Dla mnie, i calego Trekville , to prawdziwa chwila chwaly i jestem zadowolona, ze moglismy dolozyc swoj udzial w tym pomysle. Pojawialy sie juz glosy zdziwienia.Wiem tez, ze ludzie którzy odeszli z Trekville z różnych przyczyn, też czytaja te strony i są na forum, więc tym bardziej cieszę się, że mogliśmy ich zaskoczyć i to mile. To rezultat wytwałej walki o pozyskanie kontaktu,nawiązanie łączności i ponieważ zazwyczaj jestem w misjach dalekiego zasięgu, muszę podziękować oficerom za determinację i udany projekt.Już o tym pisałam, ale szata graficzna mnie powaliła, jestem zachwycona rezultatem i mam nadzieję na dobrą współpracę w kolejnych wydaniach.I jeszcze ewentualnie pragnę zaakcentować, że pomimo różnych zawiei kadrowych w naszym klubie, połączyła nas wspólna idea Star Trek, więc pozostaje nam zdobywać nowe światy i ruszać tam, gdzie żaden człowiek jeszcze nie dotarł.Live Long and Prosper ! kapt.Canberra