Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Biotechnologie i ich zastosowanie
Po co nam jakiś chip skoro nie znamy możliwości naszych mózgów? Może one mają większe możliwości niż te chipy?
Ale samym mózgiem raczej nie połączysz się z internetem 😀
Jadalna bawełna dla Trzeciego Świata ?
http://kopalniawiedzy.pl/bawelna-nasiona-b...thore-9125.html
Problem głodu będzie rozwiązany ❓
Od tego są komputery laptopy i komórki. Pomyślmu nad telepatia.
Po co nam jakiś chip skoro nie znamy możliwości naszych mózgów? Może one mają większe możliwości niż te chipy?
Ale samym mózgiem raczej nie połączysz się z internetem 😀
Jadalna bawełna dla Trzeciego Świata ?
http://kopalniawiedzy.pl/bawelna-nasiona-b...thore-9125.html
Problem głodu będzie rozwiązany ❓
Nadzieja byłaby tylko wtedy, gdyby problem głodu brał się z braku jedzenia. A tak - o dziwo - nie jest. Od dawna już wiadomo, że mamy (my=rodzaj ludzki) za dużo żarcia. Jak będziecie teraz wyrzucać śmieci to sprawdzcie na śmietniku - ile się tego wywala. Tony.
Ani jadalna bawełna, ani plantacje na księżycu, ani odpowiednie gotowania morskich glonów - nic z tych rzeczy nie rozwiąże problemu głodu. Tylko znalezienie sposobu na dostarczanie istniejącego już nadmiaru pożywienia tam, gdzie jest on potrzebny. A tu, jak wszędzie, nie ma co liczyć na cudowne rozwiązanie.
Ani jadalna bawełna, ani plantacje na księżycu, ani odpowiednie gotowania morskich glonów - nic z tych rzeczy nie rozwiąże problemu głodu. Tylko znalezienie sposobu na dostarczanie istniejącego już nadmiaru pożywienia tam, gdzie jest on potrzebny. A tu, jak wszędzie, nie ma co liczyć na cudowne rozwiązanie.
Właśnie w tym celu tę bawełnę stworzono by dostarczyć pożywienie tam gdzie jest potrzebne. Tyle, że nie poprzez transport ale poprzez uprawy. Po pierwsze pszenica na suchych glebach nie urośnie, a bawełna tak. Po drugie uprawy na miejscu nie powodują uzależnienia miejscowej ludności od importu czy darów, ale rozwijają miejscowy rynek pracy i miejscowe rolnictwo - umożliwiają żywnościową samowystarczalność . I o to właśnie chodzi.
umożliwiają żywnościową samowystarczalność . I o to właśnie chodzi.
Pod warunkiem, że ta ludność, przyzwyczajona do zrzucania im manny z nieba, zechce jeszcze pracować. Były już podobne próby i zakończyły się kompletnym fiaskiem.
Łech... nawet jeżeli uda się wychodować źródło pożywienia idealnie dla danego klimatu, ładnie i szybko dające plony itd. i je do Afryki przetransportować, to co dalej? To dalej ktoś będzie musiał je hodować, rozdawać/sprzedawać/wydawać owe plony, pilnować by trafiły one do naprawdę potrzebujących. Kto? I tu dochodzimy do istoty wątpliwości - rządy z Afryki. Te same, które w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat marnowały lwią część przesyłanej im pomocy. Te same rządy mają teraz dobrze hodować ową nową bawełnę? WTF?Tu jest istota problemu. Trzeba wspierać dobre rządy w Afryce. Pomagać tym, którzy dają nadzieję, że nie tylko będą sobie budować pałace, ale i starać się pomagać ubogim. Nie liczyć na cud, na to, że jeden cudowny wynalazek coś rozwiąże.
Wychodzi na to że my ludzie zachodu mamy jeść normalną żywność produkować ją w nadmiarze i marnować a tamci w Afryce niech jedzą żywność ze źródła które służy nam do produkcji Dzinsów. To oznaczałoby że oni są gorsi od nas.
Skoro potrzebują pomocy i to w podstawowych życiowych sprawach, to powinniśmy starać się im pomóc. Ale z głową, pamiętając o zebranych przy poprzednich próbach pomocy doświadczeniach i przede wszystkim nie licząc na cud ;>
Z tym, że jeżeli będzie rzeczywiście jakaś łatwa w uprawie roślina, rośnie szansa na inicjatywy oddolne, niezależne od państwa. Pewnie nie ma co liczyć na jakiś masowy ruch, przynajmniej na początku, ale może przyjmie się gdzieniegdzie choćby na zasadach "krwiożerczego kapitalizmu".
W pewnym sensie mój błąd, wczoraj napisałem "rządy", bo przywykłem myśleć o tym, że w Afryce to rządy budują sobie pałace i podają wino w złotych kieliszkach fundowanych ze środków z pomocy z zachodu. Zapomniałem, że w Europie rozumujemy wszyscy na zasadzie "rządy"="państwo". Tak naprawdę powinnienem może napisać "organizator".A dlaczego tylko "w pewnym sensie" i "może". Bo po pierwsze brzmiało by to strasznie sztucznie, a po drugie i wązniejsze - bo doświadczenie uczy, że w Afryce wszystkie zbrojne czy finansowe grupy nacisku z chcą być uważane właśnie za legalne rządy swoich państw. Nie tylko za ludzi bardzo wpływowych, a właśnie za ministwów, prezydentów, czasem cesarzy.Powtórzę raz jeszcze - nie wszyscy są równie źli. Są tacy, którzy chcą też pomagać mieszkańcom swoich krajów, przekazywać im pomoc dla nich przeznaczoną (choćby po tym, jak już pobudują sobie pałace). Te rządy należy wspierać. To jest jedyna droga pomocy, jedyna nająca jakąś nadzieję.
Powtórzę raz jeszcze - nie wszyscy są równie źli. Są tacy, którzy chcą też pomagać mieszkańcom swoich krajów, przekazywać im pomoc dla nich przeznaczoną (choćby po tym, jak już pobudują sobie pałace). Te rządy należy wspierać. To jest jedyna droga pomocy, jedyna nająca jakąś nadzieję.
Popieram :yes:
Rewelacja ! Naukowcy wyhodowali… mięso !
http://www.tvp.info/informacje/nauka/nauko...yhodowali-mieso
http://www.sfora.pl/Wyhodowali-schabowego-...o%C5%9Bci%2BRSS
No to kolejny wynalazek opisany w Star Trek już mamy 😀
Można skończyć z zabijaniem zwierzątek i zatruciem środowiska produktami hodowli 🙄
Mięso będziemy produkowali w fabrykach i syntetyzatorach 🙄
Wiedziałem, że to nastąpi ale nie myślałem że tak szybko 🙄
Ludzka skóra na zamówienie
http://wiadomosci.onet.pl/2093620,69,ludzk...ienie,item.html
Z tego co wiem, to już nie tylko skóra jest produkowana w ten sposób 🙄
