Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Wojna Białorusko-Polska

Wojna Białorusko-Polska

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 32 total)
  • Author
    Posts
  • Reyden
    Participant
    #2619

    gdyby Łukaszence odbiło ( a patrząc na Białorus i co tam się dzieje z Polakami to mu chyba już odbija ) .

    Pomijam stronę techiczną takowej wojny .

    Jak by zaeagowali nasi sąsiedzi , jak by zareagowao NATO , UE i ONZ , jaka była by reakcja USA i Rosji .

    Wg. mnie w razie wojny mozna by liczyć ( z 75 % prawdopodbieństwem ) na kraje sąsiadujace - Węgry , Czechy, Ukrainę , Litwę , ew. Niemcy .

    W dalszej kolejności USA i Anglia , potem reszta krajów NATO z Francją na końcu .

    Rosja albo by się nie mieszała , albo by próbowała ukatrupić Łukaszenkę - bo raczej otwarta ich pomoc dla Białorusi nie wchodzi w grę - groźba konforntacji z NATO i USA

    Coen
    Participant
    #33200

    Raczej najpierw ruszyło by się NATO. Na arenie między narodowej białoruś iest na tyle mało znaczącym państewkiem iż głowne kraje sojuszu użądziły by z niej pokazówek dla Rosji, chin i innych co by chcieli mieś inne zdanie. A tak szybko, ładnie i sprawnie pokazali by jak NATO broni swoich członków, nawet tych mało znaczących.

    Poza tym, sądze iż na niektóre aspekty mozna by liczyć od razu, jak samoloty sojuszu broniące Polskiego nieba. To chyba juz jest niejako zautomatyzowane.

    Jedi Master
    Participant
    #33201

    uważam że w takim razie NATO zareagowałoby szybko. na pewno USA. w końcu oni pamiętaja nasze poparcie w Iraku i Afganistanie i, mimo iż o tym się w Polsce nie mówi, szanują nas i są nam wdzięczni. poza tym w niemczech stacjonuje cały czas USAF. dalej z pewnością przyłączyła by się Wielka brytania. UE musiałoby zaprotestować ale uważam że poza gadaniem francja i niemcy nie kwapiły by sie do działania. francja jest w ogóle pacyfistyczna i uważa że należy wszystko rozwiązywać drogą negocjacji.... 😀 a niemcy? niemcy chyba nie chcieliby obecnie podpaść rosji. ta z kolei nie poparłaby BY ale sądzę że nieoficjalnie nie tylko nie miałaby nic przeciwko ale wręcz byłaby za.

    Barusz
    Participant
    #33203

    NATO zareagowałoby po prostu dlatego, że jego urzędnicy wyczuliby świetną okazję, by udowodnić, że po coś są. Ale wojny by nie było, z prostego powodu: gdyby p. Łukaszence odbiło to szybko i sprawnie zostałby usunięty przez któregoś z lojalnych względem Rosji generałów.

    GWYNBLEIDD
    Participant
    #33204

    Hmmm zagadnienie interesujace szczegolnie w perspektywie ostatnich zakupow armii bialoruskiej (rakiety sredniego zasiegu ktore maja zostac rozmieszczone wzdloz granicy z Polska). Coz kilka tygodni temu bodaj Przekroj przedstawil porownanie sil Polski i Bialorusi i... i wyszlo na to ze militarnie dostajemy lanie. Wielkosc armii oraz jakos i liczebnosc uzbrojenia po stronie ewentualnego rywala. Pamietam ze przewaga byla jedynie w jednym rodzaju broni ale juz nie kojarze jakiej. Zas co do implikacji politycznych. Wydaje mi sie ze zarowno NATO jak i Rosja potraktowalyby konflikt na zasadzie regionalnosci. Gdyby sojusz zainterweniowal wtedy Rosja moglaby stanac po stronie Bialorusi. Problem jednak jest taki ze konflikt zbrojny powodowalby niezwykle skomplikowana sytuacje polityczna w calej Europie i ciezko przewidziec jakie bylyby reakcje zarowno naszych sasiadow jak i aliantow. Tak wiec niezbyt realna wydaje mi sie ewentualnosc konfliktu zbrojnego u naszej wschodniej granicy...

    PS. Po przeczytaniu posta Zarathosa ponizej - mam podobne zdanie co do reakcji USA/NATO dlatego napisalem o potraktowaniu ewentualnej wojny jako konfliktu regionalnego ;>.

    PS.2 Jak mi sie uda wykopac ten artykul o ktorym wspomnialem wyzej to dam namiary 😉

    Zarathos
    Participant
    #33205

    No ja bym nie byl taki pewien tego poparcia USA i NATO. O ile niektore kraje (sasiedzi minus Niemcy) pewnie by staneli po naszej stronie, o tyle dalsi i wieksi 'przyjaciele' raczej nie kwapiliby sie do mieszania w sprawy takiej Polski. Cos z syndromu 'nie bedziemy umierac za Gdansk'.

