Forum Trek.pl Newsy Wydarzenia TrekSfera 2016 - relacja

This topic contains 3 replies, has 3 voices, and was last updated by  The D 3 years ago.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)
  • Author
    Posts
  • #8594

    Husker
    Participant

    gallery_4_27_98825.jpg

    W poprzedni weekend miała miejsce dziewiąta już TrekSfera. Łódzki Kapitularz (bo tak nazywał się konwent matka przygarniający w tym roku trekkerów) odbywał się w budynkach wydziału nauk geograficznych oraz wydziału nauk filozoficzno-historycznych Uniwersytetu Łódzkiego. Były to wspaniałe 3 dni i ja, jako koordynator, postaram się przybliżyć trochę przebieg imprezy tym, którzy nieszczęśliwie nie mogli się z nami spotkać.

    O 16:30 w piątek, pół godziny po oficjalnym rozpoczęciu imprezy wyruszyliśmy z doku. Najbardziej lubianym elementem w Terok Nor - naszej sali prelekcyjnej - szybko stał się biegnący przez środek filar, który raz po raz stawał się pierwszoplanowym aktorem wielu zdjęć. Wygrał m. in. z zupełnie nieostrym projektorem robiącym z każdego czarnego tła ostateczną granicę.
     

    gallery_4_27_4567.jpg

    Głównym motywem tegorocznego zlotu były chyba zmiany, gdyż zdecydowana większość harmonogramu nie przetrwała zderzenia z rzeczywistością. Nie wspominając za bardzo o częstych zamianach prelekcji (kartki z erratami do programu na stałe gościły na naszych drzwiach) to przynajmniej raz dziennie dochodziło do sytuacji, w której musiałem wyjść na środek i postarać się nie zanudzić na śmierć zebranych w sali ludzi, którzy przyszli na ciekawe punkty programu, a byli zmuszeni oglądać mnie. Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że program był słaby. Byłem bardzo zadowolony z różnorodności przedstawionych tematów, a dosyć częstym widokiem byli konwentowicze nie związani ze Star Trekiem, którzy przyszli posłuchać naszych prowadzących.
     

    gallery_4_27_1093.jpg

    W piątek królowało wolkańskie podejście do ST. Mogliśmy się dowiedzieć co nieco o religii oraz biologii w naszym ukochanym uniwersum, sprawdzić swoją wiedzę z kinowych produkcji oraz podyskutować o rebootach i przyszłości franczyzy. Wieczorem część osób udała się na zasłużony odpoczynek, a reszta śmiało podążyła do Dziesiątego Dziobowego, czyli Poczekalni by zintegrować się przy odrobince czegoś mocniejszego.

    Główną atrakcją soboty było tradycyjne już Starcie Uniwersów, w którym po raz kolejny trekowa drużyna przegrała w finale. Zwycięzcami okazali się debiutanci w Starciu, fani Gry o Tron. Tego dnia nauczyliśmy się także co nieco o charakteryzacji, odnawianiu starych produkcji oraz roli twórczej Gwiezdnej Wędrówki, a wieczorem odprężyliśmy się (no dobra, robiliśmy z siebie durni 😉 ) na kolejnej odsłonie „Whose Trek is it Anyway?”. Tradycyjnie dzień został zakończony w konwentowej knajpie, w której przeglądaliśmy tweety Willa Rikera, kłóciliśmy się (a jakże!) o kluczowe dla świata sprawy (“VOY czy DS9?”, “Dlaczego tak rzadko się spotykamy?”, “Co tu robią ci romulańscy szpiedzy?”) oraz wymienialiśmy nowinkami, jakie pojawiły się w naszych życiach od ostatniego takiego spotkania. Całe towarzystwo rozeszło się około 03:00 nad ranem by złapać choć trochę odpoczynku przed ostatnim dniem. Tak wyglądałby opis soboty… gdyby nie to, że nie wspomniałem o najważniejszym wydarzeniu tego dnia. W czasie oficjalnej sesji zdjęciowej (liczba selfie przekroczyła wszelkie dopuszczalne limity, a Finka postanowiła zrobić wszystkim zdjęcia rozwodowe) podziękowaliśmy naszej spiritus movens, czyli Archarachne na tyle skutecznie, że rozjaśniliśmy jej ciężki dzień (bycie Matką Programów™ nie jest łatwe) oraz wywołaliśmy kilka łez wzruszenia.
     

    gallery_4_27_12283.jpg

    Niedziela była zdecydowanie najbardziej na luzie. Ci, którzy dali radę wstać na 10:30 posłuchali co nieco o Klingonach i Mandalorianach (prelekcja przeprowadzona przez stuprocentowych przedstawicieli tego ludu!). Tego dnia można jeszcze było posłuchać o wyjątkowości DS9 (gra aktorska Avery’ego Brooksa dzieli ludzi :D) oraz zmierzyć się z innymi w mocno improwizowanych trekowych kalamburach. Tak piękne zakończenie konwentu zwieńczono turniejem klingońskich przekleństw, który, mimo dużej konkurencji, padł łupem Wielkopolskiego Oddziału Gwiezdnej Floty.

    I tak dobiegł końca zlot fanów Star Treka. Załogi powróciły na swoje lokalne jednostki, a mnie pozostało jedynie posprzątać salę, definitywnie zamykając rozdział pod tytułem „TrekSfera 2016”.
     

    gallery_4_27_53905.jpg

    gallery_4_27_66852.jpg

    Długo zadawałem sobie pytanie, czy całe wydarzenie będzie warte wysiłku, jaki wkładali w nie organizatorzy. Teraz już mogę spokojnie powiedzieć, że zdecydowanie tak. Udało nam się przezwyciężyć organizacyjne problemy… tzn. wyzwania, i pomimo ekstremalnego zmęczenia bawiłem się doskonale. Mam tylko nadzieję, że inni uczestnicy podzielają moje zdanie i pomimo „delikatnego” chaosu na tyle dobrze spędzili czas, że za rok także wrócą do nas. Do TrekSfery. Jubileuszowej TrekSfery 2017.

    #123129

    The D
    Participant

    I ja tam byłem, kompot i romulan ale piłem. A przy okazji jeszcze raz dziękuje organizatorom za 3 dni zabawy.

    #123131

    Zapraszam także do zapoznania się z relacją WOGF-u 🙂

    #123141

    The D
    Participant

    A tu jeszcze przykład jak 10-minutowy wywiad przyciąć do 20 sekund:

    [audio src="http://ec05.poz1.cache.orange.pl/interia/v.iplsc.com/16-00-fakty/0005Y6TG4JD80CQQ-A3.mp3" /]

    O Kapitularzu jest od połowy trzeciej minuty.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

You must be logged in to reply to this topic.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram