Fani Star Trek mogą cieszyć się serialami, filmami i całą literaturą o swej ulubionej serii, ale ci, którzy nie są fanami, mogą się czuć wyłączeni ze świata Star Trek własnie przez samych fanów.
[more]Dailycomet.com pisze, że ludzie tacy jak Chris Pine czują się wyobcowani ze świata Star Treka. "Nigdy nie chciałem oglądać Star Treka, ponieważ zawsze czułem się wyalienowany" powiedział. "Zawsze czułem, że to nie mój świat. To był świat fanów. Fani zbudowali rodzaj nieprzenikalnej ściany wokół ich ukochanej serii."
Po premierze Star Trek XI Pine poczuł, że to się zmieniło. "Przyszedł J.J. i naruszył tę ścianę, i jestem pełen nadziei, że Star Trek otworzy się dla całego następnego pokolenia fanów," powiedział. "Dla ludzi innego pokroju, którzy nigdy nie myśleli, że zostaną fanami."
Syn Gene'a Roddenberry'ego, Eugene "Rod" Roddenberry, zgadza się z tym, że Star Trek musiał się otworzyć, ale z innych powodów. "Jeśli spojrzycie na to z punktu widzenia interesów, sami będziecie chcieli przyciągnąć nową widownię," powiedział. "Trzeba znaleźć równowagę, i myślę, że J.J. zrobił to cholernie dobrze."
Dla Leonarda Nimoya, była to bardziej kwestia ożywienia produkcji, która zdawała się umierać. "Po pierwszym filmie [TMP] poczułem, że Star Trek jest jak wieloryb wyrzucony na plażę, zaś drugi film jakby zepchnął go na powrót do wody" powiedział. "Ten film, mam nadzieję, zrobi to samo."
Źródło: Trektoday[/more]