Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Choroby genetyczne i kontrola urodzin w społeczeństwie
To ja mam pytanie od sibie do Evivy i R'Cera - dlaczego chcecie pozbawiać ludzi możliwości prokreacji w ogóle? Owszem badania prenatalne i ew. aborcja płodów z uszkodzonym DNA są droższe, ale dają szansę na posiadanie zdrowego dziecka.
Tylko mi tu nie wyjeżdżajcie z przeludnieniem i brakiem żywności - bo to akurat nie stanowi problemu i prawdopodobnie w ogóle nie będzie.
Ja nie piszę o bezwzglednej sterylizacji a o czasowym pozbawieniu płodności. To róznica. Taki człowiek nie mógłby jedynie posiadać potomstwa przez czas brania środka. Chodzi o to by ludzie z nośnikami błędów w DNA nie przenosili ich na kolejne pokolenia. Ponieważ nie jest mozliwe leczenie DNA i chyba nigdy nie bedzie to mozliwe, ponieważ człowiek składa się z miliardów komórek a w każdej jest ten błąd więc nie mogliby się oni rozmnażać i roznosić po świecie chorób genetycznych. Poprawienie błędy mozliwe jest w komórce rozrodczej, ale to jest już inzynieria genetyczne i zaraz byłoby larum, że za chwilę będziemy "produkowac" nadludzi. Nawet alkoholik miałby prawo do dziecka, pod warunkiem, że się wyleczą.
R'Cer, twoim sposobem w ciągu kilku lat nie byłoby komu ograniczać posiadania dzieci, bo elegancko byś doprowadził do zagłady ludzkości. Nie przytoczę dokładnych danych, ale wedle mojej wiedzy znakomita większość populacji posiada w sobie jakieś "chore" geny, recesywne czy nie, ale posiada. Serwujesz sposb nie na zdrowe społeczeństwo, a na zniszczenie ludzkości. Gratuluję. Na szczęście takie poglądy są o tyle nieszkodliwe, bo nierealne do wprowadzenia, nie dlatego, że nie ma lub są możliwości, ale dlatego, że nikt do tego nie dopuści. Frustrujące jest jedynie to, że nie trafiają do Ciebie żadne rozsądne argumenty. Jak groch o ścianę...
Można wprowadzić na całym świecie. Kwestia mozliwości technicznych. Można to wprowadzić do zbóż czy wody i juz jest powszechne.
Bez pytania obywateli suwerennych państw o zgodę.
To się nazywa inwazja.
Wady genomu można wykryć u rodziców.
Zaś pewność wystąpienia tych wad u potomstwa zazwyczaj nie jest równa 1. Już Ci tłumaczyłem, że jeśli chodzi o prawdopodobieństwo, to miałeś mniejsze szanse na to, by się w ogóle urodzić, niż spora część rodziców z wadliwym genomem na posiadanie zdrowego dziecka. Widać nie dotarło.
Bo tacy nie mają wyboru ze względu na naciski otoczenia czy kościoła.
Nie żartuj sobie. Wg polskiego prawa (Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży konkretnie):
Art. 2: Organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego muszą zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu.
Art. 4a : Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (aborcji można wtedy dokonać tylko do czasu, aż płód nie osiągnie zdolności do życia poza organizmem matki - praktycznie do 24 tygodnia ciąży), zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa (aborcja dopuszczalna do 12 tygodnia ciąży).
Dodatkowo Kodeks Etyki Lekarskiej:
Kodeks Etyki Lekarskiej
Daje lekarzowi prawo do odmowy wykonania aborcji, jeśli sprzeciwia się ona jego sumieniu. Mówi też, że lekarz nie może się sprzeciwiać zasięgnięciu przez pacjenta opinii innego lekarza, a na żądanie pacjenta musi mu ułatwić taką konsultację. Nakazuje udzielać pacjentowi pełnej informacji o stanie jego zdrowia, rokowaniach i możliwych metodach postępowania tak, żeby pacjent mógł sam zdecydować o dalszym postępowaniu w swojej sprawie.
Zarathos odpowiedział na to pytanie.
Popatrz post wyżej i upewnij się, że aby na pewno. Jak już napisałem
Rozpatruję długość, nie to, z czego je wykonano. W kontekście tej jednej cechy są one identyczne.
Ciekawe. Jakoś o łamaniu praw człowieka w kontekście ograniczenia urodzeń nie było mowy.
Jeśli jest to ograniczenie narzucone odgórnie, to jest to łamanie praw człowieka, czy Ci się to podoba, czy nie.
Słowo jakiemukolwiek oznacza pojedynczość a nie wszystkich. Jesli prawo takie wyłoby wprowadzone przez wszystkie państwa na swiecie nie byłoby możwy o łamaniu. Poza tym. Nie naruszyłoby żadnego z art. delkaracji. Więc tym samym nie naruszyłoby też art.30.
W tym kontekście słowo "jakiemukolwiek" oznacza, że żadne państwo nie ma prawa "do podejmowania działalności lub wydawania aktów zmierzających do podważenia któregokolwiek z praw i wolności zawartych w niniejszej Deklaracji."
Żadne.
Każde państwo podejmuje ustawy we własnym zakresie. A skoro tak, to owo Twoje "wszystkie" oznacza zbiór pusty.
Nie naruszyłoby żadnego z art. delkaracji. Więc tym samym nie naruszyłoby też art.30.
Naruszyłoby. Wymieniałem wcześniej które, nie widzę sensu powtarzania.
Państwo nie ingeruje samowolnie.
Jakoś nie przypominam sobie, żeby ktoś ze mną składkę ZUS negocjował. Mieszkańcy Słupska też referendum w sprawie tarczy nie mieli, a lokalizacja raczej ich życie zmieni.
A projekt przymusowego posłania sześciolatków do 1 klasy jest niby w porządku? Czym to niby jest, jak nie samowolną ingerencją w życie obywateli?
Nawet alkoholik miałby prawo do dziecka, pod warunkiem, że się wyleczą.
Znaczy Twoim zdaniem dzieci alkoholików nie mają szans na wyrośnięcie na przyzwoitych, zdrowych obywateli.
Miło.
Nie ma rozsądnych argumentów. Powoływanie się na "powszechne" prawo do rozmnażania jest równie nielogiczne jak udowadnianie wpływu zorzy polarnej na wielkość populacji mrówek w Kongu. W przyrodzie nie istnieje takie prawo. Co nie oznacza, że rodzą się osobniki chore. Tyle, ze osobniki te nie mają szans na przeżycie, a jesli przeżywają to nie maja szans na rozmnożenie. Po to mamy rozum by widzieć prawo naturalne i umieć stosowac je inaczej czyli logicznie a nie jak zwierzęta, które zabijają chore osobniki. My mamy mozliwość niedopuszczenia do ich narodzenia zamiast je zabijać zaraz po urodzeniu. Tym się rózni człowiek od psa, lwa czy małpy. Zwierzęta postepują tak od wieków i tylko człowiek w większości im zagraża. Osobniki stare, słabe i chore sa w przyrodzie eliminowane w sposób naturalny albo padają łupem drapieżników. To ludzie powodują ginięcie gatunków a nie znikają same z siebie. Poza tym przyroda sama reguluje liczebność poszczególnych gatunków. Weźmy choćby lemingi. Rozrost traw powoduje namnażanie lemingów, to z kolei powoduje potem brak żywności i część słabszych osobników ginie. jednak nie cały gatunek ale najsłabsze jednostki. Tak się reguluje ich liczebność. Liczebności ludzi nic nie reguluje. Chociaż może za 100 lat liczba tak wzrośnie, że przyroda sama zniszczy większość ludzkości jak nadmiar lemingów. Przetrwają najsilniejsze, najbardziej przystosowane jednostki. Przypuszczam, że większość z WAS by nie przetrwała bez medycyny, techniki czy sklepów. Może się okazać, że przetrwają indianie w Amazonii, murzyni z Wysp Szczęśliwych i kilka plemion w Afryce. No i wszystko wróci na swoje miejsce.
