Ulubione seriale

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 129 total)
  • Author
    Posts
  • biter
    Participant
    #62156

    znaczy spaprali 🙂

    Ja bym się tam nie czepiał od Legendy Zorro to to bardzo nie odstaje. a że ztrobili: "to", mieli nadzieję na puszczanie to przez kilkanaście sezonów w kanale dla znudzonyh emerytek

    Eviva
    Participant
    #62161

    Niestety, ja wymiękłam po dwóch odcinkach.Po pierwsze - nie znosze Banderasa, ale przy Christianie Meierze to z jednej strony Apollo, a z drugiej Lawrence Olivier. Po drugie - fatalna kompozycja. Za dużo postaci pierwszoplanowych, przez co człowiek nie wie, w którą stronę ma patrzeć. Po trzecie, po diabła wsadzili tam Cyganów? Ani to nie służy serialowi, ani tematowi. Po czwarte - w niemal kazdym ujęciu mamy tłok, w którym główny bohater, nijaki i tak do obrzydliwości, beznadziejnie się gubi.Gdzie temu do oryginału...

    Lo'Rel
    Participant
    #62178

    Eviva, czy ty za dużo nie wymagasz od telenoweli? :/

    biter
    Participant
    #62179

    Eviva, czy ty za dużo nie wymagasz od telenoweli? :/

    Z założenia Zorro Nigdy nie był telenowelą nawet jeśli ten stary zorro wydaje nam się telenowelą to ze względu na to jak wtedy były kręcone filmy, no ale cóż liczy się pieniądz nie gust artystyczny. ale mam nadzieje że sie na tym przejadą jak B&B na komercjalizacji Treka, gdy wystrzelili NX-01

    Eviva
    Participant
    #62180

    Eviva, czy ty za dużo nie wymagasz od telenoweli? :/

    Nawet telenowela może być wcale do rzeczy. Niektóre latynoskie dadzą się nawet oglądać, jak na przykład "Ojciec Coraje" czy "Nigdy cię nie zapomnę" - naprawdę, były dobrze zrobione i ciekawe. Bo to, moi złoci, nie jest sposób, w jaki bawią sie idioci. telenowela, jak wszystko inne, zależy od twórców. Może wyjść chała, może wyjść rzecz całkiem dobra, choć arcydzieło to raczej nigdy nie będzie. Zresztą, kto nigdy nie wciągnął się w jakąś telenowelę, niech pierwszy rzuci we mnie burakiem. Bo choc generalnie nie znoszę tego chłamu, to od czasu do czasu trafia mi się taka, którą oglądam wraz z mamą naprawdę z zajęciem.

    Jednak nie będzie to właśnie ta.

    zdarom
    Participant
    #62196

    Zresztą, kto nigdy nie wciągnął się w jakąś telenowelę, niech pierwszy rzuci we mnie burakiem.

    No to rzucam... i poleciał. Dostałaś?

    Eviva
    Participant
    #62201

    Zresztą, kto nigdy nie wciągnął się w jakąś telenowelę, niech pierwszy rzuci we mnie burakiem.

    No to rzucam... i poleciał. Dostałaś?

    Jasne. Aż przysiadłam. Co jednak z tego wynika. Nic i jeszcze raz nic. Wszystko dla ludzi, również i to.

    Lo'Rel
    Participant
    #62203

    Ja tam się w kilka wkręciłem za sprawą mamuśki. Nie to żebym leciał do domu na urwanie głowy o oglądał z zapartym tchem, ale zdarzyło mi się śledzić losy kilku bohaterów takich gniotów 🙂 więc burakami nie będę rzucał

    Eviva
    Participant
    #62210

    Bo to są gnioty, ale niektóre wcale nieźle się ogląda. Jak nie ma nic lepszego. Pamietajcie, że trekerką jestem dopiero od kilku miesięcy, a zreszta mama lubi ogladać w towarzystwie. Na szczęście ma dobry gust i ani "M jak miłość" anni inne "Barwy szczęścia" jej nie kręcą. Jesli ogląda jakąś telenowelę, to można w ciemno powiedzieć, że człowiek sie na niej nie porzyga - a jak chodzi o ten gatunek filmowy, to juz dużo i więcej nie wymagajmy.

    Lo'Rel
    Participant
    #62217

    O przepraszam, M jak Miłość, też mi zdarzyło... Na Wspólnej nawet, ten to nawet całkiem niegłupi serial... Rozpatrując go w odpowiednich kategoriach.

    Eviva
    Participant
    #62222

    O przepraszam, M jak Miłość, też mi zdarzyło... Na Wspólnej nawet, ten to nawet całkiem niegłupi serial... Rozpatrując go w odpowiednich kategoriach.

    A za co przepraszać? Każdy ma prawo, jak napisalam. Mnie się to nie podoba, ale to zaden powód, by nie podobało się Tobie.

    Jeden lubi to, drugi znowuż tamto. Gdy kneź Jarema atamana Suchorukę był złapał, to też we łaskawości swojej go spytał: czy woli on być końmi rozerwan, czy ze skóry oberwan, czyli też na pal nasadzon? Rzecz jasna, Suchoruka aż podskoczył i powiada: "Na pal poproszę! Na pal!" (Andrzej Waligórski)

    Anonymous
    Guest
    #62244

    Wbrew pozorom telenowele maja wciągać, bo ich produkcja zależy od oglądalności. Pewnie dlatego "Moda na sukces" czy "Dynastia" miały tyle odcinków. Akurat jak "Dynastia" leciała to sie pusto na ulicach robiła tak samo jak na "Niewolnicy Isaurze" w latach 80-tych. Nie wspomne już o produkcjach australijskich takich jak opowieść o kopciuszku, który dzięki krokodylewi stał sie motylem :D. Akurat Rebecca Gilling mi sie nawet podobała. Ale Dynastia miała jakąś myśl i nawet trochę pod kryminał podchodziła. Dlatego oglądałem i nawet mój dziadek oglądał bo podobała mu się postać grana przez Collinsową. "M jak miłość" czy "Modę..." sam czasem oglądam przy czym dlatego, że nie ma w tym czasie co oglądać. Z drugiej strony treka też można poniekąd traktować jak telenowelę tylko z gatunku Sci-Fi właśnie z powodu ilości odcinków.

    Hemrod
    Participant
    #62259

    A TNG z powodu rodzaju wątków właśnie bardziej pasuje pod telenowelę niż serial s/f :>

    Lo'Rel
    Participant
    #62260

    Przecież w stanach wszelkie tasiemce sci-fi nazywa space opera 🙂

    Eviva
    Participant
    #62264

    Przecież w stanach wszelkie tasiemce sci-fi nazywa space opera 🙂

    Ale takie tasiemce są jednak o niebo przyjemniejsze, jakby nie patrzeć. I mają ze dwie kilotony więcej sensu.

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 129 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram