Witam wszystkich niewiem czy mnie jeszcze co poniekórzy pamiętają ale kiedys byłem tu nawet często ale to było dawno temu. Ja gram na uni 4 od prawie jej samego dnia założenia jakoś mi tam czas mija ptk raz w doł raz w góre lecą cóz ostanio mieliśmy akcje strącania kolesia z top 10 i chyba 15 goraczy wpakowało sie mu całymi flotami w tym i ja, jestem w Sojuszu Sg1.
Mam pytanie do MG. Jaka jest stacjonarna obrona stoczni? Bo jak jej nie ma to ja uciekam aż do granicy z Romulanami 😀
[post="26438"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
to ziemie oddasz kardachą ale z ciebie zemianin trzeba walczyć i zginąć w obrobnie federacji 😛
USS Firebrand, RED ALERT :PNA okręcie się praktycznie nic nie działo, lecz te sielanka nie mogła długo trwać. Cisze przerwał odgłos czerwonego alarmu jaki rozszedł się po okręcie. Kapitan udał się na mostek.Kapitan Robert Kasnov: Co się stało czemu ten alarm Porucznik Reila Certis: Kompleks stoczniowy jest atakowany wszystkie jednostki ogłaszają alarm. Kapitan Robert Kasnov: Wezwać cała załogę na pokład jak tylko ostatni z brakujących osób się zjawi na pokładzie odłączamy się od stacji i cała impulsowa, wysłać do innych statków byśmy z formowali jakiś szyk bojowy.
Wielkie sorka że niepisałem ale cóż za każdym razem jak sie do tego brałem to coś mi niewychodziło.
USS Firebrand, Dokowanie Kapitan po uporaniu się z papierkami poszedł wraz ze swym pierwszym oficerem na stacje zjeść coś pozwiedzać. TA stacja to nie było to samo co na stacji 74 ale też uszło w tłoku. Po kolacji oboje udali się z powrotem na statek.
USS Firebrand, Dokowanie, Kabina kapitańskaKapitan przeglądał jakieś dokumenty i robił tak zwana papierkową robotę, większość okrętu dostała przepustkę na stacje, na mostku były chyba trzy osoby wśród tych osób był pierwszy oficer Firebranda. Amanda postanowiła pójść do kapitana i mu pomóc z tymi papierkami. W innej części statku w zaciszu swoje własnej kwatery oficer taktyczny medytował w Volkański sposób tak jak to robią Volkanie. W maszynowni było dość cicho mało załogi wszyscy spali albo byli na stacji czas mijał po woli, ludzie starali się wykorzystać te dwa dni urlopu bo zawsze to mogły być ostatnie dwa dni .
ja bym się spodziewał odwrotu taktycznego jesli nie wszystkich to conajmniej kilku.
JA proponuje następujace okręty.
Cheyenne - ten okret jest ładny, i szybki jak na te czasy mimo wszystko.
New Orleans - występował już w tej grze okret tego typu
Co do Soyuza to cóż ja uważma ze ten okret przyda się tobie riri jak będziesz się chciał podjąc samobujczej próbie ztaranować jakiś Cardasianski okręt bo do niczego innego ten bez torpedowy okręt się nadaje, a po za tym Do 2288-go wszystkie Soyuzy wycofano ze służby. A w grze mamy 2345-50
USS Firebrand, wychodzi Warp Oba statki wyłoniły się z warp reszta jednostek już dokowała z grupy, Firebrand podleciał do stacji zwolnił wiązkę holowniczą i doleciał do doków by zakodować tarcze. Okrętu już się zregenerowały, a skoro nie było żadnych ofiar i uszkodzeń to okręt mógł odsapnąć po tym dość krótkim starciu. Kapitan jednak się zastanawiał co zrobić by wygrać te wojnę w jak najkrótszym czasie. Wróg miał dużą przewagę liczebna ale trochę słabsza technologie średnio nasze statki były pół raz co najmniej silniejsze od wrogich jednostek lecz przewaga liczebna zawsze dawała o sobie poznać potrzebny był sojusznik który mógłby pomóc wygrać federacji która zbytnio przyzwyczaiła się do pokojowego współistnienia z wrogiem nastawionym jedynie na walkę i podbój po kardazjanach było to widać że to lud zdradziecki i okrutny, podstępny. Kapitan zanim Dostał dowództwo okrętu pracował w wywiadzie, nie spoufalał się zbytnio z kolegami ale dzięki swym zdolnością telepatycznym działa w sekcji pozyskiwania danych nieraz, ale mimo to nadal miał wielu postawionych wysoko znajomych i kolegów.