Zresztą niedawno oglądałem film, który ukazuje Ziemie za kilkaset lat. Na niej nie było dla nas miejsca. Chociaż jest jeszcze taka możliwość, że sami się wykończymy wcześniej i przy okazji naszą zaściankową planetkę też, na skutek wojny atomowej. Wtedy może też ktoś przetrwa, ale to bedą nie ci co powinni tylko takie Bushe czy Putiny, a potem i tak się wykończą do reszty. Szkoda mi tylko zebr, słoni czy lwów. One tego nie przetrwaja :(.
Tym się rózni człowiek od psa, lwa czy małpy.
Właśnie, tym się różni człowiek od psa, że stoi ciut wyżej na szczeblu ewolucji i posiadając zdolność abstrakcyjnego myślenia i coś takiego jak mentalność i etykę powinien się rozwijać. Niedopuszczanie do narodzin niczym nie różni się od zabijania już narodzonych inne są tylko metody. A tymczasem musimy rozwijać się w innym kierunku, aby pokazać sobie, że jednak potrafimy w jakimś stopniu przeciwstawić się odwiecznym prawom natury. Że potrafimy nie tylko niszczyć, ale i budować, leczyć i opiekować się. To jest właśnie to, co odróżnia nas od reszty zwierząt. To o czym piszesz Ty, w niczym nas od nich nie odróżnia.
Po to mamy rozum by widzieć prawo naturalne i umieć stosowac je inaczej czyli logicznie a nie jak zwierzęta, które zabijają chore osobniki.
No popatrz... A ja myślałem, że po to, aby pomóc funkcjonować takim jednostkom, które w świecie zwierząt nie miałyby fizycznych szans...
Poza tym przyroda sama reguluje liczebność poszczególnych gatunków.
Rozumiem, iż właśnie złożyłeś deklarację rezygnacji z pomocy medycznej.
Zresztą niedawno oglądałem film, który ukazuje Ziemie za kilkaset lat. Na niej nie było dla nas miejsca.
Uwielbiam takie pseudonaukowe programy. "Przeludnienie, głód, efekt cieplarniany!"
A 70% skorupy ziemskiej jest pokryte wodą, pod powierzchnią której można spokojnie egzystować (pomijam ekstremalne głębie). Zamiast tego lepiej wywalać kasę na badania kosmiczne.
Potencjalnego miejsca na naszej staruszce jest dosyć, żywności też. Ale po co o tym myśleć... Łatwiej rozważać kontrolę urodzin. Pozbądźmy się najpierw wad genetycznych, potem rozszerzmy ich katalog na wzrost, kolor oczu, kolor skóry, budowę ciała... W końcu po Ziemi będą biegać stada wysokich, niebieskookich blondynów.
Ty i Eviva piszecie o kontroli wad. Na tym forum jest 1872 zarejestrowanych userów. To sporo.
Myślisz, że masz do czynienia z samymi Adonisami i Afrodytami?
Przyjrzyj się spisowi użytkowników. Prześledź ich posty... A teraz zadaj sobie pytanie: a co, jeśli są wśród nich osoby, które przy zastosowaniu Twojej selekcji nie miałyby szans się narodzić..?
Bez pytania obywateli suwerennych państw o zgodę.
To się nazywa inwazja.
Mam zdanie odmienne.
Zaś pewność wystąpienia tych wad u potomstwa zazwyczaj nie jest równa 1. Już Ci tłumaczyłem, że jeśli chodzi o prawdopodobieństwo, to miałeś mniejsze szanse na to, by się w ogóle urodzić, niż spora część rodziców z wadliwym genomem na posiadanie zdrowego dziecka. Widać nie dotarło.
Nie trafia mi to do przekonania, bo nie jest poparte dowodami. Może podasz statystyki poronień samoistnych na skutek obumarcia ciąży, która nie była zdatna do przeżycia do odsetka ludzi urodzonych z wadami genetycznymi, którzy zyją wyłącznie dzięki technice? Jesli się zyje wyłącznie dzięki respiratorowi to wegetacja, a nie zycie. Gdybym ja miał tak żyć to własnoręcznie bym to wyłączył. Niektórzy pewnie tez tylko im to zabrania ich wiara albo coś podobnego.
Nie żartuj sobie. Wg polskiego prawa (Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży konkretnie):
Nie ucz ojca dzieci robić.
Art. 2: Organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego muszą zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu.
Czy znasz choć jeden przypadek kiedy odmówiono badań prenatalnych chociaż były one uzasadnione? Ja znam i to niejeden.
Art. 4a : Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (aborcji można wtedy dokonać tylko do czasu, aż płód nie osiągnie zdolności do życia poza organizmem matki - praktycznie do 24 tygodnia ciąży), zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa (aborcja dopuszczalna do 12 tygodnia ciąży).
Więcej dzieci z gwałtów się rodzi niż podlega aborcji. Więcej dzieci się rodzi mimo, ze to zagrażą życiu matki, bo lekarz zasłania się sumieniem. A jak umiera i dziecko i matka, to ma czyste sumienie, chociaż z JEGO winy życie straciły dwie osoby. Nie słyszałem o żadnym przypadku aborcji (w tym kraju) w przypadku wad genetycznych płodu, chociaż są wówczas wskazania do aborcji.
Daje lekarzowi prawo do odmowy wykonania aborcji, jeśli sprzeciwia się ona jego sumieniu. Mówi też, że lekarz nie może się sprzeciwiać zasięgnięciu przez pacjenta opinii innego lekarza, a na żądanie pacjenta musi mu ułatwić taką konsultację. Nakazuje udzielać pacjentowi pełnej informacji o stanie jego zdrowia, rokowaniach i możliwych metodach postępowania tak, żeby pacjent mógł sam zdecydować o dalszym postępowaniu w swojej sprawie.
Wista wio, łatwo powiedzieć i zasłaniać się sumieniem. A co z sumieniem lekarza, który odmawiając aborcji pozbawia życia matkę?
Popatrz post wyżej i upewnij się, że aby na pewno. Jak już napisałem
Czy kobieta i mężczyzna są identyczni? Przecież istnieje jedna cecha są ludźmi? Nie mozna rozpatrywać czegokolwiek w kontekście jednej cechy. Nawet bliźniaki jednojajowe choć mają identyczny genom są różne. Dlatego takie samo nie oznacza identyczności. Dlatego dwie linijki 20 cm nie moga być identyczne, ponieważ nie są tą samą linijką.
Jeśli jest to ograniczenie narzucone odgórnie, to jest to łamanie praw człowieka, czy Ci się to podoba, czy nie.
To Twoje zdanie. Może w takim razie nie miejmy żadnego prawa, bo każde prawo jest łamaniem wolności? Brak w tym co piszesz logiki. Z jednej strony mówisz o łamaniu praw człowieka a z drugiej może byś zamykał przestępców, być może nawet jesteś za karą śmierci? Z drugiej zaś twierdzisz, że prawo samo w sobie jest pogwałceniem praw człowieka. Zdecyduj się na coś. Zauważ jednak, że brak norm prawnych prowadzi do anarchii. Inna rzecz, że ochrona praw jednych prowadzi do ograniczenia praw innych. Ochrona Twojego czy mojego tyłka przez pobiciem równoznaczna jest z ograniczeniem praw napastnika. Więc coś za coś.
Każde państwo podejmuje ustawy we własnym zakresie. A skoro tak, to owo Twoje "wszystkie" oznacza zbiór pusty.
jeżeli prawo jest międzynarodowe i nie musi być implementowane przez ustawodawstwo wewnętrzne nie ma mowy o "jakimkolwiek" państwie, ponieważ to nie państwa wprowadziłyby takie prawo. W tym kontekście "jakiekolwiek państwo czyli każde" = zbiór pusty - brak naruszenia :>
Jakoś nie przypominam sobie, żeby ktoś ze mną składkę ZUS negocjował. Mieszkańcy Słupska też referendum w sprawie tarczy nie mieli, a lokalizacja raczej ich życie zmieni.
A projekt przymusowego posłania sześciolatków do 1 klasy jest niby w porządku? Czym to niby jest, jak nie samowolną ingerencją w życie obywateli?
Czy ktoś płaci inny procent niz Ty? Nie, więc nie jest to przejaw dyskryminacji a tym samym nie narusza Twoich praw.
Nie Słupska tylko Radzikowa. Co do tego to kwestia czy nam wogóle ta cholerna tarcza jest potrzebna. Ja twierdzę, że jak dziura w moście. A czy ktoś ci narzucał, że się urodziłeś gdzie się urodziłeś? Miałeś jakiś na to wpływ? Czy Ty wybrałeś sobie szkołę podstawową czy przedszkole? Demagogia.
Znaczy Twoim zdaniem dzieci alkoholików nie mają szans na wyrośnięcie na przyzwoitych, zdrowych obywateli.
Miło.
nadinterpretacja. Napisałem, że jak się alkoholicy wyleczą, szczególnie jeśli są to kobiety. Alkohol zwiększa potencjalne zagrożenie wad u płodu.
Może nie pić w czasie ciąży. A pić przed i po.
Rozpatruję długość, nie to, z czego je wykonano. W kontekście tej jednej cechy są one identyczne.
Ok, w takim razie nie ma czegoś takiego, jak identyczna długość. Może być "20 cm linijka", ale to będzie tylko mniej lub bardziej wierne odbicie wzoru miary (najprawdopodobniej różne i mikrony u ubu producentów), na dotatek dojdą różnice w procesie technologicznym etc.
Nie trafia mi to do przekonania, bo nie jest poparte dowodami.
Hasło-klucz: embriologia. Tak chętnie odsyłasz innych, by poszukali informacji w necie - idź za własną radą.
Jesli się zyje wyłącznie dzięki respiratorowi to wegetacja, a nie zycie.
Spytaj o to tego pod respiratorem, potem wyrokuj. Jak na razie przedstawiasz swoje "widzimisię".
Nie ucz ojca dzieci robić.
Chyba jednak muszę.
Czy znasz choć jeden przypadek kiedy odmówiono badań prenatalnych chociaż były one uzasadnione? Ja znam i to niejeden.
Jak się ktoś o swoje nie potrafi upomnieć, to nie moja wina.
Więcej dzieci się rodzi mimo, ze to zagrażą życiu matki, bo lekarz zasłania się sumieniem.
Znaczy lekarzowi nie wolno mieć sumienia, ma robić, co mu pacjent każe?
Nie słyszałem o żadnym przypadku aborcji (w tym kraju) w przypadku wad genetycznych płodu, chociaż są wówczas wskazania do aborcji.
To nie mój problem. Nie jesteś wszechwiedzący, więc to, że Ty o tym nie słyszałeś, o niczym nie świadczy.
http://www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,245,25013 - pierwszy post.
Dlatego takie samo nie oznacza identyczności.
Oznacza. Jeśli są jakieś różnice, to nie jest to już "takie samo".
Może w takim razie nie miejmy żadnego prawa, bo każde prawo jest łamaniem wolności?
Ale nie praw człowieka. Więc nie mów o braku logiki, bo nie masz racji. Na przykład zakaz zabijania jest prostą konsekwencją prawa każdego człowieka do życia.
być może nawet jesteś za karą śmierci
Tak, ale z zupełnie innego powodu, niż Ci się wydaje. Morderca odbierając komuś innemu życie postawił się dobrowolnie poza nawiasem społeczeństwa, które ustaliło, że każdy człowiek ma prawo do życia właśnie. Czyli w jego przypadku prawa człowieka nie obowiązują. Sam z nich zrezygnował.
Nie, więc nie jest to przejaw dyskryminacji a tym samym nie narusza Twoich praw.
A czy ja mówiłem o dyskryminacji? Ja mówiłem o samowolnej ingerencji. To "mała" różnica. Przynajmniej byś nie przekręcał.
A czy ktoś ci narzucał, że się urodziłeś gdzie się urodziłeś?
A miałem wybór? Przynajmniej żaden R'Cer nie decydował o tym, czy w ogóle mam się urodzić.
Czy Ty wybrałeś sobie szkołę podstawową czy przedszkole?
Chybiłeś, ponieważ w mojej miejscowości była tylko jedna szkoła... A do przedszkola nie chodziłem wcale.
Napisałem, że jak się alkoholicy wyleczą,...
A jak nie, to co? Będą mieli dzieci upośledzone, tak?
"Potencjalne" nie oznacza "pewne".
Ok, w takim razie nie ma czegoś takiego, jak identyczna długość.
Więc nie będą sobie równe.
Nie może być tak, że dwa przedmioty mają równą długość - ale nie identyczną.
Więcej dzieci z gwałtów się rodzi niż podlega aborcji.
Czemu winne są dzieci z gwałtu? Matka która nie chce go wychowywać może oddać do adopcji, nie jedna rodzina by się ucieszyła. Trzeba tylko uprościc procedury adopcyjne, a nie usuwać niczemu winne dzieci.
Więcej dzieci się rodzi mimo, ze to zagrażą życiu matki, bo lekarz zasłania się sumieniem.
Jakieś dowody na takie twierdzenia? O ile wiem, to istnieje całkiem rozbudowane podziemie aborcyjne. Czego akurat nie popieram, ale jakoś gryzie się to z lekarskim sumieniem.
Inna rzecz, że ochrona praw jednych prowadzi do ograniczenia praw innych. Ochrona Twojego czy mojego tyłka przez pobiciem równoznaczna jest z ograniczeniem praw napastnika.
Brednie. Napastnik może zawsze i wszędzie skopać ci tyłek, nikt go nie ogranicza. Wie jednak, że grozi mu za to kara. Nadinterpretacja to Twoja główna wada.
A czy ktoś ci narzucał, że się urodziłeś gdzie się urodziłeś? Miałeś jakiś na to wpływ? Czy Ty wybrałeś sobie szkołę podstawową czy przedszkole? Demagogia.
Właśnie R'Cer, demagogia i to kolokwialnie pisząc głupia. Człowiek może sam zdecydować czy się urodzić? Zastanów się jakie argumenty wyciągasz.
Czyli w jego przypadku prawa człowieka nie obowiązują. Sam z nich zrezygnował.
Silver, tu się z Tobą nie zgodzę. Prawa człowieka są niezbywalne i wynikają z samego faktu bycia człowiekiem, przedstawicielem gatunku Homo Sapiens, nie można się ich zrzec ani nikomu odebrać.
Rozumiem, co masz na myśli, z mordercami należy zrobić porządek, ale akurat metody oko za oko nie popieram. Choć narzuca się ona w naturalny sposób, kiedy słyszymy o bydlaku który zamordował i zgwałcił małe dziecko. Czy jednak odbierając życie mordercy nie upodabniamy się do niego? Zabicie go i tak nic nie zmieni. Przynajmniej ja nie odczuwam z tego satysfakcji, bo to nie ma wpływu na nic. Sprawiedliwość? To nie ma z nią nic wspólnego.
Wpadłeś we własną pułapkę. Morderca to też człowiek i to może być równie chory człowiek jak Ci których tak zażarcie bronisz. Psychopatia jest chorobą psychiczną a nie pozbawieniem człowieczeństwa. Tak rzecz ujmując każdy chory psychicznie nie ma prawa do objęcia DPC. Niezaleznie od zachowania morderca jest nadal człowiekiem. Wściekłego psa się zabija dlatego, że nie mozna go wyleczyć. Taki sposób myślenia pozbawia człowieka prawa do człowieczeństwa. Kółko się zamknęło.
Wszystkim zwolennikom badań nad komórkami macierzystymi polecam wczorajszy Dziennik Zachodni i artykuł pod tytułem: Urodził się, żeby przeżył jego brat str.11. Tak dziś wygląda postęp w medycynie. Niestety. Więc mi tu nie wpierajcie żadnych gadek o leczeniu chorych z wadliwym DNA skoro kościół się sprzeciwia wykorzystaniu komórek macierzystych do ratowania życia dziecka chorego na najcięższą postać anemii tylko dlatego, że wykorzystano do tego embrion, który miał najmniejszą szansę na tę samą chorobę.
No i macie swoje humanitarne metody leczenia wadliwego DNA.
Silver skoro piszę byś nie uczył mnie interpretacji prawa to mam do tego podstawy i odpowiednie wykształcenie.
Piotrze. Skoro piszę o art. 19 DPC to w kontekście prawa do posiadania własnych poglądów jakie by one nie były.
Lo, jesli przeczytasz artykuł to może dojdziesz do podobnego wniosku. Ale jeszcze raz potwierdza się głupota kościoła i potwierdzenie naszego wspólnego podejścia do kleru i skostniałych poglądów.
I to była wyższość poprzedniego systemu nad obecnym klerykalizmem. Może kiedyś (18 lat temu) rządzili czerwoni ale teraz tym krajem rządzą czarne sutanny i moherowe bereciki. Wiekszość z Was jak upadał tamten system jeszcze robiła w gatki więc nawet nie próbujcie mi mówić, ze tamto to było fuj. Ja mam inne zdanie, bo wtedy żyłem, wychowałem i wykształciłem. Wszystko ma swoje wady i zalety, i nie należy we wszystkim szukać wyłącznie wad. Spróbujcie znaleźć zalety w odmiennym sposobie myślenia.
Nie bedę żadnych więcej argumentów przytaczał, bo nikt ich nawet nie próbuje zrozumieć. Tyle, ze temat siadzie, bo nie będziecie mieli z kim dyskutować. Jak widać nie ma o czym, bo i tak nie ma dla ludzi przyszłości.
Kropka.
Zdarom, jeśli mogę zapytać. Czy jesteś nieszczęśliwy z powodu swojego istnienia? Czy masz żal do świata, że się urodziłeś? Czy masz cele które chcesz osiągać? Czy stawiasz się na pozycji gorszej istoty, która według Evivy nie ma prawa istnieć? Czy chciałbyś, aby twoim życiu decydowała banda biurokratów która wie, że góry będziesz cierpiał i nienawidził świata za to, że pozwolił ci się urodzić?
Oczywiście że możesz zapytać. Na każde pytanie odpowiedź to nie i kilku ludzi o których wiem że też na tego typu choroby chorują nie skarżą się i próbują żyć dalej.
Kurde nie było mnie na forum przez chwilkę i nie nadążam czytać tego co piszecie.
Nie bedę żadnych więcej argumentów przytaczał, bo nikt ich nawet nie próbuje zrozumieć.
Nie chodzi o brak zrozumienia, ale o to, że większość z nas po prostu się z nimi nie zgadza. Dla mnie twoje metody są nie do przyjęcia. A czy temat siądzie? Możliwe, każda strona przytoczyła chyba już wszystkie możliwe argumenty i nikt nikogo nie przekonał, ale ważna jest debata. To z niej rodzą się pomysły. Tyle że tu mamy dwa obozy które ze sobą wybitnie walczą.
Morderca to też człowiek i to może być równie chory człowiek jak Ci których tak zażarcie bronisz.
Wścieklizna to też choroba, a jakoś psów czy lisów nikt nie leczy. Poza tym ludzie z wadami genetycznymi nikomu krzywdy nie robią, a mordercy owszem.
Tak rzecz ujmując każdy chory psychicznie nie ma prawa do objęcia DPC.
Znowu czytasz wybiórczo, nieładnie.
Napisałem wyraźnie, dlaczego mordercy nie przysługują wg mnie prawa człowieka. Nie z powodu choroby - z powodu czynów.
Silver skoro piszę byś nie uczył mnie interpretacji prawa to mam do tego podstawy i odpowiednie wykształcenie.
No, to jest argument "powalający". Kończyłem taką a taką szkołę, więc się na tym znam. Rotfl. Mogę pokazać Ci całe stado inżynierów, którzy nie wiedzą, co to są naprężenia - ale są po politechnice.
Jeśli to ma być argument, to ja za taką dyskusję serdecznie podziękuję.
