Forum Fantastyka Star Trek A moglo byc tak pieknie

A moglo byc tak pieknie

Wyświetlanie 4 wpisów - od 76 do 79 (z 79 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Lo'Rel
    Uczestnik
    #62068

    Ewolucja to chyba rozwój a nie cofanie w rozwoju... ech, czasem tym trekowcom brak konsekwencji... widać nie opłaca się latać warp 10

    The D
    Uczestnik
    #62069

    Zasadniczo ewolucja nie ma kierunku. Bardzo ładnie napisał to Lem w "Głosie Pana", ale nie mogę sobie przypomnieć cytatu ani wyszperać w internecie, a książkę miałem z biblioteki.

    Anonimowy
    Gość
    #62071

    Warp 10 latali później. W ostatnim odcinku TNG istnieją orkęty latające ponad warp 10. Jednym z takich okrętów dowodzi niejaka Beverly Picard (primo voto Crucher). Więc jednak w końcu opanują technologię usuwając efakty uboczne. Pomijam fakt, że na skutek zfazowania Podróżnika Picard z załogą przekroczyli wielokrotnie tę prędkość lądując na krańcu wszechświata. Więc jak ktoś chce to może. Widocznie to jest jak ze wszystkimi wynalazkami: po prostu ktoś nie wie, że się czegoś nie da zrobić i mu się udaje.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #62092

    Ale w TNG tłumaczono to tym, że zmieniły się same jednostki, nazewnictwo, sama bariera warp 10 nie została osiągnięta. Czyli uzywane tam warp 13 to w rzeczywistości np warp 9,9999999999999. The D, ewolucja faktycznie nie jest konkretnie ukierunkowana, poza jednym kierunkiem - rozwojowym, jakoś tak dziwnie to napisałem, ale chyba jest to jasne. Zdarzają się wyjątki regresji w ewolucji ale są one dosyć rzadkie.

Wyświetlanie 4 wpisów - od 76 do 79 (z 79 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram