Forum › Fantastyka › Star Trek › awanse itp.
Ale to był Picard. Dowódca flagowego okrętu Floty. Najlepszy dowódca w historii. Mój ulubiony kapitan 😉
Wiesz pewno tez awansuje do stopnia admirala - bo juz nie chce grac w ST 😉 a jakos trzeba to umotywowac 8)
Wiesz pewno tez awansuje do stopnia admirala - bo juz nie chce grac w ST 😉 a jakos trzeba to umotywowac 8)
Kopniak w górę. Może jakiś szwagier admirała floty chce dowodzić Enterprise. 😉
Ale jak już mówiłem, i jak mówił Kirk, lepiej siedzieć na fotelu kapitana, niż w biurze. Chyba, że Picard zostanie admirałem do zadań specjalnych, który będzie pojawiał się zawsze tam, gdzie będzie trzeba ratować Federację. Takim admirałem może być. Zmienić stopień, nie zmieniając kompetencji.
Ixion w tym problem ze on juz nie chce grac w filmie, wiec moze sie bedzie pokazywac tak jak Janeway w Nemesis
Mój ulubiony kapitan 😉
Nie tylko twój 😀
Ixion w tym problem ze on juz nie chce grac w filmie, wiec moze sie bedzie pokazywac tak jak Janeway w Nemesis
Okazyjnie zawsze może się pojawić 😉
Szczerze powiedziawszy to najlepiej by bylo gdyby Picarda odeslali gdzies na urlop zeby poodychal troche swiezym powietrzem i w ogole 😉
No właśnie i do tego ekhm ... "zrobił" następnego kapitana Enterprise 😉
Ps:Nie wiem czy wiecie 😀 ale Patrick Stewat oprócz roli kapitana na Enterprise, grze w Moby Dick'u, Dunie, Teori spisku sztukach Shakespeare'owskich 🙂 i wielu innych filmach jest również lektorem programów popularno-naukowych jak np: wczorajszy na Discovery o 23.00 "Ziemia bez księżyca"
Może jestem tu za krótko, ale to chyba "dowództwo" powinno decydować kto dostanie awans.
Może jestem tu za krótko, ale to chyba "dowództwo" powinno decydować kto dostanie awans.
Chyba na pewno, ale może działa tu zasada podobna do magistrów. jak to się wyraził jeden z moich wykładowców (dr historii) "tylko praca magisterska jest dobrym momentem, żeby zatrzymać idiotę [karierę naukową], bo później już zrobi bez problemu doktorat, wysługę lat i kolejny profesor-idiota gotowy" 😉
Może podobnie jest z admirałami... 😛
A wracając do pytania to jasne, że "Dowództwo" (czyli najczęściej jakieś Biuro Kadr czy coś takiego) przydziela awanse, a przynajmniej jeżeli chodzi o tak wysokie rangi.
Ixion w tym problem ze on juz nie chce grac w filmie, wiec moze sie bedzie pokazywac tak jak Janeway w Nemesis
Wiem, że powiedział, że nie chce grać w filmie, ale aktor zmiennym jest 😉
Ale oprócz niego kilku innych aktorów pożegnało się z Trekiem. Wszystkich na admirała nie awansują 😉
Ps:Nie wiem czy wiecie ale Patrick Stewat oprócz roli kapitana na Enterprise, grze w Moby Dick'u, Dunie, Teori spisku sztukach Shakespeare'owskich i wielu innych filmach jest również lektorem programów popularno-naukowych jak np: wczorajszy na Discovery o 23.00 "Co by było gdyby Ziemia nie miała księżyca"
Wiemy, wiemy. 😉 A te sztuki szekspirowskie to chyba nawet jego główne zajęcie. Grał też jeszcze w „Królu teksasu”.
Patrick Stewart był również ostatnio pokazywany w filmie "Spryciarz". Puszczała ten film telewizja, ale rola Patrick Stewarta nie zbyt mi się podobała.
Już to chyba kiedyś pisałem. Według mnie Janeway należy się fotelik Admirała. W Delcie zdobyła dużo doświadczenia i ogrom informacji. Jej wiadomości mogą przydać się nie tylko jednemu okrętowi lecz całej Flocie. Zapoznała się tam z taktykami nieznanych ras, wieloma cywilizacjami, można ją w końcu także uważać za eksperta w sprawie Borg itd. wymieniać można długo. Nie awansowanie jej na Admirała byłoby znacznym marnotrastwem. Takie jest moje zdanie.
Patrick Stewart był również ostatnio pokazywany w filmie "Spryciarz". Puszczała ten film telewizja, ale rola Patrick Stewarta nie zbyt mi się podobała.
Zgadza się tylko szkoda, że Stewart grał w takich obciachowych filmach :/
Ps:Nasuwa mi się na myśl jeszcze jeden film z Patrickiem Stewartem --> "Schron" czy coś takiego 🙂
Schronu nie widziałem, ogladałem tylko reklamy. Może stara się wyjść z roli Kapitana Picarda i spróbować czegoś innego?
1. Co do Janeway - Flota postąpiła w jedyny właściwy sposób. Po powrocie z Delty, Kapitan była dość... popularna. Admiralicja mogła jej oddać jeden z Souvereignów, jako zasłużonemu kapitanowi, lub wkopać na stołek admiralski. Gdzie stosunkowo niewiele mogła przeszkodzić ;-)2. Co do Archera. on ZOSTAŁ admirałem 😉 Przynjamniej, z tego co pamiętam. Z tym, że to pikuś - nonieważ został też prezydentem Federacji - a Janeway, mam nadzieję, nigdy tego nie osiągnie...
