Przyznaję, że "Kosmos.." ogląda się ciężko, ale z drugiej strony jest to kawałek klasyki ekranowej SF, jak na ironię, pod wieloma względami lepiej dopracowany od Treka.
Jest to też chyba jedyny (obok "Colargola" 😆 ) serial Barille'go, będący znacznie bardziej fantastyką, niż popularyzacją. (Btw. "Colargol", też animowany, tyle, że kukiełkowo, też przeżywał przygody, dające się od biedy zaliczyć do SF...)