    Fransja prawie na pewno olalaby to, a co najwyzej dala by jakies metne komentarze w rodzaju 'wewnetrzna sprawa Polski blah blah blah'. Niemcy pewnie to samo (za blisko Rosji z ktora ostanio maja podejrzanie dobre stosunki). Pozostaje UK - ci z pewnoscia z miejsca wypowiedzieliby wojne Bialorusi (nie pytajcie dlaczego - mam zaufanie do brytyjczykow) i pewnie wyslaliby to i owo do pomocy, najpewniej udostepnili dane wywiadowcze i ewentualnie RAf pojawilby sie nad nami.

    Wielka niewiadoma pozostaje USA. Mamy najlepsze nasze wojsko za granica i te pare tur ktore wrocily z Iraku) a US by zalezalo na tym, zeby zostali. Wiec pewnie USAF by zrobil Bialorusi male kuku, albo przynajmniej broniliby nas. Poza tym moze jakas pomoc gospodarcza (sprzet z ichniego demobilu za pol ceny lub za darmo etc). Jakos watpie, zeby wysylali tu zolnierzy - poza pilotami.

    Rosja - no nie wiem. Watpie zeby otwarcie poparli atak na Polske, chyba ze Lukaszenko znalazlby wystarczajaco przekonywujacy 'powod' ataku - cos w rodzaju Polskiej agresji na Bialorus. Ale pewnie - jak to Rosja - z checia by zarobili dostarczajac sprzet - najlepiej obu stronom. My od nich nie wezmiemy, ale Bialorus jak najbardziej i to im wystarczy. A jak Bialorus zacznie przegrywac (powinni zaczac zanim zajma Warszawke) to pokaza im fige i moze jeszcze wkrocza do niej zeby jednak nam 'pomoc bratniej Polsce' i przy okazji upewnic sie, ze nastepny aparatczyk robiacy za prezydenta Bialorusi nie bedzie mial glupich pomyslow.

    Swoja droga - ciekawe jak my bysmy sobie poradzili z Bialorusia. Sprzet Bialki maja ciut lepszy niz my, szczegolnie lotnictwo (Mig'i-23/25/29, Su-24) i czolgi (T-80). Problemem (dla nich) moze byc tylko stan w jakim sie znajduja. Inna sprawa ze my tez mozemy miec problemy z tym stanem. Jak kiedys w radiu jakis general dumnie oznajmil, ze Polska ma w danej chwili az dwa (2) zdolne do walki Migi-29 to malo sie na drzewo nie wpakowalem. Co prawda to bylo z 1,5 roku temu, ale znajac zycie duzo sie nie zmienilo 🙂

    Dalek
    Participant
    #33207

    Francja na pewno nie, bo nie uczestniczy w strukturach wojskowych Nato ;P

    Zarathos
    Participant
    #33208

    ale jest czlonkiem NATO ;P

    Sai
    Participant
    #33278

    Korciło mnie aby napisać długi wywód z futurologii. Jednak napisze tylko tyle, że w polskiej armii w ostatnim czasie wiele się zmieniło. Co do poparcia lotnictwa NATO nie ma wątpliwości. Rosja raczej usunęłaby Łukaszenke. Żołnierze NATO nie postawiliby nogi na ziemi polskiej z prostej przyczyny, nie byłoby to konieczne. Co do gadania jak to źle z nasza armia i w ogóle, panowie, poczytajcie „Polskę Zbrojną” (nie archiwum w Internecie) tylko świeże roczniki. Owszem Białoruś się zbroi, ale i tak nie uzyskałaby przewagi. Nasza armia plus lotnictwo NATO, rozgromiłoby te małe państewko. Co do artykułu z „Przeglądu” owszem porównanie militarne (techniczne) w gałęziach porównywanych przez czasopismo, wypada na korzyść Białorusi, aczkolwiek niestety nie było to zestawienie kompleksowe (z tego co pamiętam). Nie ulegajcie ponadto populizmowi że „najlepsze wojsko” mamy na misjach pokojowych bo to śmieszne.

    Zarathos
    Participant
    #33283

    Z jednej strony masz racje, z drugiej najlepsze wojsko to to majace doswiadczenie bojowe - a te zazwyczaj siedzi gdzies za granica. Szczegolnie biorac pod uwage to ze nasz wojsko niestety nie jest zawodowe. Jeszcze. Co do stanu marynarki i sil naziemnych - nie wypowiadam sie bo mnie to nie interesuje specjalnie. Zawsze moja pasja bylo lotnictwo i akurat tutaj wiem jak stoimy - nedznie.

