Forum Trek.pl Newsy Star Trek Zmartwychwstanie Star Treka z trzech punktów widzenia

Zmartwychwstanie Star Treka z trzech punktów widzenia

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #4689

    Fani Star Trek mogą cieszyć się serialami, filmami i całą literaturą o swej ulubionej serii, ale ci, którzy nie są fanami, mogą się czuć wyłączeni ze świata Star Trek własnie przez samych fanów.

    [more]Dailycomet.com pisze, że ludzie tacy jak Chris Pine czują się wyobcowani ze świata Star Treka. "Nigdy nie chciałem oglądać Star Treka, ponieważ zawsze czułem się wyalienowany" powiedział. "Zawsze czułem, że to nie mój świat. To był świat fanów. Fani zbudowali rodzaj nieprzenikalnej ściany wokół ich ukochanej serii."

    Po premierze Star Trek XI Pine poczuł, że to się zmieniło. "Przyszedł J.J. i naruszył tę ścianę, i jestem pełen nadziei, że Star Trek otworzy się dla całego następnego pokolenia fanów," powiedział. "Dla ludzi innego pokroju, którzy nigdy nie myśleli, że zostaną fanami."

    Syn Gene'a Roddenberry'ego, Eugene "Rod" Roddenberry, zgadza się z tym, że Star Trek musiał się otworzyć, ale z innych powodów. "Jeśli spojrzycie na to z punktu widzenia interesów, sami będziecie chcieli przyciągnąć nową widownię," powiedział. "Trzeba znaleźć równowagę, i myślę, że J.J. zrobił to cholernie dobrze."

    Dla Leonarda Nimoya, była to bardziej kwestia ożywienia produkcji, która zdawała się umierać. "Po pierwszym filmie [TMP] poczułem, że Star Trek jest jak wieloryb wyrzucony na plażę, zaś drugi film jakby zepchnął go na powrót do wody" powiedział. "Ten film, mam nadzieję, zrobi to samo."

    Źródło: Trektoday[/more]

    Jamjumetley
    Participant
    #73532

    Najbardziej sensowna jest wypowiedź Roddenberry'ego.Co do Pine'a - jakby chciał zostać fanem, nie byłoby żadnego problemu. Kto mógłby mu zabronić?Co do Nimoya - to Star Trek był takim wyrzuconym na brzeg wielorybem po zaledwie jednym serialu i jednym filmie? Z drugą częścią jego wypowiedzi jak najbardziej się zgadzam.

    Zarathos
    Participant
    #73533

    Co do Pine'a - jakby chciał zostać fanem, nie byłoby żadnego problemu. Kto mógłby mu zabronić?

    Spotkał fana w stylu Evivy, powiedział mu, że Kirk to łajza, a Shatner grał jak przedszkolak i że on woli Picarda, fan na niego z ryjem i Pine uznał, że nie chce mieć z takimi nic wspólnego. Poszedł oglądać Dynastię.

    rupilius
    Participant
    #73534

    a ja myślę że podszedł do klingona z bath'letem i powiedział "Pozdrawiam Cię tradycyjnym Live long and prosper, zawsze lubiłem romulan." 😉

    Mar
    Participant
    #73537

    a ja myślę że podszedł do klingona z bath'letem i powiedział "Pozdrawiam Cię tradycyjnym Live long and prosper, zawsze lubiłem romulan." 😉

    Uch, to mógłby być bardzo bolesny pierwszy kontakt 😉

    A pod wypowiedzią Nimoya podpisuję się obiema rękami!

    Eviva
    Participant
    #73547

    Co do Pine'a - jakby chciał zostać fanem, nie byłoby żadnego problemu. Kto mógłby mu zabronić?

    Spotkał fana w stylu Evivy, powiedział mu, że Kirk to łajza, a Shatner grał jak przedszkolak i że on woli Picarda, fan na niego z ryjem i Pine uznał, że nie chce mieć z takimi nic wspólnego. Poszedł oglądać Dynastię.

    Z wyzszością pominę tę uwagę milczeniem. Z wyjątkiem jednego... SAM JESTEŚ PRZEDSZKOLAK!

    The D
    Participant
    #73556

    Co do Nimoya - to Star Trek był takim wyrzuconym na brzeg wielorybem po zaledwie jednym serialu i jednym filmie?

    Nie zapominaj że serial skasowano w trakcie emisji a scenariusz TMP też kilka lat czekał na zielone światło z wytwórni. No i co by nie mówić film nie był raczej nastawiony na tak masowego widza jak Gwiezdne Wojny Lucasa.

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram