Jak jako jedyna osoba z załogi miała udane wakacje na Risie ;)Jeszcze co do Ferengich, to... powtórzę znów to co pisałem jakoś pięć lat temu 😉 Nie sądzicie, że to raczej scenarzyści TNG i DS9 pokpili sprawę? Picard dokonuje z nimi pierwszego kontaktu, są bardzo tajemniczy itd., a... po dwóch latach są już dosłownie wszędzie, nasi wpadają na nich bez przerwy? I to właśnie ENTek jakoś tam tłumaczy sprawę: Ferengi przekonują się, że na ludziolach wiele nie zarobią i potem trzymają się od Federacji z daleka tak długo jak to możliwe. Ten odcinek był bardzo kiepski sam w sobie (obcy opanowują statek, potem nasi go odbijają i jest koniec - to ma być scenariusz?), ale nie od strony kanonu.Na marginesie z podobnych względów uważam za katastrofę tak chwalony przez Ciebie Diabeu odcinek o wolkańskich Zombi: przez 30 minut zombi ścigają naszych po statku - to ma być rdzeń fabuły odcinka ST? WTF?