Forum › Fantastyka › Star Trek › Fabuła nowego serialu?
Hmm... r ADM, napisałes ze
"w zadnych z przytoczonych przez ciebie cytatow, nie atakuje ciebie bezposrednio, a jedynie prezentowane przez ciebie poglady. mam nadzieje ze zauwazasz roznice."
czyli jeśli ja teraz napisze ze tylko debile tak myślą to nie odczujesz tego osobiście?
Poza tym
"ale dla ciebie DW to tylko klepanina statkow majaca na celu podniesienie ogladalnosci."
Było już osobiście do T'Rekera i zbyt pozytywny kometaż to nie jest
Ale jego dodanie dało szersze pole manewru przy tworzeniu kolejnych odcinków
dokladnie, ale twoje wczesniejsze wypowiedzi, brzmialy tak jakby bez defianta serial nie istnial.
Nie wiadomo czy by istnial czy nie. A jak by istnial to jak by wylgadal tez nie wiemy. Ja uważam, że Defiant wniósł wiele dobrego do serialu.
Mówiąc szczerze to odnosze wrażenie, że to ty masz jakieś kompleksy, że musisz szukać zaczepki gdzie tylko się da.
jedyna osoba szukajaca zaczepki jestes ty ( na co zwrocil ci uwage mod, mile zaskoczenie btw ;P)
Heh... mod mi zwrócił uwagę abym na privie załatwiał wszelkie animozje itp. Ale nie widze aby pisał coś o zaczepkach. A i wierz mi - ja naprawdę mam lepsze rzeczy do roboty niż czepianie się ciebie.
Forum jest od przedstawiania swoich argumentów i opinii a nie od ich kwestionowania i wyzywania innych - cytuje "kolejny, kompletnie bzdurny, wyglaszany tylko przez ludzi, ktorzy ledwie lizneli ds9, argument." lub "ale dla ciebie DW to tylko klepanina statkow majaca na celu podniesienie ogladalnosci."
jedyna osoba, ktora tu kogos wyzywa to ty.
To chyba było wyżej, nie?
w zadnych z przytoczonych przez ciebie cytatow, nie atakuje ciebie bezposrednio, a jedynie prezentowane przez ciebie poglady. mam nadzieje ze zauwazasz roznice.
Coen podał najlepszy przykład. Wierz mi lub nie ale nie miałbym do ciebie pretensji gdyby nie właśnie te teksty... Zaczęliśmy dyskutować o fabule kolejnych ST. Stwierdziłeś że ciągłe badanie galatyki już było wiele razy. Rozmowa zeszła na DS9 po czym stwierdziłem, że gdyby nie wojna z dominium (od 3 sezonu do końca, mówiąc ogólnie) i ogólnie wiele zmian - to większość odcinków dalej byłaby nudna - i że kolejny serial w jednym określonym miejscu już nie odniósłby raczej takiego sukcesu. I po tym własnie zaczęła się kłótnia spowodowana twoim atakiem NA MNIE że w DS9 widze tylko walki okrętów. Wiem, że to powinniśmy załatwić na PRV'ie ale chce to po prostu zakończyć bo ani ja ani ty (?) widocznie nie chcemy się kłócić. Chciałem ci tylko przedstawić powód dla którego mam pretensje.
Od Moderatora:
Panowie skończcie ten offtopic. Może nie zauważyliście ale to jest temat "Fabuła nowego serialu" i o ile dyskusje o DS9 można jeszcze pod to podciągnąć to Wasze personalne wycieczki z pewnością nie. Kolejne takie posty będą kasowane.
@ Coen - patrz Regulamin pkt 1 i nie staraj się obrażać innych piszących - jest różnica między "bzdurny pogląd" a "ktoś kto tak myśli to debil"
@ r_ADM - prośba na przyszłość o nienadużywanie przymiotników "bzdurny" etc. - napisz po prostu, że się nie zgadzasz, unikniemy w ten sposób podobnych reakcji i bezprzedmiotowych dyskusji
@ T'Reker - to co i kto Cię "wkurza" czy też nudzi to Twój problem a nie wszystkich forumowiczów; a wątków, które Ci nie odpowiadają nie musisz czytać
czyli jeśli ja teraz napisze ze tylko debile tak myślą to nie odczujesz tego osobiście?
komentarz to nie jest
chyba mnie nie zrozumiales...
a propos formuly serialu, w ktorym statek mialby latac przez galaktyke.
'eksploracja kosmosu' juz dawno sie ludziom znudzila. bardzo trudno jest napisac cos nowego w takiej konwencji serialu, a trudno zeby po 10 raz opowiadac te same historie ( dokladnie to robi entek, bardzo duza czesc odcinkow to zerznieta historia z tng albo voyagera). i faktu tego nie zmieniloby podmienienie ludzi na romulan czy klingonow.
a propos formuly serialu, w ktorym statek mialby latac przez galaktyke.