USS Firebrand, Lot w Warp
Oba okręty weszły w Warp lot nie był tak gładki na Firebrandzie trzęsło mocna aż sobie ciężko było wyobrazić co się mogło dziać na USS Yahagi. Mimo że oba statki mogły lecieć z prędkością Warp przekraczającą Warp 7 to ledwo co osiągnęły Warp 5 po jednej czwartej lotu czujniki zaczęły wykrywać problemy z polem integracyjnym na Yahagi które zaczynało zawodzić.
Porucznik Reila Certis: Kapitanie na USS Yahagi traci pola integrujące.
Kapitan Robert Kasnov: Cała stop, Kasnov do maszynowni
Porucznik komandor Denen Bashar: Tak Kapitanie
Kapitan Robert Kasnov: Proszę spróbować rozszerzyć nasze pole Warp by obejmowała oba statki w całości
Porucznik komandor Denen Bashar: Już nad tym pracujemy za 5 minut będzie gotowe.
Kapitan Robert Kasnov: Proszę kontynuować. Wywołajcie Yagahi mam nadzieje że to usłyszą.
Porucznik Reila Certis: Kanał otwarty
Kapitan Robert Kasnov: Firebrand do Yahagi Zatrzymaliśmy się tylko na chwile nie wiemy czy słyszycie. Staramy się stworzyć większe pole Warp wokół naszych statków za chwile ruszamy w dalszą podróż proszę przez ten czas spróbować coś zrobić z polami wzmocnić je jakoś. Kasnov Out
Po 5 minutach
Porucznik komandor Denen Bashar: Inicjujemy pole warp... – Minęło kilka sekund - Pole Jest stabilne ale proszę nie lecieć szybciej niż warp 5.
Kapitan Robert Kasnov: Tom Warp 5 wznawiamy kurs, cóż będziemy trochę w tyle ale to tylko parę chwil w końcu flota i tak leci w warp 6
USS Firebrand, uklad Celano,Okręt poleciał w strone transportowca wraz z Yahagi nagle się zatrząs dość mocno kilkarazy a pochwili jeszcze raz mocniej nagle na ekranie było widac tuż przed nami eksplodująca gondole Warp Yahagiego.Kapitan Robert Kasnov: Cała stop. Status okrętu nasz i Yahagi.Porucznik komandor Serik: Tarcze spadły do 70% USS Yahagi jest bez tarcz stracił gondole kadłub spadł do 20% liczne uszkodzenia dryfuje ale rdzeń jest stabilny. A Kardazjanie się zbliżają. Porucznik Reila Certis: Wiadomość z USS Wright mamy brać Yahagi na hola i mamy zwiewać w Warp. Kapitan Robert Kasnov: Serik przekieruj całą moc z systemów uzbrojenia do wiązki trakcyjnej i złap Yahagi nią. Tom jak tylko złapiemy Yahagi Max Warp z systemu kurs na Celbrai.
Bez obrazy, ale Romulanie nie mogą zwyciężyć... taka jest już ich rola w tym Universum 😉
[post="24279"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
eeee tam ale tu niechodzi o to jaka jest ich rola ale o dobra zabawe 😛 i prawdziwą walkę.
w zyciu. ja klingonem? predzej wylysieje 😀
[post="24272"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Zawsze możesz być romulaninem 😆 😎 🙄
No niestety jako kapitan federacji nie moge kastrowac nieposlusznych kaptanow 😀
A co do kampanii, to nastepna powinna byc romulanska. Np III Wojna Romulanski - Klingonska. Klingonie napadaja bezczelnie na Romkow (post-nemezis) i Federacja pedzi romulanom pomagac 😀
Sovek kontra Negh'Var albo Scimitar kontra Negh'Var. Nie ma roznicy, Klingonie maja przechlapane 😀
[post="24269"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Co do kolejnej kampani to był pomysł z atakiem klingonów na brrenów i chwalebna śmieć bo przecież wiadomo że wszyscy zgineli, ale na kolejną kampanie to dobry pomysł z wojną romulańsko- Klingońską ale ja sądze że bez scimitara bo to statek remeński tak na marginesie i najlepiej będzie jak tylko będą romulańskie jednostki i klingońskie wtedy będzie mozna wybrac jedna ze stron i będziemy mieli klasyczna Bitwe z dwiema stronami i po kazdej sa gracze. Ja odrazu bym stanoł po stronie Romulan i zamawiam Centurion bo to fajny statek. Ale cóz może też bym wybrał strone klingonów no niewiem to zależało by od tego ilu ich by było. Ale cóż pierw i tak czeka nas Kampania Klingońska gdzie wszyscy beda kilingonami 😀 😉 😐
