Ja akurat jestem stary na TSS, ale rok z górką (a może to już dwa?) temu zniknąłem z netu z powodu awarii, delikatnie rzecz biorąc, komputera. A że nie miałem potrzeby kupna nowego, więc żyłem szczęśliwy z książkami, działką i kotem, a z kompem miałem styczność tylko w pracy. Jak ktoś nie miał okazji - polecam spróbować takiej komputerowej diety oczyszczającej.Teraz jestem z powrotem i pewnie prędko nie zniknę, bo komp potrzebny do pracy w domu. Tych, których mnie jeszcze pamiętają pozdrawiam serdecznie i jeżeli będę mógł się do czegoś przydać - mój PW jest znowu czynny.