Forum Fantastyka Star Trek Wojna z Borg

This topic contains 82 replies, has 19 voices, and was last updated by  Pleiades 2 years ago.

Viewing 8 posts - 76 through 83 (of 83 total)
  • Author
    Posts
  • #117256

    domirex540
    Participant

    To zbuduj 400 miliardów bomb i nie zapomnij że nie wszystkie planety krążą wokół jakieś gwiazdy.Można się czasami schować pod czyimś nosem a on nawet się nie zorientuje.

    #117262

    I. Thorne
    Participant

    Obejrzyj jeszcze raz nowy Star Trek i poczytaj o supernowej na Hobusie. Wystarczy tylko taka jedna i po calej galaktyce.

    #118099

    domirex540
    Participant

    Odświeżę ten temat pytaniem:
    Jak myślicie w jaki sposób Kolektyw jest wstanie kontrolować wszystkie drony na tak rozległych terenach? Teoretycznie wystarczy wyłączyć komunikację a kolektyw się rozpadnie.

    #120030

    Trekowiec
    Participant

    Jak myślicie w jaki sposób Kolektyw jest wstanie kontrolować wszystkie drony na tak rozległych terenach? Teoretycznie wystarczy wyłączyć komunikację a kolektyw się rozpadnie. 

     

     Wydaje mi się, że transmisja podprzestrzenna ma tutaj kapitalne znaczenie.   :excl: Zwykły system komunikacji byłby normalnie niemożliwy lub komunikacja trwałaby zbyt długo aby kolektyw w odległej galaktyce mógł odpowiednio zareagować. Możliwe jest też, że małe grupki Borgów gdzieś na misji dziesiątki tysięcy lat świetlnych od swojej macierzystej przestrzeni, działają na zasadzie zbioru ogólnych dyrektyw wcześniej zaprogramowanych, działając dla dobra społeczności Borg asymilując wartościowe okręty i humanoidy przy każdej nadarzającej się okazji. 😉  Królowa Borg też zarządza wszystkim i ma możliwość komunikacji z wybranym sześcianem czy też sferą lub innym zasymilowanym okrętem za pomocą sieci połączeń, coś na zasadzie współczesnego internetu, tylko że w sieci borgowej.  🙂

    #120064

    I. Thorne
    Participant

    Przypomne, ze na kazdym sttaku i zapewne w kazdym miejscu gdzie jest Borg to posiadaja specjalne urzadzenia koordynujace ich dzialania. Takich sprzetow powinno byc kilka, w razie jak glowny wysiadzie. Dzieki niemu sprawnie zarzadza sie grupa. Oprocz tego Borg powinien miec zapasowe rozkazy typu "walcz do smierci czy uciekaj do Kolektywu". Problemem jest dopiero gdy wysiadzie "podkolektyw" w danym miejscu, wtedy czlony zyskuja niezaleznosc i czesc z nich przyplaca to zyciem, z powodu szoku.

     

    Kazdy taki procesor zarzadzajacy wciaz utrzymuje kontakt z innymi i jak w internecie "jest podpiety do sieci". I tak sie kontaktuje Borg. Kazde wylaczenie z sieci powoduje alarm i jesli to mozliwe ktos leci to sprawdzic.

    #120199

    Trekowiec
    Participant

     Problemem jest dopiero gdy wysiadzie "podkolektyw" w danym miejscu, wtedy czlony zyskuja niezaleznosc i czesc z nich przyplaca to zyciem, z powodu szoku.

     

     

        W jednym czy dwóch przypadkach obudzeni z borgowego letargu nie stracili głowy i nie zabili się z powodu szoku gdzie są i co się dzieje tylko postanowili osiedlić się na jakiejś planecie i czekać na ratunek. Niestety pomimo odzyskania świadomości wciąż działał u nich kolektywny transmiter, który uniemożliwiał im wzajemne rozdzielnie się. Drugi taki wypadek też miał z trójką ocalałych, którzy szukali 7 z 9 z Voyagera aby to za pomocą niej uwolnić się od kolektywnego połączenia i nie musieć już słyszeć myśli innych z tercetu. Rozłączenie dawało im tylko około miesiąc życia ale lepsze to niż trwanie przez resztę życia z innymi gadającymi głosami w głowie.  ^_^

    #120366

    Se'tek
    Participant

    Odświeżę ten temat pytaniem:
    Jak myślicie w jaki sposób Kolektyw jest wstanie kontrolować wszystkie drony na tak rozległych terenach? Teoretycznie wystarczy wyłączyć komunikację a kolektyw się rozpadnie.

     

    Każdy statek Borga posiadał coś o nazwie "centralny splot". Z tego co rozumiem służyło to to łączności z kolektywem i królową. Odległe tereny to nie przeszkoda, borg posiadał jak pamietam około sześciu węzów "trans warp" w całej galaktyce. Pewnie pełniły też rolę przekaźników

    #123747

    Pleiades
    Participant

    Podepnę się do tematu niczym nekromanta wskrzeszający umarłego, ale chcę dodać swoje trzy grosze, jako że jestem na etapie oglądania ponownego TNG (VOYa jeszcze trochę pamiętam, chociaż też muszę zrobić rewatch).

    Dla mnie Borg od początku, jako kolektyw, przypominał mi wielki rój pszczół czy mrówek. Nie byłoby chyba sposobu utrzymać w ryzach dronów, gdyby nimi nie rządził jakiś wyższy intelekt. Kwestią zastanawiającą jest, skąd się Borg wziął po raz pierwszy. Maszyny, które pragnęły zasymilować formy życia, aby posiąść ich wiedzę? Nie wiem. Wiem tylko, że Star Trek nauczył nas, że Borg do dobrego funkcjonowania potrzebuje dowódcy, czyli jakieś jednostki (!), która zbiera do kupy to wszystko, bo inaczej z pośród wspólnych myśli dronów powstałby bałagan, chaos informacyjny.

    I dlatego mamy Królową, dlatego mamy Locutusa.

    Dla mnie Borg to wróg groźny, bo poszczególne drony bez zastanowienia idą na wojnę, ginąc, nie mają instynktu przetrwania - i to kolejne porównanie do pszczół robotnic, które żądlą oddając za ul życie.

    Groźny również dlatego, że pozyskuje całą wiedzę poprzez asymilację gatunku; jego wspomnień, technologii, taktyki.

    A dlaczego to nie jest wróg ostateczny? Cóż, odcinki ST pokazały dość jasno, że w ich przypadku siłą jest działanie w grupie. I tylko grupa się liczy.

    Weź sobie pojedynczą pszczołę z ula. A niech cię nawet użądli (wtedy umrze), albo trzymaj ją w słoiku do końca jej żywota... Bez kontaktu z innymi, bez chemicznych przekaźników, taka pszczoła jest bezużyteczna.

    I tak samo z dronami Borg. Wystarczy.. odłączyć je od kolektywu, aby kolektyw osłabł.

    I tutaj dochodzimy do punktu zwrotnego, czyli tego, co zapoczątkował Picard. Zasianie wśród Borg cząstki indywidualności. Jak dobrze pamiętam (a jeszcze sobie nie odświeżałam tego odcinka), Hugh sam rozpoczął tę kaskadę, kiedy powrócił do kolektywu. W jego sześcianie powstało wiele indywidualności. Jeszcze kilka lat takich dronów jak Hugh i może Federacja by nie miała z kim walczyć. Coś mi się jeszcze kołacze po głowie odcinek VOYa z oddzielonymi od sześcianu członami Borg, no i zresztą sama Seven of Nine prezentuje w sobie jednostkę, dającą "nadzieję", że kiedyś ten kolektyw będzie można rozbić na dobre.

    Albo można spróbować z drugiej strony - niszcząc Królową - co zrobili zresztą w First Contact 🙂 Też działa.

    Tak czy owak Borg ma przewagę, bo ma zaawansowaną technologię (zasymilowaną od wielu gatunków), ale ma też wadę, bo ich wspólny umysł MOŻNA rozbić.

Viewing 8 posts - 76 through 83 (of 83 total)

You must be logged in to reply to this topic.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram