Forum Fantastyka Fantasy i horror Zbój Twardokęsek

Zbój Twardokęsek

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)
  • Author
    Posts
  • Smok Eustachy
    Participant
    #242084

    Zbój Twardokesek składa się z 4 tomów i został udostępniony przez autorkę. https://niestatystyczny.pl/2020/03/23/anna-brzezinska-udostepnila-za-darmo-swoja-sage-o-zboju-twardokesku/
    Cóż, jest on niesiony prądem wydarzeń a nie kreuje je. Są tu takie polskie klimaty, rozmaite formy polskości funkcjonują. Ważną rolę pełni Przełęcz Zdechłej Krowy. Zbój porzuca swoja kompanię i zostaje rzucony w wir wojny totalnej. Bogowie się wykańczają, takie tam. Na pewno fajniejsze od Mordimera Madderdina. Zachęcam.

    Q__
    Participant
    #242092

    Na pewno fajniejsze od Mordimera Madderdina. Zachęcam.

    Prawda, kawałek soczystej prozy fantasy (więc się przyłączam 😉 ). Choć dopiero wprawka przed znakomitymi "Wodami głębokimi jak niebo" (stanowiącymi - przynajmniej jak dotąd - Opus Magnum A.B.), które nie od dziś zachwalam:
    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=46&page=1#msg181757
    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3216&page=0#msg227444
    "Wody...", to dopiero jest literatura!

    Smok Eustachy
    Participant
    #242202

    Wody głębokie jak niebo. Brzezińska Anna.
    Jest to jedna z nielicznych pozycji, w których nie ma się do czego przypierniczyć. Może dlatego Brzezińska sprawia wrażenie niedocenianej? Melancholiczno- tragiczny wydźwięk wymaga dodatkowego zdefiniowania. Antyczna tragedia kurna. Wymowa bardziej wynika z charakteru twórcy niż z czegoś innego. Tak się mię wydaje. Sporo by tu można napisać ale nie wiem od czego zacząć. Nawiązania są do Smoka Griaule

    Q__
    Participant
    #242203

    Cieszę się, że się podobało 🙂 .

    Brzezińska sprawia wrażenie niedocenianej

    Zatem niech będę (o ile wiem) pierwszym, który to publicznie napisze. Mieliśmy w Polsce najjaśniejszą gwiazdę światowej SF (wszyscy wiemy o Kim mowa), mamy i jedną z najjaśniejszych światowej fantasy (i nie o Sapkowskiego, choć też dobry, tym razem chodzi).

    Edit: a może i taki stuprocentowo pierwszy nie będę 😉 :
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/189083/zbojecki-gosciniec/opinia/37456854#opinia37456854

    Melancholiczno- tragiczny wydźwięk wymaga dodatkowego zdefiniowania.

    Cóż, perspektywa z jakiej historyk patrzy na dzieje...

    • This reply was modified 1 month ago by Q__.
    Smok Eustachy
    Participant
    #242212

    Problem 3 ciał Cixina ma sporo z ego klimatu ogólnej beznadziei

    Q__
    Participant
    #242220

    Może, ale u Brzezińskiej wynika on z wiedzy historycznej, a u Cixina ze snucia czarnych na siłę wizji, więc trudno to porównywać...

    Smok Eustachy
    Participant
    #242271

    No nie wiem. Raczej predyspozycje osobnicze decydują. I w Cixinie nie jest to na siłę.

    Q__
    Participant
    #242276

    w Cixinie nie jest to na siłę.

    Eetam... Bezinteresowne zło, równie infantylne, co bezinteresowne dobro w (np.) "Bliskich spotkaniach..." Spielberga, podniesione do rangi wszechświatowego constansa.
    Przeciętny gangus z podrzędnej dzielnicy ma więcej rozumu niż cixinowe cywilizacje kosmiczne, on bowiem - jeśli ma choć trochę pożyć - wbrew pozorom szybko uczy się, choć prymitywny i krwiożerczy, i na nieobliczalnego pozuje, że atakowanie na oślep wszystkiego co żyje może go tylko zaprowadzić w ekspresowym tempie do dołu w środku lasu, albo na dno rzeki, a one traktują to jako panaceum, nawet gdy płacą cenę podobnego myślenia (czy raczej bezmyślności).
    To jest szokowanie na siłę, może i na swój sposób odświeżające, ale w sumie równie tanie, co stary numer Delany'ego, który postanowił - lata temu - zepatowć publikę robiąc z kosmonautów prostytutki.

    Przy czym: oczywiście, nie znamy historii Wszechświata na tyle dobrze, by z pewnością jaka się marzy metafizykom wykluczyć cixinowy scenariusz. W tym sensie jego wyjaśnienie sławetnego Silentium jest - jako pomysł bazowy SF - uprawnione*. Ale gdyby było prawdziwe, oznaczałoby, że między gwiazdami żyją/żyli więksi idioci niż - statystycznie - na Ziemi.

    * Aczkolwiek... Emitujemy radiowo od ponad stulecia, a nie widać by w efekcie ku nam coś zabójczego od gwiazd gnało...

    ps. Wygląda na to, że mister Liu w dobroczynne działanie przemocy i w realnym życiu wierzy:
    https://www.newyorker.com/magazine/2019/06/24/liu-cixins-war-of-the-worlds
    https://twitter.com/jeannette_ng/status/1301631547590803462

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram