Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Biotechnologie i ich zastosowanie
Bakterie ożyły po tysiącach lat
http://www.rp.pl/artykul/594567_Bakterie-o...iacach-lat.html

Sztuczne mięso wygra z głodem
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/...-wygra-z-glodem
http://www.rp.pl/artykul/603605_Krwisty-st...z-probowki.html
Amerykańscy naukowcy zamierzają wyhodować w laboratorium sztuczne mięso. Chcą w ten sposób rozwiązać problem światowego głodu. Jeśli project się uda, zwierzęta hodowlane nie będą jedynym źródłem mięsa. Będzie je można produkować w fabryce.
Władymir Mironow z Akademii Medycznej Uniwersytetu Południowej Karoliny ma już nawet nazwę na swoją fabrykę. Byłaby to: „mięsarnia”. Na razie naukowcy pobrali komórki macierzyste indyków i wyhodowali z nich mięśnie szkieletowe. Teraz chcą dodać jeszcze tkankę tłuszczową i naczynia krwionośne. Dzięki temu będzie można, ich zdaniem, wyprodukować soczyste steki. Miałyby być one tak samo smaczne i znacznie tańsze niż tradycyjne kotlety.

Narodziny pierwszego dziecka-leku. Kościół protestuje
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...protestuje.html
Arcybiskup nie przebierał w słowach, gdy komentował głośne we Francji urodziny pierwszego tak zwanego dziecka-leku, a więc dziecka poczętego in vitro, by pomóc w leczeniu starszego rodzeństwa cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną. - Te narodziny są już same w sobie czymś dziwacznym poprzez traktowanie dziecka jako instrumentu. Ten fakt jest sprzeczny z podstawowym prawem dziecka zawartym w Międzynarodowej Konwencji Praw Człowieka. - mówił arcybiskup.
Tak na marginesie tutaj - dziecko traktowane jak instrument to rzecz powszechna od dawna. Np. w Polsce i w Unii Europejskiej prawie wszystkie rodziny wielodzietne w których oboje rodzice nie pracują, decydują się na kolejne dzieci aby powiększyć zakres świadczeń z pomocy społecznej. Natomiast w krajach ubogich rodzice decydują się na wiele dzieci by one pracowały na ich utrzymanie (lub żebrały) gdy sami nie będą już w stanie pracować.
Romek trochę dziwne tłumaczenie. Może wrócimy do koncepcji, że dzieci to nie ludzie tylko jakieś coś; małpy przykładowo. Osobiscie wolałbym, żeby jakoś zapobiegano wadom genetycznym. Tworzenie takich dzieci jest samo w sobie dyskryminujące dla nich i może się źle skończyć.
Ja tu wcale nie starałem się niczego tłumaczyć. Tylko taka refleksja mnie naszła po przeczytaniu tego artykułu i to wszystko.
Molekularny silnik w praktyce
http://kopalniawiedzy.pl/silnik-molekula-D...zyna-12682.html
Powstał pierwszy molekularny silnik, którego efekty pracy można wykorzystać w praktyce. Dotychczas tego typu urządzenia były jedynie ciekawostkami, gdyż nie istniało żadne połączenie pomiędzy nimi a światem zewnętrznym.
Tymczasem Martin McCullagh, Ignacio Franco, Mark A. Ratner i George C. Schatz z Northwestern University wykorzystali molekułę DNA do zamiany światła w pracę mechaniczną. Wyniki swoich badań opublikowali w Journal of the American Chemical Society.
Wspomniana molekuła to fragment DNA o strukturze spinki do włosów, w skład której wchodzą dwie pary zasad guanina-cytozyna połączone azobenzenem. Końcówka jednej pary zasad jest przytwierdzona do podłoża, a końcówka drugiej - do dźwigni mikroskopu sił atomowych. To właśnie mikroskop służy za interfejs łączący molekularny silnik ze światem zewnętrznym.

Czyżby pierwszy etap do technologii wykorzystywanej przez Borga ? 😉
Rewolucja w antykoncepcji ?
http://odkrywcy.pl/kat,111396,page,2,title...,wiadomosc.html

Moment poczęcia nowego życia jest jedną z największych tajemnic nauki. Naukowcom udało się uchylić rąbka tajemnicy – odkryli w jaki sposób plemnik znajduje drogę do komórki jajowej. Odkrycie to przyczyni się do powstania rewolucyjnej metody antykoncepcji. Wyniki badań opublikowano w najnowszym numerze czasopisma „Nature”.
Odkrycie podstaw tego niezwykłego mechanizmu może zmienić współczesne metody antykoncepcji tak, aby uwolnić kobiety od konieczności przyjmowania preparatów hormonalnych. Co do ich bezpieczeństwa dla organizmu kobiety nadal pozostaje wiele wątpliwości.
Sztuczne zablokowanie kanałów CatSper u zdrowych plemników może okazać się idealnym środkiem antykoncepcyjnym. Jako że nie znaleziono tych kanałów w żadnym innym typie komórek, środek ten nie posiadałby żadnych efektów ubocznych! A teraz najlepsza wiadomość – preparat będzie skuteczny bez względu na to, czy przyjmie go kobieta czy mężczyzna!
Nanotechnologiczne rakiety eksplorują krew
http://gadzetomania.pl/2011/04/16/nanotech...eksploruja-krew
Na University of California stworzono miniaturowe sondy, które wpuszczać się będzie do próbek śliny i krwi. Będą w takiej zawiesinie wyszukiwać komórek nowotworowych, a także bakterii i innych szkodliwych elementów, jakie niszczą ciało. Jak wygląda tego typu urządzenie?
Wyglądem przypomina stożkowatą rurkę, zbudowaną z trzech warstw. Zewnętrzna pokryta jest połączeniem złota i zaprojektowanych przez naukowców przeciwciał. Pozwala to całości łączyć się ze zdefiniowanymi komórkami – w tym wypadku nowotworowymi. Pod złotem znajduje się warstwa z nanożelaza, której zastosowanie to kierowanie sondą przy wykorzystaniu zewnętrznego pola magnetycznego. Sercem mikrorakiety jest warstwa platyny, będąca katalizatorem przeprowadzającym rozkład nadtlenku wodoru w wodę i tlen. Gdy tlen wydobywa się z końca rurki, działa to na zasadzie silnika odrzutowego – powoduje ruch próbnika w kierunku przeciwnym.
Jak to działa w praktyce? Próbnik wpuszcza się do zawiesiny krwi i śliny. Tam samoczynnie przemieszcza się, i – jak wspomniałem – łączy z określonymi komórkami. Testy pokazały, że wykrywa aż 70% komórek ze zmianami rakotwórczymi. I dzięki temu od razu wiadomo, że dany pacjent musi zostać poddany leczeniu. Kiedy jednak te nanotechnologiczne rakiety wejdą do powszechnego użycia? Na razie kończą się fazy testów, więc jeśli wszystko będzie w porządku, z pewnością w kolejnych latach.

Uczeni zamienią kurczaki w dinozaury [wideo]
http://gadzetomania.pl/2011/06/08/uczeni-z...dinozaury-wideo
Naukowcy opracowali metodę stworzenia dinozaurów bez konieczności wykorzystywania ich oryginalnego DNA.
W maksymalnym uproszczeniu proces tworzenia dinozaurów będzie polegał na złapaniu ich najbliższego żyjącego krewnego – kurczaka – i cofnięciu jego ewolucji o kilkadziesiąt milionów lat. Brzmi nieprawdopodobnie, ale okazuje się, że wcale tak nie jest. Mało tego, uczeni zajmujący się tym przedsięwzięciem mają już na koncie pierwsze sukcesy.
We wczesnych fazach rozwoju ptaki przejawiają bardzo wiele cech charakterystycznych dla swoich sławnych przodków. Przykładowo, ptasie zarodki początkowo mają łapki, a nie skrzydła. Pierwszym krokiem na drodze do wyhodowania współczesnego archeopteryksa było wykorzystanie genetycznej regresji do stworzenia kurczaka z zębami.
Jeżeli temat zainteresował Was w takim stopniu jak mnie (kto nie chciałby zobaczyć żywego dinozaura?), to zapraszam do obejrzenia wystąpienia Jacka Hornera podczas konferencji TED.

No proszę - jest szansa że zobaczymy dinozaury na własne oczy 🙄
Ale skoro z kurczaka można zrobić dinozaura, to tym łatwiej ze słonia zrobić mamuta, a z homo sapiens australopiteka 😮
Ja nie chcę zobaczyć dinnozaura. Romek, czy tobie się czasem nie marzy zbyt wiele? Cóż mamuta bym zobaczył z chęcią, ale miał on pecha i wymarł. Wolę żeby odtworzyli tura. W końcu zniknął tylko 300 lat temu i dobrze by było by odtworzli gatunki, które wymarły nie dawno w wyniku działaności ludzi.Co do australopiteków. Łatwiej rozwinąć nieco małpę niz cofać ludzką ewolucję. Poza tym wywołałoby to mniej sprzeciwów. Tylko po co? Dla zaspokojenia naszej ciekawości?
Ja tam nie twierdzę że tworzenie australopiteków to dobry pomysł 😀 ale mamuty i dinozaury to bardzo chętnie bym zobaczył 🙄 Taki park jurajski na wyspie byłby super !
Laserowa komórka
http://kopalniawiedzy.pl/laser-komorka-13267.html

W Nature Photonics ukazał się artykuł, którego autorzy opisują, w jaki sposób zbudowali laser z pojedynczej żywej komórki.
Prace nad nim rozpoczęły się od stworzenia komórki produkującej emitujące światło proteiny. Po oświetleniu komórki niebieskim światłem rozpoczęła ona emisję skoncentrowanej wiązki światła zielonego.
Nowy laser znajdzie szerokie zastosowania. Od badań procesów wewnątrzkomórkowych po obrazowanie medyczne i terapię. Specjaliści zastanawiają się, w jaki sposób dostarczyć światło laserowe do głębokich warstw tkanek. Dzięki nowemu podejściu możemy rozwiązać ten problem zmieniając samą tkankę w laser - mówią autorzy badań.
Izraelski biokomputer wykrywa choroby
http://gadzetomania.pl/2011/07/07/izraelsk...wykrywa-choroby
Uczeni chcą opracować maleńkie, biomolekularne maszyny, niezależnie wędrujące po ciele w poszukiwaniu choroby. Kiedy ją znajdą, postawią diagnozę i podadzą odpowiednie leki. To daleka droga, ale badacze czynią postępy – opracowali biomolekularny komputer, który niezależnie identyfikuje wiele cząsteczek w tym samym czasie.
Z punktu widzenia komputerologii biomolekularnej (jak również diagnostyki) jest to znaczące odkrycie. Naukowcy już wcześniej wykazali, że komputer działający na takiej zasadzie wykrywa zalążki choroby i robi to z niezłą skutecznością. Istniejący w dwóch stanach system, w istocie jest zaprogramowany na „tak” – stan chorobowy. Następnie wykonuje szereg czynności, sprawdzając jedno mRNA choroby po drugim.
Chodzi o to, aby kiedyś stworzyć roje biomolekularnych nanokomputerów, które samodzielnie znajdą i wyleczą nas z choroby, o której niekoniecznie musimy wiedzieć.
Terapia RNAi kluczem do załogowych wypraw kosmicznych
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...06-28-rnai.html
Taka metoda może pomóc nie tylko astronautom, ale również zwykłym ludziom.
Jednak zamiast grzebania w ludzkim ciele wolałbym sztuczną grawitację. 😀
Już wkrótce mięso z probówki i z fabryki ❓
http://odkrywcy.pl/kat,111398,title,Mieso-...,wiadomosc.html

Mimo świetlanego scenariusza, który rysuje się przy okazji dyskusji nad koncepcją mięsa „hodowanego” w laboratorium, wciąż jednak ludzkość podchodzi do tej idei sceptycznie. Wydaje się jednak wielce obiecująca. O co tak naprawdę chodzi?
Mięso in vitro, tuż obok zapłodnienia in vitro i wielu innych „in vitro” w naszym szybko rozwijającym się świecie, w istocie ma być produktem powstałym w laboratorium, w naczyniach hodowlanych. Nie będzie jednak ono sztuczne – jego pochodzenie będzie w pełni naturalne. Przepis jest banalnie prosty i za sprawą rozwiniętych metod biologii molekularnej i dobrej aparatury bardzo łatwo zrealizować go w większości laboratoriów świata. W istocie, dokonano już tego w kilku miejscach, m.in. na Uniwersytecie w Utrechcie w Holandii. Tamtejsi naukowcy pobrali z krowiego mięśnia kilka tysięcy komórek macierzystych (z zaledwie wycinka ciała zwierzęcia), które następnie umieścili w szalce Petriego i za pomocą specjalnych substancji (m.in. czynników wzrostu) i w odpowiednio skomponowanej pożywki niejako zmusili komórki do proliferacji (namnażania) i różnicowania (specjalizacji) w dorosłe komórki mięśnia szkieletowego. Mięso, które kupujemy w sklepach i z którego przyrządzamy potrawy to przede wszystkim tkanka mięśniowa, ale w podobny sposób można by produkować in vitro wątróbki, móżdżki, flaczki i inne mięsne przysmaki.
Źródłem mięsa byłoby zatem narodzone w naturalny sposób zwierzę, zdrowe i żyjące w chwili, gdy konsumujemy danie z jego komórek. Naukowcy powtarzają, że musimy zdać sobie sprawę z potężnych możliwości, jakie daje nam nauka wykorzystująca naturalne procesy, które w dużej mierze udało się poznać i przenieść w cztery ściany laboratorium. Eksperci zaznaczają, że nie robią tego dla swojego widzimisię ani dla kariery, lecz przede wszystkim dlatego, że świat stoi przed wielkim zagrożeniem. Konwencjonalne metody hodowli mięsa sieją spustoszenie w środowisku naturalnym. Odpady rolnicze odpowiadają za znaczną część zanieczyszczenia – pod tym względem wyprzedzają nawet motoryzację i transport! Ponadto, pomysł mięsa in vitro przypadłby do gustu także tym, którzy są zwolennikami ochrony życia zwierząt. Przypuszcza się, że wegetarianie spojrzą na mięso z probówki przychylnym wzrokiem.
Na krótko przed pracami naukowców z Utrechtu, NASA sfinansowała eksperyment naukowy, który miał na celu produkcję laboratoryjnego mięsa rybiego. W rzeczywistości powstał kawałek rybnego filetu, wyprodukowany in vitro z komórek mięśnia szkieletowego złotej rybki. Następnie, gdy filet osiągnął satysfakcjonujące NASA rozmiary, został przyrządzony i podany na talerzu sponsorom. Smakował zupełnie jak prawdziwa ryba, choć z jakiegoś względu naukowcy nie doczekali się kolejnych funduszy na badania i eksperymenty.
Choć idea produkcji mięsa in vitro jest chwalebna, to budzi wiele kontrowersji. Wielu sceptyków zaczyna się zastanawiać dokąd zmierza świat i jak daleko zabrniemy w swoich naukowo-technologicznych poczynaniach by przeżyć i opanować nasz glob. Co więcej - jak bardzo ingerować będziemy w naturę, by wciąż stawiać gatunek Homo sapiens na piedestale. Te i inne kwestie nurtują etyków na całym świecie. Nurtują także naukowców, którzy chcieliby by przepis na mięso z probówki trafił do zakładów mięsnych i zastąpił rzeźnie. Niektórzy mówią nawet, że to nieuniknione, w innym razie grozi nam śmierć głodowa i to we względnie niedalekiej przyszłości. Naukowcy zastanawiają się także jak świat odbierze nowy rodzaj mięsa, czy nie pojawią się opory przed zakupem laboratoryjnych kotletów, udek, piersi z kurczaka. Być może potrzebne będą opinie autorytetów, którzy przekonają społeczeństwa, że takie mięso może być w pełni wartościowe, smaczne, a nawet tańsze. Jeszcze przed wojną, sam Winston Churchill w swojej książce wydanej w 1932 roku pisał, że nonsensem jest hodowla całego kurczaka, by potem konsumować niektóre jego części. Z typową dla siebie pewnością dodał, że wkrótce będziemy produkować we właściwych warunkach mięso w laboratorium.
Pod względem konsumpcji mięsa wielu z nas jest w pewnym sensie hipokrytami. Wiemy, że jemy martwe zwierzęta, ale nie myślimy o tym, spożywając posiłek. Nasza moralność jest zdolna, zdaniem etyków, wiele znieść. Dlaczego mielibyśmy mieć opory przed jedzeniem mięsa z próbówki, jeśli wyglądałoby i smakowałoby tak samo jak to z rzeźni? Po pewnym czasie zapomnielibyśmy, że jemy produkt in vitro, tak jak zapominamy, że mamy na talerzu kawałek martwej krowy.
Naukowcy z Uniwersytetu w Maastricht ogłosili, że kwestią miesięcy jest pierwszy na świecie hamburger in vitro. Świat czeka ze zniecierpliwieniem. Przemysł mięsny jest żywo zainteresowany, ale także zaniepokojony mającą nadejść mięsną rewolucją.
No ale jak na razie przemysł rzeźny kręci się na pełnych obrotach :
Brytyjczcy krzyżowali ludzi ze zwierzętami. Wyhodowali 155 zarodków-hybryd
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...Wyhodowali.html
W brytyjskich laboratoriach w ramach tajnych badań powstały różne rodzaje hybryd: takie w których zwierzęce jajeczko zostało zapłodnione ludzką spermą, "cybrydy" - powstałe przez wczepienie zwierzęcej komórki do jąder ludzkich komórek oraz "chimery" będące połączeniem ludzkich komórek ze zwierzęcymi zarodkami. Badania nad zarodkami prowadzą trzy prestiżowe wyższe uczelnie: King's College London, Newcastle University i Warwick University.
Eksperymenty grożą scenariuszem z "Planety Małp"?
O sprawie dowiedziały się brytyjskie media, gdy instytucjom badawczym skończyły się fundusze na eksperymenty i musiały przerwać badania. Informacje te zostały ujawnione w zeszłym tygodniu, dzień po tym jak zespół naukowców ostrzegał przed międzygatunkowymi badaniami, które mogą skończyć się scenariuszem analogicznym do "Planety Małp". Domaga się on zaostrzenia przepisów w tej sprawie.
Badania nad zarodkami-hybrydami prowadzone są w Wielkiej Brytanii od 2008 roku, kiedy to w życie weszła Human Fertilisation Embryology Act. Ustawa otworzyła drogę naukowcom zajmującym się komórkami macierzystymi, zezwalając na tworzenie do celów naukowych zarodków ludzko-zwierzęcych.
Pływające mikroboty – do czego są zdolne? [wideo]
http://gadzetomania.pl/2011/08/10/plywajac...sa-zdolne-wideo
Zmniejszyć roboty do milimetrowych rozmiarów zapewne było sporym wyczynem, ale nauczyć je radzić sobie w wodzie to coś znacznie lepszego. Grupa naukowców zaprezentowała swoje osiągnięcia, które rzeczywiście robią wrażenie. Czyżbyśmy byli o krok bliżej do nanorobotów?
Pierwszy na świecie zaprogramowany organizm
http://gadzetomania.pl/2011/08/12/pierwszy...mowany-organizm
Naukowcy z Cambridge twierdzą, że udało im się stworzyć pierwsze zwierzę z tak zaprogramowanym kodem genetycznym, że jego organizm produkuje cząsteczki niespotykane w naturze. W jego ciele powstają zupełnie nowe aminokwasy, różniące się od występujących w naturalnych organizmach żywych.
Osiągnięcie brytyjskich naukowców ma ogromny potencjał dla naukowych innowacji, a jednocześnie przywodzi na myśl najmroczniejsze scenariusze filmów SF. Na praktyczne zastosowanie tej metody niestety trzeba będzie poczekać.
Brytyjczcy krzyżowali ludzi ze zwierzętami. Wyhodowali 155 zarodków-hybryd
Bo to oczywiście miało pomóc opracować metody leczenia najcięższych chorób. I nikt, ale to nikt nie pomyślał: Ej, ciekawe co się stanie jak połączymy żółwia z człowiekiem?
Oprócz mnie.
Odzież przyszłości
http://odkrywcy.pl/kat,111398,title,Odziez...,wiadomosc.html
Obecnie, w laboratoriach na całym świecie produkuje się organy, mięso do hamburgerów czy też materiał na sztuczne kończyny. W warunkach in vitro można także spłodzić dziecko – dlaczego więc nie produkować odzieży w laboratoriach? Odzieży, która spełni wymagania nadchodzącej przyszłości.
Materiały, z których powstają ubrania, są pochodzenia naturalnego bądź syntetycznego. Te drugie, choć niekiedy doskonale imitują naturę, nie zawsze spełniają wymogi klientów, a niekiedy są także i drogie. Na rynku brak materiałów naturalnych, których produkcja nie obciążałaby środowiska naturalnego.
Suzanne Lee z Uniwersytetu Central Saint Martins w Londynie zaproponowała światu wyjątkową odzież, którą produkują... bakterie. Materiał powstaje w wielkich zbiornikach, w których umieszcza się roztwór herbaty z cukrem! W kadziach inokuluje się odpowiednie szczepy bakteryjne, które metabolizując cukier zawarty w roztworze herbaty, produkują prawdziwe włókna celulozy. Celuloza to cukier obecny w większości roślin. To właśnie dzięki niej możliwa jest produkcja tkanin o pochodzeniu roślinnym. Dlaczego jednak nadużywać florę i bez końca czerpać z jej dobrodziejstw, jeśli możemy to samo uzyskać na własną rękę, z drobną pomocą mikrobów?
Suzanne Lee tłumaczy, że praca bakterii w wielkich zbiornikach wspomagana jest przez drożdże i inne mikroby, które również umieszcza się w kadziach ze słodzoną herbatą – „odzieżowych” biorekatorach. Po około 2-3 tygodniach w kadzi dryfuje celulozowa mata – elastyczna, miękka i do złudzenia przypominająca materiał. Gdy ta „bakteryjna” tkanina jest jeszcze mokra, można z niej formować kształt bluzki, sukienki lub spodni. Gdy wyschnie – nadaje się do cięcia i szycia. Wynalazek Suzanne Lee to doskonała okazja dla artystów i projektantów, by mogli sprawdzić i zaprezentować swoje umiejętności.

Bank komórek macierzystych zagrożonych gatunków zwierząt
http://www.rmf24.pl/nauka/news-bank-komore...rzat,nId,357688
Naukowcy stworzyli komórki macierzyste północnego nosorożca białego oraz dryla - zachodnioafrykańskiej małpy z rodziny makakowatych. Oba gatunki są zagrożone wyginięciem.
Dzięki komórkom macierzystym będzie można je odtworzyć. Badacze z kalifornijskiego Center for Regenerative Medicine at the Scripps Research Institute chcą w podobny sposób ocalić dziesięć innych gatunków zwierząt.
Komórki macierzyste mogą przekształcać się różne typy komórek. Będzie można z nich wyhodować embriony zwierzęcia zagrożonego wyginięciem.
Sztuczna kiełbasa już za pół roku 🙄
http://www.rmf24.pl/nauka/news-sztuczna-ki...roku,nId,357146
Sztuczna, produkowana z tworzonego w laboratorium mięsa, kiełbasa może powstać już za pół roku. Jak donosi czasopismo "New Scientist", naukowcy z Holandii zapowiedzieli w tym tygodniu rychły przełom w produkcji żywności. Entuzjaści pomysłu wskazują, że taka produkcja mięsa oszczędziłaby zwierzętom cierpień i zmniejszyłaby emisję gazów cieplarnianych.

Czekam niecierpliwie na ten przełom 🙄
Protonowy tranzystor zapowiada epokę bioelektroniki
http://kopalniawiedzy.pl/proton-tranzystor...ozan-13943.html
W budowanych przez człowieka urządzeniach informacja przekazywana jest za pomocą elektronów. Tymczasem istoty żywe wykorzystują w tym celu jony i protony. Dlatego też na University of Washington powstał tranzystor korzystający z protonów, dzięki któremu mogą w przyszłości pojawić się urządzenia do komunikacji z organizmami żywymi.
Uczony mówi, że pierwsze urządzenia wykorzystujące protonowy tranzystor powinny pojawić się w przyszłej dekadzie. Najpierw będą wykorzystywane w roli laboratoryjnych czujników bezpośrednio badających pracę komórek. Jednak niewykluczone, że w przyszłości będą one wszczepiane do organizmów żywych by monitorować, a nawet kontrolować, niektóre ich funkcje.
Naukowcy chcą wskrzesić neandertaczyków
http://odkrywcy.pl/kat,111404,title,Naukow...,wiadomosc.html

Naukowcy planują wskrzesić prehistorycznego człowieka. Tylko co się z nim później stanie? Dołączy do społeczeństwa czy trafi do zoo ?
Idea wskrzeszania wymarłych gatunków nie dotyczy (jeszcze) dinozaurów. Wyginęły one aż 65 milionów lat temu i niemożliwe jest wyekstrahowanie z ich szczątków materiału genetycznego, na bazie którego, można byłoby opracować pełną sekwencję genetyczną i sklonować zgodnie z dzisiejszymi możliwościami nauki. Nie dożyjemy więc czasów "Parku Jurajskiego". Nieliczni naukowcy sądzą za to, że możliwe jest wskrzeszenie neandertalczyków.
Dokonanie tego wymagałoby mrówczej pracy i znacznych nakładów finansowych, jednak jest wykonalne. Prof. George Church z Harvard Medical School wycenia ten projekt na 30 milionów dolarów. Jako że nie jest możliwe pobranie materiału genetycznego neandertalczyka i wprowadzenie go, tak po prostu do nowej komórki, naukowiec opracował inną metodę. Konieczne byłoby wykorzystanie DNA współczesnego człowieka i „przeprogramowanie” go. DNA podzielone na odcinki około 100 tysięcy par zasad należałoby umieścić w komórkach bakteryjnych i wprowadzić mutacje charakterystyczne dla genomu neandertalczyka. Następnie trzeba byłoby tylko połączyć te odcinki w pełen zestaw genów i wprowadzić go do pustej komórki jajowej. Dzięki zastosowaniu metody in vitro możliwe byłoby następnie wprowadzenie zarodka do macicy kobiety (lub ewentualnie samicy szympansa), która wydałaby na świat pierwszego, od 30 tys. lat, neandertalczyka.
To, co pozornie jest wykonalne z perspektywy naukowca, nastręcza jednak poważnych wątpliwości etykom. Nie istnieją granice ludzkiej wyobraźni i postępu, jednak dokonując odkryć i tworząc nowe wynalazki trzeba brać na siebie odpowiedzialność za nie. W przypadku wskrzeszenia neandertalczyka, istoty czującej, a przede wszystkim także myślącej, istnieje wiele zagrożeń. Uważamy neandertalczyków za istoty z pogranicza świata zwierzęcego i ludzkiego. Trudno określić gdzie mieliby trafić tuż po narodzinach – do zoo czy w obręb społeczeństwa?
Mogliby wchodzić w interakcje z ludźmi współczesnymi, tak samo jak działo się to 30 tys. lat temu, jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy możliwe byłoby ich wychowanie według norm społecznych obowiązujących dzisiaj, czy też górę wzięłaby ich zwierzęca natura, uniemożliwiając im przystosowanie. Być może byłyby to dla nas niebezpieczne. Z drugiej strony zamykanie tych istot w ogrodach zoologicznych czy juraparkach byłoby pogwałceniem ich człowieczeństwa.
W internecie można znaleźć wiele rozważań na ten temat: skoro byliby bardziej zwierzętami niż ludźmi, moglibyśmy wykorzystywać ich jako niewolników, służących, a może domowych pupili? Jeśli to jednak bardziej ludzie niż zwierzęta, to czy przysługiwałyby im pełne prawa człowieka? Koniec końców, czy historia nie zatoczyłaby koła? Czy oba gatunki nie zaczęłyby się łączyć w pary albo wzajemnie wybijać? Nie sposób odpowiedzieć na te pytania, podobnie jak w kwestii powołania do „życia” sztucznej inteligencji. Obie wizje noszą znamiona idei dążących tylko do jednego celu – przekroczenia granic „niemożliwego”.
Interesujący pomysł czy szalony ? 🙄
