    Eviva
    Uczestnik
    #71866

    Dzięki za radę, wypożyczę w bibliotece. Czytałam różne dzieła, ale tego akurat nie - bardziej mnie dotąd interesowały opracowania o budowie wszechświata i powstaniu planet. Przyspieszenie w machach podał mi znajomy inżynier, czemu nie pytajcie, bo nie wiem. W g oblicza się nie przyspieszenie, a przeciążenie, tyle wiem i wiem, ze teoretycznie można wytrzymać nawet 35 - ale bardzo krótko i trzeba być a. bardzo silnym, b. odpowiednio przygotowanym. Na Galaxy tymczasem mamy mężczyzn, kobiety i dzieci w różnym wieku, a nawet kota. A co to jest 35 g w porównaniu z prędkością stałą osiąganą w warp? To właśnie jest podstawowe pytanie. Gdy nauczymy się utrzymywać stałą grawitację w pojeździe mimo przyspieszenia zdolnego zabić, będziemy w domu. Na razie daleko nie zalecimy, bo człowiek nie jest maszyna.

    r_ADM
    Uczestnik
    #71870

    Wg Okudy, tech-speca od efektów i wyjaśnień - "działają dobrze, dziękuję".

    Powaga, takiej odpowiedzi udzielił

    To bylo o kompensatorze Heisenberga.

    Coen
    Uczestnik
    #71871

    Współcześnie osiągnięcie prędkości światła i większej z punktu widzenia przeciążenia też nie jest niemożliwe i bez tłumików. Po prostu będziemy przyśpieszać cały tydzień, miesiąc lub rok lub ile tam. Zdaje się, że silnik fotonowy i żagle słoneczne miały tak działać...

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #71872

    To bylo o kompensatorze Heisenberga.

    U Kraussa ta kwestia stała przy tłumiku inercyjnym, jestem niemal pewien. 🙂 Ale czytałem tę książkę na początku lat 2000, więc mogę coś źle pamiętać.

    Zarathos
    Uczestnik
    #71874

    A co to jest 35 g w porównaniu z prędkością stałą osiąganą w warp? To właśnie jest podstawowe pytanie.

    Nic nie jest. Prędkość to nie to samo co przyspieszenie. Przyspieszenie działa na ciało gdy zmienia się wektor prędkości (zmiana prędkości w czasie). Okręt może lecieć miliardy razy szybciej niż światło, ale jak nie będzie przyspieszał, to nikt wewnątrz tego nie poczuje.

    W g oblicza się nie przyspieszenie

    g to nazwa przyspieszenia ziemskiego - przyspieszenia ciała umieszczonego w polu grawitacyjnym Ziemi i wynosi w przybliżeniu 10 km/s^2. Przyspieszenie liczone w g to mnożnik wartości przyspieszenia ziemskiego (10 g to przyspieszenie 100 m/s^2).

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 65 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram