Widzę Barusz, że jak na razie tylko ty próbujesz pomóc drugiemu trekkie, a nie wyśmiewać się zeń. Z klonem zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego od razu go nikt nie wyparował. Jak już Keiko się zorientowała i nie chciała z nim dzielić alkowy, to byłby to najlepszy moment aby wejść mu do domu z rana jak ABW i pojmać, ale akcja się musiała jakoś rozwijać 🙂