Nie polecimy na marsa w najbliższej przyszłości ponieważ podróż zajęła by dwa lata. Po tak długim okresie czasu wracający astronauci byli by jak warzywa, stracili by większość wapnia w kościach, poruwnywalne jest to do osteoporozy lecz odwapnianie kości odbywa się o wiele szybciej. Rozwiązaniem mogło by być umieszczenie na pokładzie wirników które wykorzystując siłę odśrodkową symulowały by grawitację. Kolejnym problemem czy też opóźnieniem jest katastrofa promu Colambia która opóźniła rozbudowę stacji orbitalnej. Statek który poleci na marsa będzie musiał być zbudowany na orbicie a nie można go zbudować przed ukończeniem stacji alfy, nie muszę dodawać że na taki projekt kasę musi wydać nie tylko ameryka. Co do silników przyszłości są one w fazach projektów lub dalej w testach ktore nie są zbyt obiecujące. Najbliższą rewolucją w tej dziedzinie może być zbudowanie reaktora fuzyjnego ale najpierw naukowcy muszą ustabilizować wysoko-temperaturową plazmę, jak narazie mogą ją utrzymać przez kilka sekund co raczej nie najlepiej wroży dla najbliższych zapaleńców wycieczki na marsa.
[post="3253"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
sorki ale cos bredzisz alfa wcale niejest potrzebna do lotu na marsa wystarczy jedna rakieta typu saturn 5 a lot trwa okolo 6 miesiecy w tym pobyt jakies 15 miesiecy i powrot na ziemie
do zapewnienia grawitacji wystarczy ostatni stopien rakiety podczepiony do ladownika kablem obrut wystarcza do wytworzenia grawitaci rownej marsiaskiej oczywiscie statek powrotny jest na marsie i stamtejszego powietsza wytwarza paliwo na powrot na ziemie
wiec jesli nie wybierasz sie na saturna to wielkie statki sa nie potrzebne a co do silnikow jonowe to tylko zjonizuj gaz za pomoca
siatki elektrostatycznej i silnik jonowy gotowy kilowatowe silniki sa teraz wiec rozbudowa do wiekszych to tylko kwestia kasy