Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Animowane SF
Kilka anime z dobrym sci fi (a nie tylko z motywami sci fi) "z głowy": Ghost in the Shell 1 i 2, Akira, Wings of Honneamise, Ergo Proxy, PlanetES, Niea_7 (=NieA Under Seven), Serial Experiments Lain, Eden of the East, Eve no Jikan (Time of Eve), Paprika, Darker than Black, Eureka Seven. Eve no Jikan można obejrzeć legalnie z angielskimi napisami tutaj: http://www.crunchyroll.com/library/Time_of_Eve Polecam to szczególnie tym, którzy lubią roboty w wydaniu Asimova 🙂
Jest tego o wiele więcej, ja podaję tylko swoje ulubione przykłady z tego, co widziałem i co teraz przychodzi mi do głowy. A poza japońskim anime to oczywiście Futurama 🙂
Astro Boy - da się obejrzeć, Front Wyzwolenia Robotów miejscami nawet śmieszny.
Samuraj Jack - jedna z moich ulubionych kreskówek. Dzieło Tartakowskiego zahacza o wiele konwencji (co jest jego siłą) w tym sporo elementów science fiction.
Planet Hulk. Miłym zaskoczeniem było iż w przeciwieństwie do starszych produkcji Marvela pokazano w końcu na filmie krew i śmierć.

Samuraj Jack - jedna z moich ulubionych kreskówek. Dzieło Tartakowskiego zahacza o wiele konwencji (co jest jego siłą) w tym sporo elementów science fiction.
Ja też go lubię. To filozoficzna opowieść, czasem bardzo smutna, czasem zabawna, a na pewno ogromnie ciekawa i oryginalna.
Planet Hulk. Miłym zaskoczeniem było iż w przeciwieństwie do starszych produkcji Marvela pokazano w końcu na filmie krew i śmierć.
Co w tym miłego, na Borga?!
Planet Hulk. Miłym zaskoczeniem było iż w przeciwieństwie do starszych produkcji Marvela pokazano w końcu na filmie krew i śmierć.
Co w tym miłego, na Borga?!
A to, że herosi nie walą się po pyskach tysiące razy bez efektu i fabuła jakby sensowniejsza dzięki zgonom niektórych bohaterów.
Planet Hulk. Miłym zaskoczeniem było iż w przeciwieństwie do starszych produkcji Marvela pokazano w końcu na filmie krew i śmierć.
Zła okładka to What If?: World War Hulk. 😉 A Hulk i tak ssie, chociaż Planet Hulk jako komiks dobry.
A to, że herosi nie walą się po pyskach tysiące razy bez efektu i fabuła jakby sensowniejsza dzięki zgonom niektórych bohaterów.
Czyli że najlepiej byłoby w TOS juz w pierwszym odcinku wyrżnąć połowę załogi - to dopiero byłoby miłe, bo takie "prawdziwe"....
Czyli że najlepiej byłoby w TOS juz w pierwszym odcinku wyrżnąć połowę załogi - to dopiero byłoby miłe, bo takie "prawdziwe"....
Ale pomyśl jak by to zmniejszyło bezrobocie, bo bez przerwy by potrzebowali nowych statystów do zabijania, gdyż Kirka nic się nie ima!
A to, że herosi nie walą się po pyskach tysiące razy bez efektu i fabuła jakby sensowniejsza dzięki zgonom niektórych bohaterów.
Czyli że najlepiej byłoby w TOS juz w pierwszym odcinku wyrżnąć połowę załogi - to dopiero byłoby miłe, bo takie "prawdziwe"....
Nie rozumiemy się. Co innego TOS, co innego kreskówki Marvela, które już dawno zaczęły odstawać od komiksów (gdzie bohaterowie przeżywali prawdziwe dramaty, etc) W animowanych filmach o superherosach targetem były dzieci, więc na dłuższą metę dla dorosłego stawało się to nudne i niestrawne.
Bo te kreskówki były dla dzieci! Dorośli mieli swoje filmy, dzieci swoje i to było logiczne. Obecnie robi się je tak, ze nie nadają się ani dla dzieci, ani dla dorosłych i to dopiero jest nieporozumienie.
Ale to już nie moja wina 🙂
Ano fakt, nie Twoja. Zdecydowanie :).
Bo te kreskówki były dla dzieci! Dorośli mieli swoje filmy, dzieci swoje i to było logiczne. Obecnie robi się je tak, ze nie nadają się ani dla dzieci, ani dla dorosłych i to dopiero jest nieporozumienie.
Aja się zastanawiam jakie ty kreskówki oglądasz. Nie wszystko co w powstało w ostatnich latach jest do bani.
