Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Aktualnie oglądam...
Czy złamać pierwszą dyrektywę i przestrzegać jej za wszelką cenę nawet narażając życie członków załogi a czasem nawet cywilów.
No tak, ale brakuje ciągłości wątków, poszczególne odcinki nie wpływają na siebie, może poza kilkoma wyjątkami, postacie może się rozwijają, ale nie jest to tak wyraźne jak w BSG. Generalnie załoga wesoło hula sobie po galaktyce a wszystko podane w lekkim sosie.
A w BSG hula smutno po galaktyce :] Ile było odcinków w których tak naprawdę czegoś nowego dowiedzieliśmy się o Cylonach albo i o ludziach, ich historii, wierzeniach itd.? Albo o Ziemii? Nie wspominając o tym, że jakoś specjalnie poukładane to to nie było, już w pierwszym sezonie Kara i Leoben gadają o religii tak jak by dla wszystkich było oczywiste, że Cyloni to monoteiści, a ja się pytam skąd niby dziewczyna miałaby się o tym dowiedzieć ;>
Ja od roku kolejny raz oglądam, tym razem wszystkie 5 seriali treka na raz , będę zaczynał teraz trzecie sezony.
Sęk w tym Barusz, że świat BSG wydaje się znacznie spójniejszy niż świat Treka. W każdym prezentował inny punkt widzenia i dobrze, bo właśnie różnorodność w dużej mierze określa ST. Natomiast ciągłość akcji w BSG i rozwój postaci, dobrze umotywowany jest bardzo silnym atutem na plus. Owszem, były i odcinki słabsze, niepotrzebne, ale nie było ich tak wiele i zazwyczaj każdy przekładał się na późniejsze wydarzenia. Przynajmniej pierwsze dwa sezony utrzymują ta tendencję. Trzeci sezon był już nieco rozmemłany, wątek religijny rzeczywiście niczego istotnego nie ujawniał, wprowadzał jedynie jakiś pseudomistycyzm. Nie ma produkcji bez wad. BSG jednak dosyć dobrze pokazywał konsekwencje podjętych decyzji. W Treku tego nie było. Co najwyżej w obrębie danego odcinka, ale i to bez nadmiernych sentymentów. Wystarczyło wejść w warp na końcu odcinka i problem znikał wraz z Enterprise.
świat BSG wydaje się znacznie spójniejszy niż świat Treka.
Przynajmniej pierwsze dwa sezony utrzymują ta tendencję.
Wystarczyło wejść w warp na końcu odcinka i problem znikał wraz z Enterprise.
Zabawne bo pierwsze zdanie twojego postu jest sprzeczne z kolejnymi 🙂 Moze zdecyduj sie - mowisz o treku czy o serialu st:tng/enterprise?
Świat przedstawiony w BSG z założenia jest spójniejszy - zawiera się w iluśtam statkach na których żyje nieco ponad 100000 osób (tylko ludzi, żadnych kosmitów!),do tego Cyloni o których wiemy niewiele, że aż ośmielę się napisać - nic.
Zabawne bo pierwsze zdanie twojego postu jest sprzeczne z kolejnymi
W którym miejscu?
BSG z założenia jest spójniejszy - zawiera się w iluśtam statkach na których żyje nieco ponad 100000 osób
Nie w tym rzecz, BSG fabularnie jest spójniejszy. Natomiast niemal każdy odcinek ST traktuje zupełnie o czym innym, bez praktycznie żadnego wpływu na dalsze wydarzenia. Wyłączam z tego zdania DS9 z powodów chyba oczywistych.
To DS9 nie zawiera sie w zbiorze niemal kazdego odcinka ST? Czyzby dlatego, ze nie pasuje do twojej teorii? 🙂
Zawiera się, ale jest jakiś tam motyw główny co spaja ze sobą poszczególne odcinki w całość.Tyle słyszałem, bo jeszcze tego nie oglądałem.
Nie w tym rzecz, BSG fabularnie jest spójniejszy. Natomiast niemal każdy odcinek ST traktuje zupełnie o czym innym, bez praktycznie żadnego wpływu na dalsze wydarzenia.
I wbrew pozorom ma to sens... Jakby nie było, w takim np. TNG Enterprise jest tylko jednym z wielu okrętów floty. Może i flagowym, ale ciągle - jednym z wielu. Co ważne dla załogi, dla Federacji niekoniecznie.
Poza tym mimo wszystko pojawiają się wątki, będące kontynuacją wcześniejszych wydarzeń. Ot, Worf i Duras - wątek powrócił w "Generations". Kryształowa Istota - też powróciła. To, co się stało z Tashą w "Yesterday's Enterprise" - wróciło w postaci Seli; Worf i sprawa honoru jego rodziny - wątek przewijał się w kilku różnych odcinkach różnych sezonów TNG... Watęk Borg również zaliczył comeback:) Jest tego trochę.
Czyzby dlatego, ze nie pasuje do twojej teorii
Oczywiście, że nie pasuje mniej więcej od połowy serialu. Chyba wyraziłem to pisząc o wyłączeniu DS9 ze zbioru "niemal każdego odcinka ST". Poza tym to nie tyle teoria, co fakty z którymi można się namacalnie zapoznać.
Oczywiście, że nie pasuje mniej więcej od połowy serialu.
czy to znaczy, ze do polowy "niemal każdy odcinek (...) traktuje zupełnie o czym innym, bez praktycznie żadnego wpływu na dalsze wydarzenia"?
hehe coraz lepiej 🙂
W ENTku dotarłem do 2x19 i muszę przyznać, że parę ostatnich odcinków było naprawdę niezłych.Znowu o Andorianach był dobry ep, podobnie ten, gdzie znaleźli statek-wehikuł czasu z 31 wieku.Albo też ten o niematerialnych istotach co to chciały przejąć Enterprise.Naprawdę dobrze się bawiłem oglądając te odcinki.O, i jeszcze odcinek o chorobie T'pol też spoko był.Ale skoro mówicie, że będzie dużo lepiej to już się nie mogę doczekać.
3 sezon jest kozacki - szczególnie sama końcówka ostatniego odcinka, która była dla mnie sporym zaskoczeniem i wprowadza płynnie w 4 sezon (dwuodcinkowy Storm Front) 😉
