Forum › Fantastyka › Star Trek › Będzie nowy Star Trek?
A co byscie powiedzieli gdyby serial traktowal o Borgu??? swiat nam znany widziany od drugiej strony???
Serial o Borg to bardzo zła koncepcja:
Po pierwsze Borg pełni funkcje awaryjne dla scenarzystów (nie mówię o TNG oczywiście): „w razie braku pomysłu na nowy odcinek zbić szybkę”. Nie można tego nadużywać.
Po drugie, ponieważ scenarzyści nie zastosowali się do punkt pierwszego, powstało kilka odcinków o Borg (VOY), które pokazują ogromne słabości Kolektywu. Borg stracił swoje miejsce w świecie ST jako Główny Zły Niepokonany Najniebezpieczniejszy Wróg.
Po trzecie w świecie ST jest mnóstwo innych ras, o których można by zrobić serial.
Po czwarte, co ma robić Borg w tym serialu. Pomysłów nie wystarczy nawet na jeden sezon.
Znacznie lepiej nakręcić film dokumentalny o Borg 🙂
^kompletnie poroniony pomysl.
[post="18288"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
r_ADM dlaczego poroniony. serial niekoniecznie opwiadalby o czasach wspolczesnych VOY-owi ale np. o powstaniu borga jego pierwszych podbojach etc. dla mnie np. ciekawe by bylo wyjasnienie kim byla krolowa Borg - przeciez to ciekawa postac w serii odmienna moim zdaniem od reszty kolektywu. a historia Borg jest wlasciwie opowiadana dlugo po powstaniu rasy.
aha i jeszcze dopisek po poscie ixiona - powiem szczerze obejrzalbym z checia nie tylko dokument o Borgu ale film pelnometrazowy ale z historia o ktorej pisze wyzej
dlaczego poroniony juz napisalem, a ixion uzupelnil.w ogole to mam nadzieje, ze entek zostanie jak najszybciej skasowany i przez najblizsze 5 lat nie bedzie na antenie zadnego treka.
kijem r_ADM kijem go 😉 defetyzm szerzy 😮 no wiesz co bys sie wstydzil - my tu z utesknieniem wszyscy czekamy na rozwoj trekowego swiata a ty chcesz zeby przez 5 lat nic nie bylo. czy mozesz mi wyjasnic dlaczego bo jak nie to kije juz przy biurku leza 😉
kijem ?? rotfl :Phmm, dlaczego chce !! zeby trek zrobil sobie przerwe, i to dluga ?odpowiedz jest bardzo prosta. w czasach tos, tng i ds9 trek to byla produkcja wartosciowa. po prostu dobre, swietnie pisane (no, moze poza tng, ale nie bede sie wdawal w szczegoly) science fiction. ogladalnosci byly swietne, krytyka tez czesto nie szczedzila pochwal. szczegolnie przy tng i tos.nie bylo az takich podzialow w fandomie i "franchise" sie rozwijal. natomiast odkad nastal voyager i enterprise pojecie star trek mocno sie zdewaluowalo. to juz nie bylo dobre, oryginalne sf, ale powielanie starych, zuzytych pomyslow. duzo gorsza gra aktorska, gorsze scenariusze. star trek z niebanalnego, prowokujacego mysl i glebokiego serialu stal sie zwyklym action&adventure. tos, tng i ds9 byly jedyne w swoim rodzaju tymczasem voy i ent to juz jedne z wielu seriali dla amerykanskiego gowniarza sliniacego sie na widok seven czy t'pol. wymagajacego w kazdym odcinku ton eksplozji i walk kosmicznych rownie bezcelowych co glupich.bałkanizacja fandomu tez nie pomaga. proponuje wejsc na forum killenterprise i zobaczyc styl i ton wypowiedzi fanow entka. jak to ktos kiedys nazwal "chamowo-pyskata" papka odporna na argumenty.i wlasnie dlatego, uwazam, ze poki star trek puka w dno od spodu to trzeba z nim jak najszybciej skonczyc.5 letnia przerwa to minimum. ludzie w tym czasie zatesknili by za trekiem a moze i scenarzysci odswierzyli sobie glowy i napelnili je nowymi pomyslami. a jezeli po tych 5 latach nie mialo by byc w ogole treka to i tak lepiej. wole pamietac go jako swietny serial niz zjadajace swoj ogon byle co.ps. a z tymi kijami to i tak mozesz sie sprobowac 😛
kijem ?? rotfl 😛
hmm, dlaczego chce !! zeby trek zrobil sobie przerwe, i to dluga ?
star trek z niebanalnego, prowokujacego mysl i glebokiego serialu stal sie zwyklym action&adventure.
i wlasnie dlatego, uwazam, ze poki star trek puka w dno od spodu to trzeba z nim jak najszybciej skonczyc.
5 letnia przerwa to minimum. ludzie w tym czasie zatesknili by za trekiem a moze i scenarzysci odswierzyli sobie glowy i napelnili je nowymi pomyslami.
a jezeli po tych 5 latach nie mialo by byc w ogole treka to i tak lepiej. wole pamietac go jako swietny serial niz zjadajace swoj ogon byle co.
ps. a z tymi kijami to i tak mozesz sie sprobowac 😛
[post="18304"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
chyle czola przed argumentacja i przyjmuje do wiadomosci Twoje stanowisko. poglad moim zdaniem sluszny. tez wychodze z zalozenia ze lepiej zeby cos odeszlo na kilka lat i wrocilo w lepszej formie niz ma popadac w marazm i wtornosc. tylko troszke szkoda by sie z tym swiatem rozstawac nie sadzisz... no ale dla prawdziwego fana ST dlugie czekanie na dobra produkcje jest do zniesienia.
ps. kije schowalem do szafki 😛
Mod: Proszę o skracanie zbyt długich cytatów (jak na przykład ten powyżej 😉 ).
Niestety to prawda Entek sięgnął dna w swoim drugim sezonie...
Scenarzyści z braku pomysłów na ciekawą fabule wykorzystali pomysł 11 września i wcielili go w uniwersum Treka. Braki w fabule zaczęli nadrabiać akcją.
Nie zgadzam się natomiast z porównywaniem Voya do Entka. Moim zdaniem to dwie produkcje, które są po przeciwnych stronach. Nie ukrywam, że moim ulubionym serialem jest właśnie Voyager i nie jestem jakimś napalonym nastolatkiem mam już swoje lata (25 wiosenek). Ze świata Startreka widziałem kilkukrotnie wszystkie filmy i wszystkie odcinki, wszystkich seriali. Mój wybór padł właśnie na ten serial głownie przez postać Siedem, której rozwój emocjonalny był jednym z najlepiej naszkicowanych w Treku. Jej rozwój od bezwolnej drony do pełni ludzkich uczuć i człowieczeństwa bardzo mnie wciągnął. Dosłownie z odcinka na odcinek można obserwować było jej rozwój, zmieniające sie jej relacje z załogą, pierwsze uczucia, powracające wspomnienia, pierwsze łzy i pierwszą miłość... i to wszystko rozłożone na 4 sezony.
Wszystkie seriale (TOS,TNG,DS9,VOY) są na wysokim poziomie, nie licząc oczywiście wspomnianego Entka z beznadziejnym sztucznym kapitanem i jego pierwszym oficerem Volkanką-narkomanką, reprezentuje on poziom poniżej zera, może poza kilkoma odcinkami które były na poziomie. Jak najszybciej trzeba zamknąć te wątki które nieudolnie próbował rozwijać i zabrać sie za dobra nową produkcje. Twórca Babylon 5 byłby świetnym pomysłodawcą i twórcą takiego serialu, pokazał na co go stać i można na niego liczyć.
Wracając do filmu kinowego to modle się żeby Jacek i Placek (B&:cool: poszli po rozum do głowy i akcje umieścili po ST Nemesis a nie ciągnęli wspominki. Boje, sie że jak najdzie ich wena twórcza to umieszczą serial przed Cochranem albo jeszcze lepiej może nawet przed Amstrongiem.
Serial z Borg?? NIE to nie byłby zbyt dobry pomysł. Natomiast film kinowy TAK. I miałby taki film szanse na sukces finansowy, co mogłoby z kolei skłonić Paramount do wyłożenia kasy na nowy serial, nawet równolegle produkowany do Entka, tak jak było z VOY i DS9.
Powstanie rasy Borg o ile można nazwać ich rasą, to było by coś. Wyobraźcie sobie początek filmu np: data 1300 lat p.n.e odległa część galaktyki itd..... nie byłoby kłopotu z tym że aktorzy byliby nowi bo starzy nie mają przyjemności grać itd. Scenariusz powstania Borg widziałem w formie opowiadania na http://ussocean.gwflota.com/in.html
Moderator
Jako że offtopic zrobił się już odrobinę za duży 😉 ostatnie posty powędrowały do tematu "TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST" i tam proszę kontynuować dyskusję o wyższości (albo i nie :lol:) Voyagera nad innymi serialami trekowymi. Tu zostaniemy przy pomysłach na kolejną produkcję kinowo-telewizyjną w świecie ST.
Witajcie chciałbym przedstawić swój pomysł na nowego Star Treka:
Mam nadzieję, że się wam spodoba.
Zawsze marzyłem o takiej sytuacji: Federacja Planet Zjednoczonych po powrocie Voyagera z kwadrantu Delta przeżywa okres świetności (nowe technologie, pokój w galaktyce).
Jedną z nowych technologii jest napęd strumieniowy (pamiętacie może ostatni odcinek 4 sezonu Voyagera) umozliwia on eksplorację kosmosu na szeroką skalę.
Spokojnie nie chcę jak mówili niektórzy lotów "od planety do planety".
Federacja podejmuje decyzję o misji kolonizacyjnej w nowej galaktyce. Nie jest to zwykłe zasiedlenie planety. Federacja tworzy bazę wypadową do dalszych badań w nowej galaktyce. Wysyła kilkanaście okrętów, placówka zosaje założona. Po kilku tygodniach Federacja wysyła do swojej kolonii kolejne transporty. Podczas jednego z nich dochodzi do ogromnej katastrofy (tutaj chciałbym się zapytać czy macie jakieś pomysły). Ja proponuję eksplozję molekuł omega (Federacji udało się ustabilizować je dzięki Siedem) powoduje to zniszczenie podprzestrzeni w promieniu 30 000 lat świetlnych.
Powrót na Ziemię jest nie możliwy (nie ma przecież podprzestrzeni, nie można lecieć w worp ani w strumieniowej, nie można nawiązać też kontaktu). No i właśnie nie będe już dalej pisał czy podoba wam się ten pomysł??
Proszę o opinię
Witaj na forum.Muszę przyznać, że pomysł ciekawy. Jako, że nie znam się dokładnie na technologii treka i fizyce to nie wiem jak to jest możliwe zniszczenie podprzestrzeni i brak możliwości powrotu do domu, ale wierze na słowo ;>. Ale jak to czytałem to ja widziałbym to tak, że placówka federacji odcięta od UFP ale nie skazana na siebie ale posiadająca kilka okrętów (nie jeden!) I tak byłaby to historyjka o takiej "małej gwiezdnej flocie" - główna baza i kilka okrętów, niekoniecznie z pełnymi załogami (w końcu nie moze być setka bohaterów).EDIT:r_ADM mnie wyprzedził i nie widziałem co napisał - jako, że SG:A nie widziałem to nie wiem czy zrzynka czy nie, ale z tego co słyszałem to chyba faktycznie coś podobnego...
Nie wiem co to jest "sg atlantiss" Może chodzi ci o Star Gate ale ja nie widzę zbieżności. Czy oni założyli jakąś kolonię??Podróżowali sobie przez wrota ale kolonii chyba nie było, a już wogóle nie słyszałem, żeby ta kolonia straciła kontakt z Ziemią.Witaj T' Reker, dziękuje za opinię.Chciałbym wyjaśnić, że motyw ze zniszczeniem podprzestrzeni zaczerpnąłem ze Star Trek Voyager. W czwartym sezonie jeden z odcinków opowiadał o molekule Omega. Jej eksplozja doprowadzała do zniszczenia podprzestrzeni. Oczywiście że Placówka posiadałaby kilka okrętów, ja myślałem nawet o tym aby "dać" kolonii flagowy okręt federacji stworzony już po powrocie Voyagera. Ja sobie nazwałem go USS "Genesis" ale nie chodzi o nazwę. Oprócz Genesisa kolonia miałaby kilka innych mniejszych jednostek. Chciałbym też stworzyć rasę wyższych istot (i tutaj znowu proszę o opinię) byliby oni rodzajem istot żyjących tylko w podprzestrzeni (coś takiego jak te istoty z DS9 w tunelu) oni Federację (zresztą słusznie) o zniszczenie ich "domu". Nie wiem czy to dobry pomysł po prostu tak sobie myślę. Proszę o opinię.Jeśli jest to zrzynka z "sg atlantis", którego nie widziałem to przepraszam. Szukam teraz informacji na temat tego serialu. Jak znajdę i stwierdzę że są podobne to napiszę to na forum.Wierzcie albo nie ale nie oglądałem "sg atlantiss" - czy jest to jakiś odcinek gwiezdnych wrót, jak tak to który sezon?
atlantis to spinoff stagate sg1. inny serial w swiecie wykreowanym przez sg1.tez ludzie, zalozyli kolonie w innej galaktyce, tez nie moga wrocic.imho nowy serial musi byc przede wszystkim oryginalny. to musi byc cos kompletnie nowego. bez pomyslow czerpanych z innych seriali. wszystko nowe. w innym wypadku dostaje sie popluczyny pokroju enterprise...
Czytałem już trochę o Atlantis. Faktycznie ludzie utworzyli nową placówkę w innej galaktyce, jednak nie znalazłem informacji, że nie mogą wrócić, znalazłem nawet informacje że bohaterowie z oryginalnego SG też pojawią się w tym serialu, więc jednak jakoś się dostaną. Ale nie jestem w temacie więc wierzę na słowo. W takim razie mój pomysł nie będzie już zupełnie oryginalny, chociaż ja ciągle chciałbym obejrzeć takiego Star Treka!!!
Ja chciałbym zobaczyć taki mini-serial gdzie zostałyby przedstawione różne głowne rasy ST. Każdy odcinek o innej, ich perspektywa na świat itp. Ale nie chodzi mi o dokument, tylko na przykład tak jak były odcinki DS9 na okrętach klingońskich (moim zdaniem jedne z lepszych) to tak byliby jeszcze romulanie, ferengi, kardasjanie, volkanie itp. Po jednym odcinku na rasę. Wykluczmy borga, bo patrzenie na przechodzące drony i asymilujące co popadnie jakoś interesujące nie jest... lepiej coś bardziej twórczego.
