A co jeśli by mini serial zrobić w takiej konwencji. Pierwszy odcinek tradycyjnie z federacją. Stało się cokolwiek, w czym uczestniczyła n liczba ras (gdzie n-liczba odcinków mini serialu). Następnie przedstawić tą samą historie z punktu widzenia innej rasy, która by miała inne dane i coraz to nowe informacje o opowiadanej historii.
Dla tych co nie załapali wyglądało by to tak: Np. Okręt pełny dzielnych Klingonów walczy z tchórzliwymi Romulanami. W następnym odcinku ta sama walka tylko od strony wspaniali Romulanie potyczkują się z barbażyńskimi Klingonami.