Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Animowane SF
Załoga G leciała też jako Eskadra Orła ( na Fox Kids ) - serial nawet spoko , ale w tamtym czasie bardziej ciągnął mnie Teknoman ( wersja amerykańska ) - który również leciał w tym czasie na FK . Animowane SF - tego jest masa - pytanie co do niego zaliczamy - bajki mające jakieś tam elementy SF czy seriale w wersji animowanej przepełnione elementami SF . Bo do tego pierwszego możemy wrzucić ich mnóstwo - X-men TAS ,Spider Man TAS , Iron Man TAS , Niesamowity Hulk , Silver Surfer i inne animowane wersje komiksów Marvela tudzież DC Comics jak Batman i Batman Przyszłości oraz Superman . Poza tym Ulisses 31 - przeniesienie klasycznej Odysei Homera w kosmos z całą otoczką ( statek , roboty , broń , obcy itp. ) , Jayce and The Wheeled Warriors , Pole Position , Kapitan Planeta .Transformers G1 ( wraz z filmem animowanym ) , Transformers Beast Wars , G.I.JOE , Rycerz Srebrnej Szabli i Gwiezdni Szeryfowie ( Ramrot był super ) .Pamiętam też coś takiego jak Rycerze Zodiaku - nawet ciekawe to było .Sporo z nich można znaleźć na sieci ( nie tylko YT , także torrenty i Emule etc. ) - sam Spiderman TAS w wersji z dubbingiem z Fox Kids / Jetix jest dostępny na YT do połowy 4 sezonu . Btw. Usiłuję sobie przypomnieć tytuły dwóch seriali animowanych SF - jedna nowsza - lata 90 lub robiona po 2 000 roku , w tytule było chyba słowo na L , z fabuły mało co pamiętam - tylko tyle że ludzie znaleźli na Ziemi ślady zaawansowanej technicznie cywilizacji z przed 10 000 lat , w serialu były mechy - jeden z twórów owej cywilizacji .Leciało to na pierwszej platformie cyfrowej Polsatu .Drugi serial to już klasyka lat 80 - w tytule było słowo Duch ( Człowiek Duch ? ) , tytułowy bohater miał jakieś bransolety dające mu niezwykłe umiejętności - nie jest to czasem robota duetu Hanna i Barbera ? .
Jak nie nazwać, Załoga G była naprawdę dobra, przynajmniej taką ją pamiętam. Dlatego patrzeć nie mogę na te świnki morskie, które przywłaszczyły sobie ich nazwę. Nie mogli wymyślić dla tego filmiszcza jakiejś oryginalnej?
Animowane SF - tego jest masa - pytanie co do niego zaliczamy - bajki mające jakieś tam elementy SF czy seriale w wersji animowanej przepełnione elementami SF .
Zaliczamy to i to, jednak ja oprócz pisania o tym wszystkim co powyżej już zostało podane, kładłbym nacisk na szukanie też rzeczy ambitniejszych (lub takich, które próbowały nimi być) czyli animowanego SF skierowanego do widza starszego. Kto kojarzy Gandahar z 1988?


Gandahar to spokojna kraina rządzona przez królową Ambisextrę i jej radą kobiet. Ale już wkrótce kraj musi stawić czoła niezliczonym zastępom ferroidów, przybywających z przyszłości, żeby zniszczyć życie. Młody strażnik Sylvain zostaje wysłany w misji zbadania i zwyciężenia zagrożenie. Po drodze życie ratują mu Transformesi, odrzucone przez społeczeństwo ofiary eksperymentów genetycznych. Jednak jedyną możliwością rozwiązania zagadki jest Metamorf, którego ferroidy czczą jak boga. Sylvain wraz Metamorfem dochodzą do wniosku, że ferroidami, rządzi Metamorf, ale z przyszłości. Nie pozostaje nic innego jak udać się do przyszłości i go zgładzić. Ale czy już nie będzie za późno?
Film doczekał się także polskiego dubbingu, w którym udzielili głosu między innymi: Katarzyna Kubat, Ewa Kania, Leszek Teleszyński, Adam Ferency i Jerzy Tkaczyk.
Czy ktoś może pamięta taki serial anime o jakichś kosmitach, którzy mieli skrzydła - jakiś ziemski chłopak zakochał się w takiej kosmitce, którą znalazł z amnezją. Potem okazało się, że jest jakąś księżniczką, czy czymś takim, o czym wiedziaa tylko jeje niania. Na jej plancie były dwie zwalczającesię frakcje. Więcej nie pamiętam, nie mogę sobie przypomnieć tytułu.
No to Generał Daimos był
O, dzięki. Nie masz pojęcia, jak mnie to męczyło.
TAAAAK! GENERAŁ DAIMOS! ;DUbóstwiałam tę kreskówkę jak byłam mała. Na YT są powrzucane odcinki.
Generała Daimosa, podobnie jak Tsubasę mam prawie wszystkie odcinki (pojedyncze niesłychanie trudno upolować w sieci), ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby odświeżyć całość. Natomiast kolega, któremu pożyczyłem obejrzał wszystko przez tydzień - albo siła sentymentu, albo jednak serial wziąć się broni.
"Bitwa o Terrę" - średni film z ogranym ostatnio motywem najazdu Ziemian na spokojnych obcych, ale na pewno o wiele lepszy niż "Planeta 51".
Skoro o sentymentach mowa, nie można nie wspomnieć o pierwszym chyba w Polsce (lata 70 ubiegłego wieku) emitowanym serialu SF, czyli - o Załodze G, składającej się z 5 osób o paranormalnych zdolnościach i walczącej ze złowrogim Zoltarem.
Oglądałem oczywiście wtedy ten serial. Fajny był 🙄 aczkolwiek nie było wtedy w Polsce wyboru rysunkowych SF.
Ja sie przyznam - Lubiłam He-Mana, oczywiście serię oryginalną bo to, co zrobili z biedakiem później, to czysta tragedia.
Dobra, będę pierwsza! Przyznam się do czegoś.Ja oglądałam tylko Dragon Balla. Uff, powiedziałam to... I co z tego, że było głupie? Jakbym nie oglądała, a zamiast tego wyszła na dwór bawić się jak normalne dziecko to byłabym społecznym wyrzutkiem, bo kiedyś wszyscy to oglądali.A czy to SF? Kosmici byli? Byli. Podbijanie innych planet było? Było. Statki i dziwne wynalazki były? Były.SF jak się patrzy, a że było głupie...
Moim zdaniem najlepszy był Yattodetaman czyli W Królestwie Kalendarza. ;D
I co, że głupie było? 😉
Były machiny, podróże w czasie... SCI FI pełną gębą. 😛
Dobra, będę pierwsza! Przyznam się do czegoś.
Ja oglądałam tylko Dragon Balla. Uff, powiedziałam to... I co z tego, że było głupie? Jakbym nie oglądała, a zamiast tego wyszła na dwór bawić się jak normalne dziecko to byłabym społecznym wyrzutkiem, bo kiedyś wszyscy to oglądali.
A czy to SF? Kosmici byli? Byli. Podbijanie innych planet było? Było. Statki i dziwne wynalazki były? Były.
SF jak się patrzy, a że było głupie...
Nie było głupie. Ja bardzo chętnie do tego wracam choć już kilka wiosen przeżyłem. A gadżetów związanych z DB mam tyle że nie wiem gdzie je trzymać.
