mówisz odgrzewany kotlet a ile było filmów o katastrofie samolotu itp, albo filmów gdzie dobry walczy ze złym tez to nazwiesz odgrzewanym kotletem, zgadza sie on tworzy filmy z jednego gatunku, ale za to dobre, a nie jak Uwe, który świetną gre przerobi na ostatnie łajno na końcu świata( chodź prawde mowiąc jego nowy film może być dobry), pomysłow na filmy wydaje się być nieskończoność, problem pojawia sie wtedy gdy trzeba cos takiego wymyślić, np District 9 film opowiada o przybyciu kosmitów na ziemie którzy są o niebo bardziej zaawansowani technologicznie niż ludzie, ale w filmie to my jako rasa jesteśmy po tej niestety złej stronie, film ma mortał, który na podstawie współczesnej nauki o podrózy z prędkością nadświetlną (mianowicie o tym ze naukowcy udowodnili że czarna materia porusza się z prędkością większą niż predkość światła) wystawia się pytania co zrobimy gdy spotkamy inne rasy, (bo sam nie wieże w to że jesteśmy sami w kosmosie), to co wtedy zrobimy bo nie zawsze musimy byc gorsi, albo słąbiej rozwinięci, a taka jest prawda że niewiadomo czy rzeczywiście w 2012 może nie dojć do jakiejś wielkiej tragedii, tak samo jak dalej nie wiadomo czemu nostradamus potrafił przepowiadać przyszłość (np. zniszczenie WTC), mozna powiedziec ze w jego ksiące chodziło o inne wydarzenie ale fakt jest taki ze wiele z jego przepowiedni się sprawdziło, a jedna równierz odnosi się do końca świata, niestety na ten moment jesteśmy rasą która posiada za małą wiedze by móc wiele zrobić ale przy obecnym rozwoju, kto wie czy np. nasze dzieci nie bedą latać w kosmos do odległych gwiazd, dodam tak od siebie, że jako fan sci-fi sam chciałbym dożyć takiej chwili.