Witamnie mam zamiaru polemizowac z panem Aickep na temat beznadziejnosci star treka ale zaciekawil mnie temat dlaczego wszystkie rasy wygladaja podobnie do ludzi ja sobie tlumacze to w taki sposob:ewolucja wszytkich tych ras wystepowala na planetach podobnych do ziemi a ze nasza forma jest optymalna dla takich warunkow stad wszytkie przypominaja ludzi z dolaczeniem "organow" przydajacych sie na ich swiatach np ( 2 serca klingonow do lepszej pracy w czasie walki itp)optymalna ?tak mi sie wydaje np para konczyn dolnych i gornych 2 nogi wystracza do sprawnego poruszania sie na planecie naszej klasy a wieksza ilosc jest zbednym marnowaniem energii.. nie liczac wykorzystania mozgu do koordynacji kilku par , na planetach lub w miejscach niepodobnych do naszego byc moze wieksza ilosc konczyn byla by przydatna np gatunek 8472 w ich plynnej przestrzeni w podobny sposob mozna tlumaczyc reszte podobienstw jak para oczu uszu itdzauwazmy ze prawie wszystkie poznane rasy niehumanoidalnych ewoluowaly w warunkach calkowicie odmiennych od naszych inny wymiar , planety innej klasy , itd wiec podobienstwo do ludzi mozna wytumaczyc w sposob "naukowy"na marginesie faktem ze wiekszosc poznanych ras wyglada jak ludzie sa zapewne koszty charakteryzacji ale jak ktos juz wczesniej trafnie zauwazyl efekty nie sa az tak potrzebne aby star trek zapewnil dobra zabawe a co do star treka to co najbardziej mnie denerwuje lub moze bardziej smieszy 🙂 to fakt ze jak widze kogos nieznanego w serialu to od razu mi go szkoda bo wiem ze najprawdopodbnie zaraz zginie 😀 hehehe no ale tak juz musi byc i to by bylo na tyle z mojej chaotycznej wypowiedzi jak jeszcze przyjdzie mi cos do glowy na pewno nie omieszkam sie z wami podzielic moimi spostrzezeniami i czekam na ciekawe riposty