A propos SG1, jestem po pierwszym sezonie i jestem szalenie zaskoczony na plus, na prawdę nieźle się ogląda. Pierwszy sezon Atlantis nie pozostawił aż tak miłych wrażeń. SG1 Jest fabularnie znacznie dojrzalszy niż przypuszczałem, choć tandeta okrutna się przejawia, zdecydowanie się wkręciłem. End offtop 🙂
SGU jest natomiast ciekawszy przez wzgląd na powagę właśnie, ten świat zasługuje po prostu na poważne podejście do tematu. Nie przyjmuje się niestety. Fani wolą jednak typowe przygodówki. W wolnych chwilach robię sobie powtórkę z SGU, jak wspominałem jakiś czas temu, serial zyskuje przy ponownym oglądaniu. I zacząłem doceniać muzykę, jest niezła. Początkowo byłem nastawiony sceptycznie, dlatego zazwyczaj ją ignorowałem. Niepotrzebnie.
Szczerze to na początku sam tak miałem dopiero po połowie 1 sezonu zacząłem się wkręcać.
No ja właśnie też tak na dobre wkręciłem się w połowie jedynki. I w ogóle wkręciłem się w świat SG. Kiedyś chciano go we mnie zaszczepić, ale wtedy jedynym słusznym sci-fi był dla mnie Star Trek.