'eksploracja kosmosu' juz dawno sie ludziom znudzila. bardzo trudno jest napisac cos nowego w takiej konwencji serialu, a trudno zeby po 10 raz opowiadac te same historie ( dokladnie to robi entek, bardzo duza czesc odcinkow to zerznieta historia z tng albo voyagera). i faktu tego nie zmieniloby podmienienie ludzi na romulan czy klingonow.
Osobiście Entka też nie lubie. W ogóle prequel uważam za fatalny pomysł. Po co zwiedzać to co już zostało zwiedzone? Enterprise zrzyna historie z innych właśnie dla tego, że jest on ograniczony fabułą późniejszych treków. W sumie nie wiemy jak wyglądałby nowy serial kontynuujący idee TOS i TNG (nie VOY i ENT). A ja mimo wszystko coraz bardziej byłbym za osadzeniem akcji na Klingońskim okręcie (najlepiej BoP). Każdy kto oglądał odcinki DS9 rozgrywające się na Rotaran lub Ch'Tang (nie wiem czy poprawnie napisałem) wie o czym mówie.
Rzeczywiście federacyjny punkt widzenia robi się trochę nudny (szczególnie w voyu, gdzie dzielna Kaśka nie może nagiąć ani trochę zasad dla dobra swojej załogi).
T'Reker napisał
Osobiście Entka też nie lubie.
TOS i ENT były genialne.
^to z twojego pierwszego postu ;P
W sumie nie wiemy jak wyglądałby nowy serial kontynuujący idee TOS i TNG
nie chcialbym zaczynac kolejnego OT ale tng nie kontynuowal ideii tosa.
A ja mimo wszystko coraz bardziej byłbym za osadzeniem akcji na Klingońskim okręcie (najlepiej BoP).
jakkolwiek bardzo lubie klingonow, i odcinki typu 'soldiers of the empire' uwazam za jedne z najlepszych odcinkow SF to nie chcialbym ze cos takiego powstalo. w tej chwili w treku nie ma scenarzystow ktorzy mogli by odpowiednio rozwinac klingonow.
'eksploracja kosmosu' juz dawno sie ludziom znudzila. bardzo trudno jest napisac cos nowego w takiej konwencji serialu, a trudno zeby po 10 raz opowiadac te same historie ( dokladnie to robi entek, bardzo duza czesc odcinkow to zerznieta historia z tng albo voyagera). i faktu tego nie zmieniloby podmienienie ludzi na romulan czy klingonow.
Eksploracja a eksploracja to nie to samo, właśnie klingonski punkt widzenia zmienił by sporo, i zmusiła do innych odcinków. Bo np odcinki gdzie Voyek czy Entek spędzają cały czas na studiowaniu anomalii nie miałby sensu gdyż u klingonów pierwsze badanie anomalii składa się z 3 szybkich etapów
1 - wykrycie anomalii
2 - odpalenie salwy z dezruptorów w anomalie
3 - w zależności od efektu zastosowanie się do jednej z 3 instrukcji
* brak jakiejkolwiek reakcji, brak zagrożenia, lecimy dalej, ewentualnie jak jakiś naukowiec będzie chciał się pobawić to se tu przyleci
* jakaś niezwykła aktywność ze strony anomalii, odwrót i wezwanie posiłków
* zniszczenie anomalii, zniszczenie problemu można lecieć dalej
Tak więc taki serial o klingonach musiał by się skupiać na czymś innym, jak rozwój bohaterów, rozwikływanie zagadek z przeszłości Imperium (np kim byli Her'Qowie i co się z nimi stało), pokazanie odrodzenia moralnego Imperium (sól w oko federacji), lub też zerwanie z cukierkowatą idealna federacja, niegodziwymi, wiecznie mieszającymi romulanami czy wiecznie wyżynającymi, głupimi się klingonami (jakie to utrwalił TNG, Ds9 to naprostował mocno ale potem Voyek znowu zaczął stereotypować)
w tej chwili w treku nie ma scenarzystow ktorzy mogli by odpowiednio rozwinac klingonow.
Ja i moja załoga możemy 😉
T'Reker napisał
Osobiście Entka też nie lubie.
TOS i ENT były genialne.
^to z twojego pierwszego postu ;P
Pomyliło mi się w tym pierwszym poście - zamiast ENT miał być TNG. Już zresztą poprawiłem.
W sumie nie wiemy jak wyglądałby nowy serial kontynuujący idee TOS i TNG
nie chcialbym zaczynac kolejnego OT ale tng nie kontynuowal ideii tosa.
Chodzi mi o to, że każdy odcinek to kolejna przygoda, czy to na planecie czy to gdziekolwiek indziej. Nie było raczej jakiegoś jednego dużego wątku kontynuowanego przez reszte odcinków (DS9 - wojna z dominium, VOY - podróż do domu/borg). Owszem, były jakieś poboczne (Q, Borg itp) ale nie to co DS9 czy VOY. Oba seriale były ogólnie do siebie podobne pod wieloma względami i o to mi chodzi.
