Forum Fantastyka Star Trek Dylemat na temat oceny postawy federacji

Dylemat na temat oceny postawy federacji

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 79 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #113896

    Chyba jednak chodziło o lekarstwo. Lek to przede wszystkim waluta Albanii.

    iron1992
    Uczestnik
    #113902

    jest walutą. Ale nigdzie nie jest zabronione aby korzystać z istniejących walut bo równie dobrze mogło by być tak że dali im kredyty jak jest w wielu grach, filmach i książkach

    krzysio4
    Uczestnik
    #120087

    Przyznam, iż ciekawi mnie stwierdzenie

    Po czym wnosisz, iż tak jest?
    Jak dla mnie okręty Fed są uzbrojone całkiem do rzeczy. Ostatecznie pałętają się po kosmosie podczas kilkuletnich misji, natrafiając na inne rasy - i mimo uzbrojenia w - jak to nazywasz - nie wiadomo co - wracają do baz. Więc jak to jest? 🙂

    Bardzo słuszna uwaga, weź se na to voyagera 🙂 Polecieli na drugi koniec galaktyki gdzie zmierzyli się z dość spora ilościa przeciwników z czego na koniec borg ( a voyager to naukowy statek 😉 )

    domirex
    Uczestnik
    #120088

    To gdyby stworzyli pancernik kosiłby wszystko na swej drodze (STO to obrazuje)

    Melnikor
    Uczestnik
    #120090

    To gdyby stworzyli pancernik kosiłby wszystko na swej drodze (STO to obrazuje)

    Nie zgodzę się z tym w pełni, 'potęga' okrętów Federacji była zmienną zależną od odcinka. W jednym okręt przebijał się z palcem w reaktorze przez eskadry przeciwnika, żeby w następnym być na skraju zniszczenia od pojedynczego patrolowca. UFP posiada dobrą technologię bojowo/defensywną ale nie jest wcale dużo lepsza od innych potęg galaktyki.

    STO nie może być tu też w żadnej mierze jakimkolwiek wyznacznikiem, bo jako gra ma całkowicie zachwiane proporcje.

    domirex
    Uczestnik
    #120093

    Wiem, to o STO było ironicznie (czasami trudno przez ekran przesłać ironię). Natomiast w swoim kwadrancie mimo pokojowego nastawienia okręty dorównywały np. Klingońskim. Gdy FED zaczęła projekt Defiant miała małe doświadczenie w takich okrętach. Nie mal go zawieszono jednak okręty nie raz pokazały na co je stać. Voyager w delcie to kiepski przykład po okręt mierzył się z bronią nie spotykaną w alfie. "U siebie" spokojnie mógł by walczyć z kardasjańskimi czy romulańskimi średnimi krążownikami.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #120095

    Problemem Federacji nie jest technologia, ale mala ilosc nowoczesnych okretow, zdatnych do prawdziwej walki, a nie odrzucania slabiej wyposazonego przeciwnika. Przyklad? Dominium. Organizacja majaca odciety dostep to swoich baz w gammie, moderniuzujaca sprzet kardazjanski potrafila zmusic Federacji i Klingonow do szukania pomocy u Romulan. To znaczy, ze sami nie wygraliby z chmarami szturmocow i lekkich statkow, do wlaczenia sie Romulan do walki stracili Benzar i Betazed, a to byly kluczowe swiaty, nie jakiestam kolonie/

     

    STO nie jest zadnym porownaniem sil statkow. Zuczek Jem'Hadar jest najelszym (do premiery T6) okretem bojowym, a w filmie dorownywal osiagami Mirandzie.

    domirex
    Uczestnik
    #120099

    Mnie dziwiło że wojowniczka rasa klingonów nie dawała rady z siłami Dominium, Federację można zrozumieć ale KDF?

    The D
    Uczestnik
    #120102

    Dominium. Organizacja majaca odciety dostep to swoich baz w gammie, moderniuzujaca sprzet kardazjanski potrafila zmusic Federacji i Klingonow do szukania pomocy u Romulan. 

    Zauważ, że Kardazjanie, nawet bez wsparcia Dominium nie byli może największą siłą w kwadrancie, ale też nie byli popychadłem. Prowadzili wieloletnią wojnę z Federacją, z klingonami radzili sobie gorzej, ale przewaga nie była przytłaczająca. No i w Alfie dominium miało dodatkowych, mniejszych sprzymierzeńców.

     

    Mnie dziwiło że wojowniczka rasa klingonów nie dawała rady z siłami Dominium, Federację można zrozumieć ale KDF?

    KDF, podobnie jak UFP były infiltrowane przez zmiennych, jak pamiętamy czasem nawet na najwyższym poziomie.

    Melnikor
    Uczestnik
    #120103

    Zauważ, że Kardazjanie, nawet bez wsparcia Dominium nie byli może największą siłą w kwadrancie, ale też nie byli popychadłem. Prowadzili wieloletnią wojnę z Federacją, z klingonami radzili sobie gorzej, ale przewaga nie była przytłaczająca. No i w Alfie dominium miało dodatkowych, mniejszych sprzymierzeńców.

     

    KDF, podobnie jak UFP były infiltrowane przez zmiennych, jak pamiętamy czasem nawet na najwyższym poziomie.

    Plus Dominium mogło prawie że na bieżąco odnawiać swoją wyszkoloną siłę żywą, podczas gdy Federacja i KDF (jakby skorzy do chwalebnej śmierci nie byli) musieli bardziej uważać na straty własne. Bo okręt można odbudować, ale wyszkolenie załogi trwa dłużej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #120109

    Kardazjanie przez 30 lat walczyli z Federacja, ale to byla dziwna wojna. UFP nie atakowalo, nawet lepiej, nie odbijalo zajetych przygranicznych ukladow, mimo miazdzacej przewagi ilosciowej i technologicznej. Po prostu pilnowala "nowej" granicy. Nie ma to jak pacyfisci i icioci w jednym na froncie.

     

    Unia Kardazjanska zawsze byla zacofana wzgledem Federacji, Klingonow i Romulan. Szczyt ich technologii - Galor i tak mial z jakies 20-30 lat do tylu w porownaniu w Nebualmi i Galaxy. I nie mogla zagrozic powazne Federacji.

     

    A Dominium potrafilo bardzo szybko przystosowac kardazjanska technologie do wojny totalnej. I to w taki sposob, ze spokojnie mogli atakowac, a nie bronic sie. I nie mieli ZADNYCH sojusznikow, pakt o nieagresji nie jest sojuszem. Z Breenami skumali sie dopiero pod koniec wojny, gdy kardazjanski ruch oporu dal sie we znaki, a nie ataki Sojuszu Federacji.

     

    Federacja nie jest gotowa na wojne na pelna skale, nawet po zakonczeniu konfliktu z Dominium. Sila, posiadajaca takie same rezerwy ludzie i materialowe bz problemu podbije Federacje, bo podobnie jak obecnie Francja i Wlochy nie rozumieja, ze jesli chce sie miec pokoj to trzeba szykowac sie na wojne. Zawsze tak bylo i bedzie.

    The D
    Uczestnik
    #120124

    Unia Kardazjanska zawsze byla zacofana wzgledem Federacji, Klingonow i Romulan. Szczyt ich technologii - Galor i tak mial z jakies 20-30 lat do tylu w porownaniu w Nebualmi i Galaxy. I nie mogla zagrozic powazne Federacji.

    W TNG jakoś tej miażdżącej przewagi między Galorami a Enterprise nie widać.

    A Dominium potrafilo bardzo szybko przystosowac kardazjanska technologie do wojny totalnej. I to w taki sposob, ze spokojnie mogli atakowac, a nie bronic sie.

    Przecież w trakcie bitew w DS9 latają te same Galory.

    I nie mieli ZADNYCH sojusznikow, pakt o nieagresji nie jest sojuszem. Z Breenami skumali sie dopiero pod koniec wojny, gdy kardazjanski ruch oporu dal sie we znaki, a nie ataki Sojuszu Federacji.

    Z nazwy są wspomniani przynajmniej Son'a. A co do ruchu oporu to mylisz skutek z przyczyną. To właśnie ruch oporu narodził się z tego, że Kardazjanie poczuli, że są traktowani coraz bardziej podmiotowo, m. in. przez dołączenie Breenów do sojuszu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #120130

    The D, nie porownuj ze soba zewnetrzy okrety, bo jesli tak pomyslimy to Klingoni wciaz lataja tymi samymi B'Relami jak sto lat temu :>

     

    Pamietam jak 2 Galory ostrzelaly Enterprise'a w TNG w odcinkach o szukaniu przodkow wszystkich ras i tam mocnym ostrzalem zaledwie uszkodzili silniki. Te "same" Galory, a dokladniej ich klucz (3-6 jednostek) rozwalily Nebule w DS9, a wiec na pewno byly ulepszone.

    domirex
    Uczestnik
    #120132

    Ta pacyfistyczna postawa nie działa na ich korzyść. Federacja powinna mieć siły zbrojne gotowe do obrony i do ofensywy. Wtedy można by w większym stopniu cieszyć się pokojem mając strzelbę pod kołdrą.

    Melnikor
    Uczestnik
    #120134

    The D, nie porownuj ze soba zewnetrzy okrety, bo jesli tak pomyslimy to Klingoni wciaz lataja tymi samymi B'Relami jak sto lat temu :>

     

    Pamietam jak 2 Galory ostrzelaly Enterprise'a w TNG w odcinkach o szukaniu przodkow wszystkich ras i tam mocnym ostrzalem zaledwie uszkodzili silniki. Te "same" Galory, a dokladniej ich klucz (3-6 jednostek) rozwalily Nebule w DS9, a wiec na pewno byly ulepszone.

    Nebula to nie Galaxy. Galaxy miał od początku znaczny potencjał obronny jako jednostka eksploracyjna, Nebula za to była niczym innym jak holownikiem WARP do podwożenia odpiętych spodków z Galaxy. 

     

    Poza tym nie patrz na wizualne osiągi statków w poszczególnych odcinkach, bo te zależały od potrzeb danego odcinka, czy nawet sceny. Na początku odcinka okręt dostaje łupnia od pojedynczej fregaty, żeby na koniec przebić się bez problemu przez całą eskadrę. Magiczna modernizacja w 6 godzin?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 79 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram