Armada... Często niedoceniana, choć na IMDB ma jedną z wyższych not wśród produkcji spod znaku Transformers*. Cieszę się, że ktoś o niej (i jej zaletach) pamięta...
Ta animacja ma szansę dopiero być kontrowersyjna (jeśli zwiastun wiernie oddaje jej styl), niekoniecznie w negatywnym znaczeniu 😉 .
A ja tymczasem odświeżyłem sobie Justice League Unlimited. Po tylu latach nadal fajna. I czasem odświeżająco zaskakująca, bo widz - który zapomniał już co i jak, jeśli chodzi o fabularne szczegóły - spodziewa się czasem domieszki współczesnego mroku, a dostaje prostolinijne (i prostoduszne) klasyczne superbohaterstwo, ale jak podane! 🙂
(Przy czym znajomość komiksów - acz niekonieczna - przydaje się. Prawie wszystko zostało rozegrane kompletnie inaczej, ale dobrze jest wiedzieć kim jest która postać tła, i skąd się wzięły różne wątki czy organizacje.)
Wiecie/pamiętacie jak Effel* - wychowałem się na jego rysunkach - stworzenie świata przedstawił? Jeśli nie, to możecie sobie teraz filmowo obejrzeć/przypomnieć 😉 :