Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Aktualnie oglądam...
Poruszał. Tylko co z tego skoro robił to nieudolnie i praktycznie nic z tego sensownego nie wynikało?
Alez oczywiscie, ze poruszal. Np. bardzo uniwersalny temat o talib... eee, sulibanach.
Alez oczywiscie, ze poruszal. Np. bardzo uniwersalny temat o talib... eee, sulibanach.
Temat o Sulibanach wbrew pozorom wcale nie odnosił się do talibów. Analizując ten odcinek widzi się jasno, że Sulibanowie to... amerykańscy Japończycy z okresu II wojny. Przypominam: wszyscy oni, łącznie z dziećmi, trafili do strzeżonych obozów, choć mieszkali w USA czasem od pokoleń i nie mieli nic wspólnego ze swym dawnym krajem. jednak, jak w przypadku Sulibanów, można ich było łatwo poznać po cechach zewnętrznych.
Oczywiście r_ADM, nie umniejszam roli jaką odegrał TNG, dyskusji jakie się toczyły po odcinkach, tak podejrzewam, bo w czasie premierowej emisji byłem smarkiem. Jednak po latach dostrzegam wady serialu, rozwiązania podane na tacy, czarno-białe charaktery. Naiwność i ekstremalny idealizm. Choć właśnie na wartościach serwowanych w TNG się wychowałem. To był mój pierwszy serial i to z niego dużo czerpałem, część świadomie, część nie. Dziś poziom prezentacji problemów spłycił się, często okazuje się zwykła łopatologią i to owszem, jest powszechne w Entku. Ale i tak ten serial lubię, po prostu. Nigdy nie doszukiwałem się głębokich przesłań, bo ich tam po prostu nie ma, ale pewien sposób prezentacji opowiadanej historii przypadł mi do gustu (znowu odwołuję się do trzeciego sezonu). I generalnie umówmy się, amerykanizacja w treku jest dosyć powszechna, była w TOSie, TNG i w ENT też była, tylko uzależniona od czasów w którym te seriale powstawały. Najbardziej neutralne pod tym względem wydają mi się VOY i DS9. Ten ostatni jawi mi się jako multikulturowy.
No i powiem Wam, że po 3 odcinkach moja opinia narazie wygląda tak- TOS jest poprostu fajny.Pierwszy odcinek (The Man Trap) jakoś strasznie mi się dłużył i nie mogłem wysiedzieć na nim, ale już się 'przestawiłem' po ENTku i teraz oglądam TOS z przyjemnością. Coś jest w tym serialu, jakaś magia chyba, bo chcę więcej.Eviva się pewnie ucieszy, że wbrew jej obawom nie pojechałem jej ukochanego serialu- ale tak jest.A, i jednego buraczka zauważyłem już w 2 odcinku- "Vulcans don't laugh" a Spock grając na tej harfie swojej pięknie się uśmiecha ;D
No i powiem Wam, że po 3 odcinkach moja opinia narazie wygląda tak- TOS jest poprostu fajny.
Pierwszy odcinek (The Man Trap) jakoś strasznie mi się dłużył i nie mogłem wysiedzieć na nim, ale już się 'przestawiłem' po ENTku i teraz oglądam TOS z przyjemnością. Coś jest w tym serialu, jakaś magia chyba, bo chcę więcej.
Eviva się pewnie ucieszy, że wbrew jej obawom nie pojechałem jej ukochanego serialu- ale tak jest.
A, i jednego buraczka zauważyłem już w 2 odcinku- "Vulcans don't laugh" a Spock grając na tej harfie swojej pięknie się uśmiecha ;D
Powiedział"...don't laugh", nie "... don't smile" 🙂
I masz rację, jestem Ci wdzięczna, choć pewnie na niejednym odcinku dojdziesz do wniosku, że to jednak straszna chała.
Chała chałą, ale zdaję sobie sprawy, że to było kręcone pół wieku temu i większość pomysłów tam przedstawionych właśnie pierwsza była w TOS pokazana i wymyślona.
Chała chałą, ale zdaję sobie sprawy, że to było kręcone pół wieku temu i większość pomysłów tam przedstawionych właśnie pierwsza była w TOS pokazana i wymyślona.
Dokładnie tak. Ludziskom opadały szczęki na sam widok, a dla wielu było to zbyt wyprzedzające epokę, żeby zrozumieli.
Niestety teraz u mnie w temacie Treka mała stagnacja, bo sobie pozwoliłem obejrzeć 7 sezonów świetnego 'The Shield' (najlepszy serial sensacyjny i o gliniarzach EVER) i ciągle tkwię w 1 połowie 1 sezonu TOS :PTeraz znowu zabieram się za Andromedę (2000-05) i zobaczymy czy to warte zachodu :]
Czyli innymi slowy TOS ci sie nie podoba i wynajdujesz inne seriale, zeby nie musiec go ogladac?! Spoko, tos nie ciebie pierwszego pokonal :]
Nie, poprostu już tyle Treka obejrzałem w ciągu zaledwie pół roku (2 sezony TNG oraz całe VOY i ENT) że odczułem chyba chwilowe zmęczenie i chęć czegoś innego. Ale już mi apetyt na TOS wraca i zamierzam niedługo kontynuować.Jako, że Andromeda niekompletna w mojej kolekcji, to nawet chyba dziś sobie parę odcinków TOSu zapodam.
Ja oglądam teraz 24 godziny kapitalny serial, pierwszy sezon trochę słabszy, ale kolejne są wyśmienite jak dla mnie najlepszy serial sensacyjny dramat jaki jaki powstał.
Voyager poraz 6 i kilka innych seriali, ktore leca na biezaco.
No to baj baj Andromedo, wytrzymałem 5 odcinków, ale ten serial jest tak tragicznie słaby, do tego aktorstwo i dialogi na poziomie pornoli. No nie wytrzymałem nerwowo.Ale oglądam teraz serial Total Recall 2070 (taka swoista kontynuacja filmu) i jest bardzo w porządku.