    Prezes
    Participant
    #33313

    Ciekawy temat, przede wszystkim uwazam ze Łukaszenko palcem nie kiwnie bez instrukcji z Moskwy wiec jeśliby nas chcial napasc to tylko za cichym pozwoleniem Rosji (i pewnie po dozbrojeniu). Jesli bylby to jego wariacki wybryk to szybko by go Putin załatwił. Rosji taka wyprawa baaardzo by zaszkodzila bo jednak opinia publiczna w krajach zachodnich pewnie dostałaby szału gdyby wybuchla wojna w Europie, a wiec jak dla mnie cos takiego jest kompletnie niemozliwe.Natomiast abstrahując od logiki, jak wiadomo wojny wybuchaja z dwóch powodow, ze strachu i z chciwosci wiec istnieje jednak nikłe prawdopodobienstwo ze Łukaszence uroi sie ze chcemy zaprowadzi na Białorusi demokracje po naszemu i zrobi cos głupiego.Ja jednak uwazam ze NATO, szczegolnie USA by sie ruszyło, przede wszystkim dlatego ze trzeba by bylo pokazac jednosc i skutecznosc dzialania Paktu. Tak wiec w pierwszej kolejnosci mamy nad głowami USAF z baz w Niemczech i Włoszech, po drugie, chyba w Niemczech stacjonuje jeszcze amerykanska brygada pancerna wiec ja tez nalezy doliczyc. Poza tym Niemcy jednak by sie ruszyli.Nie wdając sie w szczegoly taktyczno strategiczne takiej awantury uwazam jednak ze przy wsparciu NATOwskiego lotnictwa oraz jednostek sojuszniczych taka strzelanina zakonczylaby sie szybko (2 tyg.) i bez wiekszych strat.

    Oreł
    Participant
    #33356

    Sojusznicy? Jeśli Białoruś działałaby bez poparcia Rosji, nie potrzebowalibyśmy ich. Białoruska armia jest o połowę mniej liczna od polskiej. Przyznaje się do ogromnych ilości sprzętu, ale od tego państwa nie oczekiwałbym rzetelnych informacji. O polskim lotnictwie wiemy, że ma 300 samolotów, w tym 2 zdolne do walki. Białoruś ma tylko 300 samolotów. To typowa armia posowiecka - duża i strrrrrrrraszna, a w praktyce zapewne bezużyteczna. Jeśli nie zawiedzie sprzęt, zawiodą ludzie. Wierni Łukaszence są przede wszystkim Rosjanie (50%), Białorusinom (35%) jest wszystko jedno, a reszta to głównie Polacy i Ukraincy. Trudno oczekiwać od nich wielkiego zapału w takiej wojnie.W sumie, czemu nie. Odzyskalibyśmy kawałek Kresów.

    Barusz
    Participant
    #33368

    Nie sądzę. W czasie wojny bośniackiej władze USA na głowie stawały by nie dopuścić do 'precedensu' cesji terytorialnej w Europie powojennej, choć wtedy było to logiczne. Zresztą Polacy zamieszkują prawie wyłącznie litewską część wileńszczyzny, więc zmian terytorialnych na pewno by nie było.

    Karo
    Participant
    #33369

    po co nam więcej ściany wschodnej 🙂 zupełnie bez sensu bo i jak ktos w Polsce inwestuje to jakos tak od zachodu albo w centrum a na wschodzie jest tak sobie i jeszcze jakieś mniejszości pewnie by sie nam trafiły. Rosyjską top by Putin bronił więc tylko z nią kłopot. Jakoś nie wierzę żeby armia białoruska była jakaś rewelacyjna 🙂 chyba że Rosjanie się podszyją hihi ehh trzeba było swego czasu miec białoruś pod naszym panowaniem to by im się zaraz świadomość narodowa wytworzyła ( tak jak na Ukrainie zachodniej ) a tak Białorusini nie moga sie zdecydować czy są narodem czy tylko Rosjanami mówiącymi jakąś gwarą

    Kaleh
    Participant
    #33376

    Taaa.... rosyjskie czołgi z namalowaną na szybko flagą białorusi dokonałyby desantu z morza 😉 Francja wysłałaby pluton żandarmerii, Niemcy powiedziałyby, że pomogą, ale potem zapytajłyby co z tym Śląskiem który jest przecież niemiecki, USA nabrałoby wody w usta itp. itd.... niestety współczesna polityka nie jest już tak klarowana jak kiedyś.... gdyby żył papcio Piłsudski to już dawno nie byłoby kłopotu z Białorusią podbitą w wyniku wojny prewencyjnej 😀

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 32 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram