Forum › Fantastyka › Star Trek › Czemu nie powtarzają ST:Voyager i DS9
I znów dyżurny, absolutnie ambitny i absolutnie oryginalny pomysł swieżaków, uśredniając copółroczna fandomowa odezwa 'weźmy się i zróbcie petycje'. Ze tez tobie Piotruś chce się jeszcze to łopatologicznie wyjaśniać to ja się szczerze dziwie ;>
Wybacz, że My malutcy zabieramy głos, i irytujemy Ciebie i innych weteranów. Przepraszamy że zaglądamy na tę stronę i prosimy o wyrozumiałość. Jeszcze takiej bufonady nie widziałem na tym forum, cóż zawsze jest jakiś bufon. Dziękuję natomiast Piotrowi za jego cierpliwość i z chęcią pomogę na tyle , na ile pozwalają moje skromne możliwości.
Nie napinaj się Erixin i bez wycieczek osobistych bo ani to poważne, ani na miejscu. Czytaj ze zrozumieniem. Temat petycji pojawia się w fandomie co jakiś czas, hurraoptymizm trwa zwykle parę dni i tyle z tego jest, bo jakoś do tej pory nic się w TV w tej materii nie zmieniło. Widocznie wymagam za dużo, by się świeżym chciało chociaż poszukać czy podobny temat już był (a było to pewnie wałkowane już parę razy). Lepiej wziasc się za coś mniej 'widocznego' acz bardziej przydatnego dla fandomu czy portalu niż jakaś tam petycja (Piotr ma pewnie szczegóły). Skoro tak się deklarujesz z pomocą to cieszy mnie to niezmiernie, powstaje tylko pytanie na ile te deklaracje są prawdziwe i na jak długo starczy ci zapału, bo ofiarujących pomoc było już tu bardzo wielu a ich efekty nikłe. Rozumiesz wiec moje wątpliwości. Jeśli natomiast masz problem z tym ze nie uważam pomysłu petycji za wspaniały i genialny, no cóż czas się ogarnąć i przywyknąć ze inni maja czelność mieć inne zdanie niz twoje.
Ja nadal opcjonuje za klingońskim atakiem na stacje telewizyjne! 😈 (tak jakby kogoś to interesowało, to informuję skromnie i po cichu z mojego zaścianka :blush: )
No dobra pomysł z petycją to nie wypał. Dzięki Piotr za łopatologiczne wyjaśnienie 🙂 A powiedzcie mi czy my, że tak powiem jako fani s-f jesteśmy w jakiś ogólny sposób zorganizowani? Są jakieś zjazdy, konwenty czy coś takiego? Sory jak to głupie pytania. Ja bym chciał pomóc i to bardzo 🙂 niestety na tworzeniu stron ni w ząb się nie znam ale w kwestiach w których mogę być pomocny to dajcie cynka 🙂 P.S. Manul Twój pomysł uważam za najlepszy 😉
A powiedzcie mi czy my, że tak powiem jako fani s-f jesteśmy w jakiś ogólny sposób zorganizowani? Są jakieś zjazdy, konwenty czy coś takiego? Sory jak to głupie pytania.
Głupimi bym ich nie nazwał, ale naprawdę wystarczy nieco pogrzebać w sieci, a w zasadzie to śledzić newsy na tym forum.
Zjazdy są co roku, możesz o nich (no, na razie był jeden ;)) w odmentach forum poczytać.
W zasadzie nie ma (a przynajmniej nie kojarzę) konwentów czysto sci-fi, ale w Polsce corocznie organizowanych jest kilka, kilkanaście konwentów ogólnofantastycznych z największym Polconem na czele. Jak wiadomo obecnie jest mod a na fantasy i ona przeważa także na konwentach, ale są elementy programu jak najbardziej s-f. Konwenty sa organizowane przez lokalne kluby (tak jak warszawska Avangarda przez Stowarzyszenie "Avangarda"), a najwazniejsze kluby lokalne są członkami Stowarzyszenia "Fandom Polski", ale większość uczestników nie jest formalnie nigdzie zapisana.
Problem z mediami masowymi jest taki, że każde medium – nie zależnie od tego, czy jest to prasa, telewizja, czy radio – ma swoją grupę docelową. Ta grupa docelowa to po prostu uśredniona opinia widzów. Innymi słowy to, co się w mediach przyjmuje, to to, co trafia do jak najszerszego grona odbiorców. Efektem takiego zabiegu jest tworzenie ramówki, która w szczytowych punktach oglądalności, wyświetla papkę, taką jak na przykład taniec z gwiazdami. Podobnie jest „niestety” z kanałami tematycznymi. Puszcza się to, na czym właściciel może najwięcej zarobić. Z tego też względu petycje i podobne apele, nawet bardzo żarliwe, nie przynoszą skutku.Trzeba przyjąć do wiadomości, że TV działa na zasadach Ferengi. No profit – no fun. Nie dziwię się, bo będąc właścicielem całej stacji robiłabym podobnie.Działalność fantomu nie powinna polegać na „zastraszaniu” stacji telewizyjnych kolejną lawiną petycji. Trafią one do niszczarki, a po co marnować drzewa. W moim skromnym (i pewnie całkowicie idiotycznym) mniemaniu podstawowym zadaniem zdeklarowanego fana jest zachęcenie potencjalnego odbiorcy (ech, szumne słowa) do obejrzenia (przynajmniej kilku) odcinków treka. Chociaż w tym wypadku też należy być ostrożnym, bo nic nie odstrasza tak, jak zbyt gorliwy „nagabywacz”.Pewnie po kimś powtarzam, pewnie to wszystko jest po prostu oczywiste, ale uważam, że bez zainteresowanego środowiska, bez „podatnego gruntu”, nie będzie nie tylko powtórek w TV, ale przede wszystkim nie będzie powstawać nic nowego.
I dlatego nie oglądam telewizji. Choć niektórzy twierdzą, że nie oglądam jej, bo nie stać mnie na telwizor, który nie psuje się średnio raz na 20 minut. W każdym razie wygrałam z systemem!Internet zapewnia mi oglądanie seriali, które lubię, kiedy tylko chcę. Rozmowy o piractwie i innych takich zostawmy na później.
Manul, właśnie potwierdziłeś moją tezę o tym, że telewizja nie wygra z internetem :). W internecie można dotrzeć do tego, na co akurat ma się ochotę i tak sobie zaplanować "seans", żeby nie koligowało to z czasem przeznaczonym na coś innego. A to wszystko bez konieczności dopasowania się do telewizyjnej ramówki :)A piractwo przemilczę. Choć wydaje mi się, że dałoby się temu zaradzić 😉
Efektem takiego zabiegu jest tworzenie ramówki, która w szczytowych punktach oglądalności, wyświetla papkę, taką jak na przykład taniec z gwiazdami. Podobnie jest „niestety” z kanałami tematycznymi. Puszcza się to, na czym właściciel może najwięcej zarobić.
Nie do końca. W sytuacji gdy jest 100 stacji nadających lekkostrawną dla każdego papkę, ciężko znaleźć miejsce dla kolejnego sprzedawcy papki. A ktoś nadający soczysty tatar może znaleźć sobie niszę. Tylko, że nasze TV jeszcze nie doszło do takiego stadium i chyba może nie dojdzie pogrążona przez VoD, strumieniowanie przez internet i tym podobne.
