Oglądałem 6 nowych odcinków całkiem niezłe. Zauważyłem jednak denerwującą skłonność scenarzystów do wynajdywania nowych wątków, to samo jest u zagubionych. Na końcu każdego odcinka jest coś co całkiem rozwala fabułę. Przykład: teraz sylar jest dobry i co wy na to??
Z panela słonecznego w pełnym słońcu nie zasilisz nawet telewizora. Energia odnawialna to mżonka jakich mało. Przemysł żeby działać potrzebuje dużych ilości energii bez atomu leżymy i kwiczymy, wiem coś o tym bo jestem elektronikiem z zawodu i mam pojęcie co ile prądu wytwarza.
Ostanio czytałem artykuł w newsweeku, z którego wynika, że w USA sporo ludzi wierzy, że ziemia ma 15tyś lat i ewolucji(czy mutacji jak to tam nazwać), w ogule nie było. Szok, jak dorośli ludzie mogą w coś takiego wierzyć. Najśmieszniejsze, że protestantcy kaznodzieje głoszący takie teorie mają spory wpływ na wybory pisali o tym w kontekście walki obamy z mccainem.
Jedyne produkty które Rosja zawsze z powodzeniem exportowała to broń i żołnierze.
Gdyby nie wojna w iraku blair spokojnie mógłby być dalej premierem. Przypominam że brown zapowiedział wycofanie wojsk z Iraku o to właściwie mi chodziło.
Czy ty twierdzisz, że amerykanie są równie bezwzględnymi okupantami co niemcy??Chyba jaja sobie robisz.
O co ci chodzi z Rwandą czy z koreą północną? W pierwszej wyżynali się mużyni czyli kompletnie nie w temacie. Co do drugiego nie słyszałem żeby koreańczycy chcieli wycofania wojsk USA ze swojej ziemi. Także nic strasznego tam nie robią jak mi się zdaje:). W żadnym z tych krajów nie ma mowy o okupacji przez jakikolwiek kraj zachodni.
Chodziło mi o to, że jeśli AK wziełoby podczas okupacji niemieckiej i zabiło powiedzmy 1000 niemieckich cywilów w zamachu, to SS natychmiast zastrzeliłoby bez niczego 10 razy więcej polaków dlatego tego typu akcji Ak nie robiło. Dlatego uważam że nie można porównywać sytuacji w jakiej było AK do sytuacji terrorystów to były dwie różne rzeczywistości.
MOD: Radzę przy następnym poście porządnie popracować nad ortografią ;>
Nie zapominajcie, że w demokracji nie ma niewinnych albo cywilów. Skoro my decydujemy o losach państwa jesteśmy, teoretycznie, tak samo winni jak ci, którzy rządzą bezpośrednio. Bush został wybrany na drugą kadencję, dostał przyzwolenie od narodu na kontynuuację działań.
Taktyka terrorystów okazała się skuteczna, przypominam losy Blair'a czy rządu w hiszpanii.
Ak działało w troche innej rzeczywistości Niemcy byli daleko bardziej bezwzględni niż ktokolwiek teraz odpowiedź na takie zamachy byłaby straszna.
Systuacja jest bardziej skomplikowana nie zrozumieliście mojego poprzedniego postu. Wszyscy terroryści z 11 września to obywatele arabii saudyjskiej która jest ostatnim feudalnym krajem na świecie(z królem który ma całą władze) reżim tego kraju jest wspierany przez USA. Efekt jest taki, że w kraju w którym mamy największe złoża ropy na świecie jest 30% bezrobocie, szejkowie mają to gdzieś i żyją sobie spokojnie w przepychu w swojich przepięknych pałacach utrzymywani przez petrodolary. Nie wiem jak wy ale ja się wcale nie dziwie, że arabowie nie mają za co kochać USA. Podobna sytuacja jest w Egipcie, którego dyktatura jawnie jest finansowana przez USA. Algieria to samo tylko że z francją. Właściwie jedyny kraj w tamtym rejonie w którym jest jakaś forma demokracji (turcji nie licze) to IRAN. Śmieszne co nie. Ci ludzie to naprawde nie są wariaci oni mają za co walczyć z tym że poza wysadzeniem siebie nie mają żadnej innej broni. W zasadzie jakby gdziekolwiek zrobić tam wybory to by wygrali zwolennicy państwa w stylu IRAN. Ja się pytam jakim prawem zabrabnia się im tego.
Dopóki zachód będzie wspierał dyktatury na bliskim wschodzie nie ma co marzyć o zakończeniu konfliktów. Oni po prostu mają już dość mieszania się w ich sprawy a najgorzej, że teraz walkę polityczną przenieśli na grunt religijny także nie ma co liczyć na pozbycie się terrorystów.
W zasadzie polityka to część islamu bo w koranie wpisana jest konieczność walki z tyranami.
Swoją drogą nie nazywajmy terrorystów samobujców psychopatami to są ludzie z problemami emocjonalnymi, którzy dodatkowo przeszli głęboką indoktrynację. Takie same problemy ma r'cer który jak sam pisze 3 razy próbował już ze sobą skończyć czy o evivie, która tylko raz na razie na szczęście.
Religia w takich konfliktach zawsze jest przy okazji. Niestety część niedouczonych forumowiczów ma takie pojęcie o historii jak o fizyce kwantowej. To samo możnaby powiedzieć o konflikcie żydów z arabami dla których sam mahomet miał wielki szacunek (nienawiść między żydami a arabami ma podłoże czysto polityczne i pojawiła się wraz z powstaniem izraela). Z tego biorą się posty oskarżające kościół i wiare o winnych całego zła na świecie.
Ciesze się że w polsce nie ma dostępu do broni bo pewnie nasi koledzy z forum zabraliby ze sobą paru postronnych ludzi. Ale przecież dla tych którzy tak zaciekle usprawiedliwiają samobujstwo byłoby to całkowicie zrozumiałe.
Przecież tych 10 ludzi których zabił ten fiński psychopata i tak kiedyś musiałoby umrzeć.
Oceniając historię nie należy osądzać z punktu widzenia wszystko wiedzącego sędziego z 21 wieku trzeba zrozumieć dane czasy i mentalność tworzących tą historię ludzi.
Na pewno śmierć bliskiej osoby też nie jest powodem żeby się ciąć(kolejna głupota) natomiast zmiana w warzywo to już mogę zrozumieć. Żeby była jasność nie akceptuje takiej drogi w ogóle, po prostu są sytuacje kiedy ktoś faktycznie ma powody a kiedy nie. Ujmę to tak czy sądzicie, że samobójstwo to mądry sposób na rozwiązanie problemów?Chyba każda osoba o zdrowych zmysłach powie, że NIE.Poza tym też nie myślę, że takie osoby są głupie ale na pewno wszystko w porządku to z nimi nie jest. Jest to kwestia kompromitująca i powiem szczerze, że nawet mi trochę głupio ale te osoby same się podłożyły. W ogóle kiedy znowu kogoś obraziłem bo nie wiem. Powtarzam jeszcze raz jak nie chcecie gadać o swoich próbach samobójczych to nie piszcie na ten temat na forum. Proste chyba nie? Pewne osoby użyły następującego argumentu w dyskusji którego można streścić do: ,,Jestem mądrzejszy od ciebie bo chciałem się zabić" nie muszę tłumaczyć chyba jak to brzmi. To jest podobny tok rozumowania jak stwierdzenie ja wiem więcej bo jestem starszy. Wytłumacz gościu dlaczego masz racje a nie pisze, że ją masz i kropka.
Wiem rozumiem ale próba samobójcza nie może być argumentem w wypowiedzi proszę tylko żeby takie osoby nie używały tego w taki sposób. I owszem jest ważne dlaczego taka osoba próbowała się zabić bo to mówi nam z kim mamy do czynienia. Możemy się dzięki temu dowidzieć wiele na temat jego charakteru podejściu do życia itd. Sorry ale dla mnie odbieranie sobie życia tylko dlatego bo dziewczyna mnie rzuciła to po prostu debilizm i nic mojego zdania na ten temat nie zmieni. Takie rzeczy się zdarzają i co?Mam się za każdym razem ciąć jak coś złego mi się przydarzy?!
Czekam cały czas aż osoby, które chciały zakończyć swoją egzystencje powiedzą mniej więcej o co im chodziło albo niech zamilkną na wieki. Nie może być tak że ktoś napisze ,, ja próbowałem się zabić a ty nie więc się nie oddzywaj" każdy może napisać cokolwiek dajcie nam szanse na ocenę albo w ogóle o tym nie piszcie.
Zajmę się I wyprawą krzyżową. Wyprawa ta jest logiczną konsekwencją sytuacji politycznej jaka wtedy miała miejsce. Wyglądała ona następująco: cesarz bizantyjski śle posłów na zachód by uzyskać pomóc w walce z turkami którzy wtedy zdobyli prawie cały obszar azji mniejszej zdobyli nicee a z tond już naprawdę do stolicy bardzo niedaleko, więc nie ma się co dziwić, że strach był w cesarstwie. Zwłaszcza, że armia jego opierała się głównie na najemnikach. Równocześnie turcy nie pozwalają na pielgrzymki do ziemi świętej. Na całą tą sytuacje składała się też fatalna sytuacja w europie. Szczególnie we francji (rycerze frankońscy najliczniej wsparli wyprawę jako tradycyjni obrońcy rzymu) która tak jak w mniejszym stopniu reszta europy topiła się we krwi walk wewnętrznych między baronami. Sąsiad był wrogiem sąsiadowi, gwałty mordy wojny chlebem powszednim. Ogólnie chaos.
Wobec tego papież wpadł na genialny pomysł załatwienia obu problemów 1. Oddalenia tureckiej pożogi 2. pozbycia się ,,niesfornych lordów" i ukierunkowania żądzy walki rycerstwa na bardziej konstruktywny cel niż wzajemne wyrzynanie się i gwałty na miejscowej ludności (właściwie krucjata była tym co należało zrobić i niczym więcej, z punktu widzenia polityki). Wiara była sposobem rozpalenia serc w prostych żołnierzach Znacznie lepiej walczy się dla wiary niż dla cesarza nie mówiąc już o lordach.
Dalej zdarzały się krzyżowcom czyny niechlubne ale nie są one winą kościoła. W tamtych czasach masowy mord był także metodą prowadzenia wojny stosowaną w europie (długo nie poddające się twierdze) nic tak nie wzbudza strachu w sercach obleganych jak fakt że jeżeli się nie poddadzą całe miasto będzie wyrżnięte (skrupuły rycerstwu były raczej obce).
Taki jest zarys wydarzeń mogę pisać więcej i w detalach ale z tego co pamiętam to zawsze byłem jedynym, który słuchał na historii więc nie będę was nudził.
W każdym razie krucjata to nie był bogobojny pochód za księdzem rydzykiem tylko akcja polityczna (w polityce nie ma dobrych i złych wyborów tego chyba nie muszę tłumaczyć).
Jak historia jest odbierana a jak było naprawdę to dwie różne rzeczy.
Chciałem zauważyć, że osoba która próbowała popełnić samobójstwo obiektywnie ma niewielkie kwalifikacje moralne żeby pouczać innych. Sorry ale nie chce słuchać rad osoby niezrównoważonej psychicznie. Poza tym ciężko oceniać człowieka, który chciał popełniać samobójstwo nie wiedząc DLACZEGO to zrobił. Może kolega chciał się zabić bo dziewczyna go rzuciła albo coś równie głupawego. Sugeruje na przyszłość, że jeżeli ktoś nie ma zamiaru pisać dlaczego... Niech takich historii po prostu nie wyciąga i nie rzuca do dyskusji. W ogóle coś dużo samobójców na tym forum może to jakaś cecha miłośników treka?? Faktycznie może nie które moje wcześniejsze wypowiedzi miały nutkę dowcipu ale jak ktoś nie wysuwa żadnych sensownych argumentów to pozostaje mi się śmiać. Co do wojen religijnych to sugeruje literaturę bo mało wiecie na ten temat chyba, w wolnej chwili mogę wytłumaczyć jak to naprawdę wyglądało. Nie winie was bo historia w szkole mało się zagłębiała w istotę różnych problemów.
Mam taki wielki biceps, że jedno uderzenie na królika mi starczy także chyba odbyło się humanitarnie(tak mi się zdaje nie żeby mnie to cokolwiek ochodziło).
Wiara jest dobrze interpretowana przez kościół katolicki. Każdy może powiedzieć że bóg go prowadzi. Co ma do tego interpretacja. Przykazanie miłości nie pozostawia wiele pola do interpretacji.Wracając do tematu psa chciałem się przyznać do dalszych zbrodni zabiłem kiedyś królika drewnianą palką i jak by tego było mało to potem go zjadłem z rodziną na obiad (dodatkowe mięso do wyboru wiecie wielkanoc). oprócz tego planuje dalsze zbrodnie - mam zamiar dokonać dorocznego masowego mordu na karpiach w grudniu tego roku. I co wy na to niezły ze mnie psychopata co??
