Forum › Trek.pl › Newsy › Fantastyka › Terminator Salvation na DVD i Blu-ray bez cenzury
Wszystko wskazuje na to, że na nośniki DVD i Blu-Ray trafi mroczniejsza i bardziej brutalna wersja nowego Terminatora, nie zaś, tak jak do kin, ta oznaczona kategorią PG-13. Wskazuje na to ciekawa notka, która znalazła się w biuletynie nowych filmów mających trafić na krążki, wydanego przez MPAA. Brzmi ona:
"NOTE: EDITED VERSION. CONTENT IS DIFFERENT FROM PG-13 VERSION, BULLETIN NO. 2067 (4/29/09)"
Dodatkowo, należy zwrócić uwagę na to, że sam McG wspominał, iż film w jego wizji był bardziej brutalny.
Źródło: SCI FI Wire
Jak ja nienawidzę takich zagrań. Cholera, nie mogli dać wersji nieocenzurowanej też w kinie, ale na późniejszy seans z wyraźnym zaznaczeniem, że jest brutalniejsza? Pottera dali i z napisami, i z dubbingiem, więc nie widzę problemu zrobić pokazu o 17:00, 20:30 i 22:00 dla starszych widzów. Ech, szkoda gadać.
Nie mogli. Wtedy nie zapłaciłbyś dwa razy za (niemal) to samo.
To samo robią z każdą wersją reżyserską. Później wychodzi "The Ulepszona Wersja Reżyserska" i na końcu "The Ostateczna Wersja Reżyserska". Odnoszę coraz częściej wrażenie, że niektóre sceny filmuje się wyłącznie po to, żeby mieć co na płytę wrzucić.
Nie mogli. Wtedy nie zapłaciłbyś dwa razy za (niemal) to samo.
A do tego sam nie byłbyś przekonany, że masz "wyjątkowe" wydanie i "słusznie" wydałeś większe pieniądze. 😉
To samo robią z każdą wersją reżyserską. Później wychodzi "The Ulepszona Wersja Reżyserska" i na końcu "The Ostateczna Wersja Reżyserska". Odnoszę coraz częściej wrażenie, że niektóre sceny filmuje się wyłącznie po to, żeby mieć co na płytę wrzucić.
Wspomnieć jeszcze wypada o The Wersji ze Śmiesznymi Wpadkami z Planu, Których Nigdy Wześniej Nie Pokazano oraz The Wersji ze Specjalnym Wywiadem z Panią, Która Robiła Make-Up Części Aktorek.
Bzdura. oni po prostu chceli dostać kategorię PG-13 żeby sprzedać więcej biletów. Na tym wydaniu nie będzie napisane, że to wersja umroczniona, to będzie zwyczajne the podstawowe wydanie, a że na płytach DVD raczej nikt nie graweruje ograniczeń wiekowych to i o zyski z dzieci nie trzeba się martwić/PS. jeśli się myle będziecie mi to wypominać do premiery Star Trek 13 na blue-ray ;/
Wspomnieć jeszcze wypada o The Wersji ze Śmiesznymi Wpadkami z Planu, Których Nigdy Wześniej Nie Pokazano oraz The Wersji ze Specjalnym Wywiadem z Panią, Która Robiła Make-Up Części Aktorek.
No, tak - o tych zapomniałem 😀
PS. jeśli się myle będziecie mi to wypominać do premiery Star Trek 13 na blue-ray ;/
To znaczy, kiedy już wszyscy będziemy mieli XI i XII w wersjach rozszerzonych, a w sklepach pojawi się trójpak "Star Trek XI - XIII Collection, Digitally Remastered" z trzema dodatkowymi dyskami 😉 Staniemy przed wyborem: Powyższe albo Star Trek XIII 1DVD - polska cena. Tylko 19,99! 😛
a narzekajcie sobie.. ja się cieszę, że zobaczę mroczniejszą wersję Terminatora!
Bzdura. oni po prostu chceli dostać kategorię PG-13 żeby sprzedać więcej biletów. Na tym wydaniu nie będzie napisane, że to wersja umroczniona, to będzie zwyczajne the podstawowe wydanie, a że na płytach DVD raczej nikt nie graweruje ograniczeń wiekowych to i o zyski z dzieci nie trzeba się martwić/
Aved dobrze prawi, polać mu!
Jak mnie dobijają te kategorie wiekowe, ech. Polecam ten wpis na blogu znajomego traktujący właśnie o manierach dzisiejszego przemysłu filmowego. Przykre.
Aved dobrze prawi, polać mu!
Jak mnie dobijają te kategorie wiekowe, ech. Polecam ten wpis na blogu znajomego traktujący właśnie o manierach dzisiejszego przemysłu filmowego. Przykre.
OK, ale wszystko sprowadza się do tego samego. Zarobić jak najwięcej kasy. Idziesz do kina na film od lat 13 (sic!). Po kilku miesiącach wychodzi DVD, które okazuje się być tą właściwą wersją. Odkrywasz, że za pierwszym razem zostałeś oszukany.
Skoro wiesz już o tej niecnej praktyce 😉 nic nie stoi na przeszkodzie, abyś olał seans filmowy, a za pół roku zaopatrzył się w wersję DVD 😉 Twoi bliscy by się ucieszyli, wiedzieliby od razu, co Ci kupić na urodziny/pod choinkę 😀
Niby prawda, ale ludzie kina zdają sobie sprawę z prostego faktu jakim jest to, że niektórzy po prostu lubią chodzić do kina (tak jak na przykład ja). Film, który oglądam na srebrnym ekranie o wiele bardziej zapada mi w pamięć, chociażby z tego powodu, że zazwyczaj nic mi nie przeszkadza (trzeba przynieść chipsy, wyjść do łazienki, pogadać przez telefon) tak jak w domu. Poza tym kino ma swój klimat :>
Skoro wiesz już o tej niecnej praktyce 😉 nic nie stoi na przeszkodzie, abyś olał seans filmowy, a za pół roku zaopatrzył się w wersję DVD 😉 Twoi bliscy by się ucieszyli, wiedzieliby od razu, co Ci kupić na urodziny/pod choinkę 😀
He, He 😉 Tak się składa, że Terminatora jeszcze nie widziałem więc wychodzi, że się nie dałem podstępnym studiom filmowym 😀
Film, który oglądam na srebrnym ekranie o wiele bardziej zapada mi w pamięć, chociażby z tego powodu, że zazwyczaj nic mi nie przeszkadza (trzeba przynieść chipsy, wyjść do łazienki, pogadać przez telefon) tak jak w domu. Poza tym kino ma swój klimat :>
Zgoda, choć nie na każdy pierwszy lepszy film warto iść. Terminatora chętnie zobaczyłbym na dużym ekranie, ale jakoś wyszło, że nie mogłem się zebrać.
Ja mam swoje głupie zasady: (1) jeżeli film sci-fi spodobał mi się na trailerze to idę do kina, (2) jeżeli poprzednie części były dobra to też idę, (3) gdy znajomi idą i zapraszają to też zazwyczaj pójdę, heh.
W tym roku pozostały mi do obejrzenia: 2012 i Avatar, ewentualnie 9, bo reszta jakoś na razie mnie nie przekonuje.