Forum › Trek.pl › Newsy › Fantastyka › Czaszka prawdziwego Spocka?
Od wybrzeży Irlandii do Nowej Funlandii jest ok 3000 km = 200 dni, dalej o rząd wielkości za dużo.
Owszem rzeczywiście można powątpiewać w taką wędrówkę, bo to spory kawał drogi. Można by przyjąć, że ludy z północnej Azji dwukrotnie zasiedlały Amerykę przez Cieśninę Beringa. Pierwszy raz około 30-40 tys. lat temu i doszły aż do Ameryki Południowej, a później kolejny raz 13 tys. lat temu. Wszystko było by w tej teorii OK. gdyby nie informacje zawarte w przytoczonym już przeze mnie wcześniej linku:
Chodziło mi o to, że nie jestem w stanie uwierzyć w wędrówkę po zamarzniętym Atlantyku w czasie zlodowacenia (20000 lat temu?)W przepłynięcie Atlantyku już bardziej - wszak Thor Heyerdahl zrobił to na Ra II
Ależ ja też w to nie wierzę.Romek, słoń może i był, ale równie dobrze mógłby to być falsyfikat. A twarze ludzi być może zakorzeniły się w kulturze podróżników, jako że wywodzimy się z Afryki, niekoniecznie musi to aż tak dziwić.
Co do kosmitów i ludzi kiedyś to tak na człopski rozum przylatuje obca cywilizacja patrzą planeta z zwierzątkami które zaczynają coś kombinować z ogniem itp Więc robią parę fotek pobierają próbki zostawią satelitę i lecą dalej lub wariant nr 2 biorą czego im potrzeba i tyle ich widziano. A nie uczą miejscowych jak wyplatać koszyczki, wkładając główki dzieci między deseczki no i małe XXX z lokalną florą i fauną :EJak się ludzie przemieszczali po czapach lodowych to migli wcinać foki, wielorybki i inne grupy ( w końcu nawet w europie są znajdowane stanowiska osad z epoki kamienia w których są obgryzione kości ludzi więc ... ) My ludzie mam tak nasrane w czachach że nie wierzymy że jako gatunek osiągnęliśmy wszytko sami, a to jakiegoś boga wymyślamy lub kosmici nas uczyli.
My ludzie mam tak nasrane w czachach że nie wierzymy że jako gatunek osiągnęliśmy wszytko sami, a to jakiegoś boga wymyślamy lub kosmici nas uczyli.
No, tych kosmitów to ciągle się gdzieś wpycha. Dzisiaj oglądałem na dwójce program Cejrowskiego i też wspominał o kosmitach. Mówił że według światłych ludzi sprzed lat kosmici nam pomagali bo w różnych częściach świata robi się taką samą broń, domy itp. a zapomina się o tym że to wszystko jest takie samo bo inaczej dom woda zaleje albo się nie będzie trzymał kupy a broń nie działa.
My ludzie mam tak nasrane w czachach że nie wierzymy że jako gatunek osiągnęliśmy wszytko sami, a to jakiegoś boga wymyślamy lub kosmici nas uczyli.
No, tych kosmitów to ciągle się gdzieś wpycha. Dzisiaj oglądałem na dwójce program Cejrowskiego i też wspominał o kosmitach. Mówił że według światłych ludzi sprzed lat kosmici nam pomagali bo w różnych częściach świata robi się taką samą broń, domy itp. a zapomina się o tym że to wszystko jest takie samo bo inaczej dom woda zaleje albo się nie będzie trzymał kupy a broń nie działa.
Znałam kiedyś Cejrowskiego osobiscie i nie zdziwię się nawet, jak powie, że sam jest z kosmosu. A w tym, co piszesz, faktycznie coś jest. Wszędzie budowe domu zaczyna się od dołu, nie od góry i nie trzeba było kosmitów, by ludzie pojęli, że inaczej się nie da.
Nie chodziło mi o budowanie od dołu do góry. Tylko o to że tam gdzie przez bardzo częste i długotrwałe deszcze poziom wody podnosi się o 2-3 a nawet więcej metrów. Ludzie nie budują domów na wzgórzach tylko nad rzeką ale na wysokich palach.
Co do kosmitów i ludzi kiedyś to tak na człopski rozum przylatuje obca cywilizacja patrzą planeta z zwierzątkami które zaczynają coś kombinować z ogniem itp Więc robią parę fotek pobierają próbki zostawią satelitę i lecą dalej lub wariant nr 2 biorą czego im potrzeba i tyle ich widziano. A nie uczą miejscowych jak wyplatać koszyczki, wkładając główki dzieci między deseczki no i małe XXX z lokalną florą i fauną :E
(...)
Wiesz kilka rzeczy tu może wejść:
1) Oni myślą innymi kategoriami niż my 😉
2) Życie/inteligentne życie we wszechświecie jest bardzo rzadkie, znajduja je raz na kilka pokoleń i jak już gdzieś na nie trafią, to to nielada gradka do badań;
3) Hodują nas, tak jak my koty czy myszy;
3a) To zpunktu 3., tylko z modyfikacją, że jak już dostatecznie dojrzejemy, to zrobią z nas niewolników albo zjedzą 😉
3b) To z ponktu 3., tylko z modyfikacją, że jesteśmy ich planetą wczasową, gdzie przylatują na urlop i wtedy się (z) nami bawią;
4) Jakaś grupka ugrzęzła w okolicy na 500 lat (oni odczuli to tak jak my trzy ;)) i czekając na magiczną wyrwę w podprzestrzeni dzięki której mogliby wrocić do domu z nudów się nami zajeli;
4a) To z punktu 4., tylko z modyfikacją, że wychodowali nas od zera (wtedy to trwałoby dłużej niż 500 lat, ale i oni żyliby odpowiednio dłużej).
