Big Bang Theory

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 65 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Diabeu
    Uczestnik
    #97463

    No a właśnie mnie się sakramencko podobał i był chyba w TOP 5 z tego sezonu :rotfl:

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #97464

    Shelly Cooper is a smelly pooper 😀

    Match
    Uczestnik
    #98491

    Bardzo fajny finał czwartego sezonu.Tylko, że teraz trzeba czekać aż do jesieni na piąty 🙁

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #98493

    Chyba żaden wcześniejszy odcinek nie stosował też tyle trekowej terminologii 😉 Dobre zakończenie sezonu.

    Piotr
    Klucznik
    #98496

    "Zabawa w kapitana" nagle nabrała nowego znaczenia. ;P

    Diabeu
    Uczestnik
    #98499

    Albo motyw z Sheldonem i jego self-destruct sequence activated też rozwalił doszczętnie :rotfl:Tak samo jak powiedział, że jest oficerem Gwiezdnej Floty .No i w sumie nieźle pomieszali i mały cliffhanger się zrobił, czemu na 5ty sezon będę czekał z niecierpliwością.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #98501

    "Zabawa w kapitana" nagle nabrała nowego znaczenia. ;P

    Now prepare for... inspection. - Sposób w jaki Leonard to powiedział tak mocno Shatnerem zajechał. Te. Przerwy. Między. Słowami.

    Piotr
    Klucznik
    #98504

    Trudno było. Tego. Nie dostrzec. ;DSwoją drogą, dziewczyny łatwo wciągają się w sci-fi. 😉

    Elvenking
    Uczestnik
    #100912

    W ostatnim odcinku pojawił się Brent Spiner 😀

    Eviva
    Uczestnik
    #100915

    Swoją drogą, dziewczyny łatwo wciągają się w sci-fi. 😉

    Ciekawe, mnie mówiono, że sf nie dla dziewczyn jest. A początkowo, gdy mówiłam, że lubię ST, moi rozmówcy dziwili się bardzo twierdząc, że..."żeby kobieta interesowała się takim tematem?"

    Manul
    Uczestnik
    #100918

    W ostatnim odcinku pojawił się Brent Spiner 😀

    Obejrzałam ten odcinek tylko trzy razy! XD

    Dalek
    Uczestnik
    #100919

    Abstrahując od występu Daty, czy nie zauważyliście, że ostatnie odcinki są takie jakieś... mniej śmieszne?

    Barusz
    Uczestnik
    #100920

    Spiner wypowiedział może trzy zdania.Mnie się ten odcinek podobał, ze względu na przygody Howarda (choć tylko relacjonowane przez jego dziewczynę) i motyw z listą na dyskietce, choć z wyprodukowaniem jej w roku bodaj aż w 1989 r. akurat przegięli. Natomiast, co mnie skomfudowało to to, że...SPOILERYej, to zły Wil nagle już nie jest zły? W ogóle? Czy tylko ja miałem wrażenie, że odcinek skończył się cokolwiek nagle i znienacka? Ponadto on przecież wtedy na kręgielni z premedytacją i bez dobrego powodu, praktycznie dla zabawy, rozbił związek Penny i Leonarda, a teraz co, nagle tak po prostu zaprasza go na imprezę, a ten zwyczajnie przychodzi, jakby byli kumplami? WTF? ;>

    Elvenking
    Uczestnik
    #100924

    Abstrahując od występu Daty, czy nie zauważyliście, że ostatnie odcinki są takie jakieś... mniej śmieszne?

    Zauważyłem, że jest trochę mniej geekowego humoru, a trochę więcej damsko-męskiego mainstreamu, ale tak czy inaczej wciąż mi się podoba.

    Match
    Uczestnik
    #100930

    Kot Schrodingera i zasada nieoznaczoności Heiselberga w odniesieniu do przyjaźni nie są geekowe? :rotfl:

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 65 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram