Forum Fantastyka Star Wars The Bad Batch

The Bad Batch

Tagged: 

Viewing 12 posts - 16 through 27 (of 27 total)
  • Author
    Posts
  • Q__
    Participant
    #242021

    wiadomo, że Omega zginie. Nie występuje bowiem w Nowej Nadziei

    Niby dlaczego wiadomo? Mogą z niej przecież zrobić nawet władczynię jakiejś zapyziałej, marginalnie uwikłanej w konflikt Jedi z Sithami/Rebelii z Imperium, planetki (czy księżyca). (Pamiętasz jak w starym kanonie z jakichś galaktycznych dziur wyskakiwali sporo lat ABY a to Empatojayos Brand, a to Daala?)
    Ahsoki też w ANH nie widzieliśmy, i co?

    Smok Eustachy
    Participant
    #242022

    Nie czytuję starego kanonu. A to był dżołk

    Q__
    Participant
    #242024

    Nie czytuję starego kanonu.

    Błąd, miałbyś lepszy punkt odniesienia do oceny nowego...

    ps. Co do czwartego odcinka - taka sobie sensacyjna historyjka* wprowadzająca - chyba nie do końca złą, i mogącą skończyć jako sojusznik - łowczynię nagród ścigającą Omegę**, i sporą galerię postaci epizodycznych - dwu Obcych cwaniaczków, którzy na swoim sprycie dobrze nie wyszli, cztery (z czego trzy b. sympatyczne) droidy. Przy czym podobały mi się elementy tła - bogate w detale, nie tak bezludne jak w Mando, uliczki (widać czerpanie z Prequeli, i - jak mówiłem - z Underworldu), pokazanie, że Nowy Ład potrafi budzić entuzjazm (na tym etapie), zderzenie dorosłej, samozachowawczej, potrzeby ukrycia się z dziecięcą, naiwną, chęcią eksplorowania pierwszy raz oglądanej galaktyki, ukazanie hakersko-technicznej roboty - nomen omen - Techa, i gładkiego, wynikłego z konieczności, wchodzenia Huntera w rolę kombinatora.
    Fajnie nawet wyszło...

    * Mieli się ukrywać, a nolens volens narobili (nie sami, i nie z własnej woli, ale jednak) całkiem sporego zamieszania.

    ** Edit: Teraz dopiero się dopatrzyłem, że to nasza stara, czy raczej: dość nowa, znajoma - Fennec Shand.

    • This reply was modified 1 year ago by Q__.
    Smok Eustachy
    Participant
    #242025

    Droid na krótkich nóżkach głupi. Nowego kanonu tez nie czytam.
    Toczę se bekę z prekłelozy: wprowadzanie postaci i kombinowanie dlaczego nie ma ich później.

    Q__
    Participant
    #242027

    Toczę se bekę z prekłelozy: wprowadzanie postaci i kombinowanie dlaczego nie ma ich później.

    Z drugiej strony... To duża galaktyka, nawet jeśli mniejsza od naszej... Dziwne by było gdyby wszyscy we wszystkim uczestniczyli, i wszystkich znali*.

    * Nawet jeśli twórców regularnie znosi w tym kierunku...

    Smok Eustachy
    Participant
    #242087

    Odcinek 5. Ogląda się. Nagle superkomando pada jak muchy.
    A tu recka:

    odcinki 3-5
    mamy kontrowersję czy to jest rankorek wykończony przez Luka

    Q__
    Participant
    #242097

    A, tak, odcinek piąty. Majestatyczne widoczki statku bohaterów (gryzące się ze słabością jego pancerza parę odcinków temu 😛 ). Ord Mantell*. Zapowiadane już scenograficzne czerpanie z Underworldu. Bohaterowie gładko wchodzący w rolę najemników (i to - pośrednio - pracujących dla istotnych graczy; syndrom małej galaktyki jednak). Fajny jaszczur wierzchowy w tradycji EP III. Bib Fortuna występujący w imieniu Jabby (to ten gracz). Ładne podkreślanie dziecięcej natury Omegi (choć zarazem na koniec broń sobie zdobyła).
    Fajnie. Ale, faktycznie, są zgrzyty. Te, które wymieniłeś, i jeszcze jeden - bohaterowie (jak Mando, nie przymierzając) piechty się podkradają zamiast promem zawisnąć, działka odbezpieczyć i zagrozić.

    * Planeta z historią:
    https://starwars.fandom.com/wiki/Ord_Mantell/Legends
    https://starwars.fandom.com/wiki/Ord_Mantell

    Nagle superkomando pada jak muchy.

    Prawda. B. widać ręczne sterowanie fabułą (choć niby gad ich z zaskoczenia...). Mają obrywać - obrywają, mają wygrywać - wygrywają, jak scenarzystom wygodnie...

    mamy kontrowersję czy to jest rankorek wykończony przez Luka

    Jeśli tak (a pewnie tak 😉 ), to ładnie się to składa w b. smutną historię z pewną starokanoniczną opowieścią:
    https://starwars.fandom.com/wiki/A_Boy_and_His_Monster:_The_Rancor_Keeper's_Tale
    I z trapiącym Luke'a latami poczuciem winy z powodu uśmiercenia rancora:
    https://starwars.fandom.com/wiki/Jabba's_rancor#Legacy

    Smok Eustachy
    Participant
    #242348


    recka 7 odcinka. Generalnie moje wnioski są takie, że ogląda się. Ale brakuje rozmachu.

    Q__
    Participant
    #242349

    Ale brakuje rozmachu.

    Co jest typową wadą pozafilmowych* pozycji nowego kanonu - o czym właśnie rozmawiamy na Lempeelu 😉 :
    https://forum.lem.pl/index.php?topic=1706.msg88281#msg88281

    * W filmowych rozmach bywa, tyle, że wydmuszkowy, nic za nim nie idzie.

    ps. Odcinek szósty - dopieszczone lokacje, ale znów puste ulice, prawie pusta knajpa, pusty kosmoport. Za to z droidem taktycznym b. ciekawy wątek - w pigułce widać jak nowy kontekst wszystko pozmieniał - wiedza (i sprzęt) złych Separatystów okazują się nagle cenne dla dobrej Rebelii (co jeszcze dobitniej unaoczniają osłaniające odwrót bohaterów do niedawna wraże droidy bojowe). Siostry Martez? Wygląda na to, że urosły do roli pramatek 😉 Sojuszu, no i ich występ sugeruje pojawienie się Ahsoki (swoją drogą: dlaczego, w takim układzie, nie było jej potem wśród władz Rebelii?), oraz otwiera tytułowym klonom potencjalną drogę w szeregi rodzącej się armii dobra 😉 .
    I jeszcze jedno: fajne jest, że pokazanie, iż niedoświadczenie Omegi i błędy bohaterów (swoją drogą: doświadczeni żołnierze nie zabezpieczyli zdobyczy, hmm...) mszczą się. Otwarty wątek wiszącego nad bohaterami fatum (uderzenie w głowę może wzmocnić działanie inhibitora) też fajnie dodaje dramatyzmu.

    Edit:
    Odcinek (nazwę "epizod"; zarezerwujmy dla filmów 😉 ) siódmy - znów potyczka na parę stateczków, z pustym tłem, znów konsekwencje (tym razem pozytywne i negatywne oddania proto-Rebelii danych z droida), i nie Ahsoka jednak, a Rex. Dalej... ładne rozwinięcie wątku chipów; cmentarzysko statków - fajna lokacja, dość oryginalna, choć poniekąd czerpiąca z Jakku (i podkładowego śmietniska GŚ); znów lądowanie z dala od celu - tym razem uzasadnione; nawiązania do finału TCW; przewidywalne użycie Wreckera w roli tykającej bomby (które, równie przewidywalnie, nie naruszyło jego - coraz ładniej zarysowanej - przyjaźni z Omegą); znacznie mniej przewidywalne, bo zostawiające sprawy w zawieszeniu, poprowadzenie kwestii potencjalnego akcesu bohaterów do pre-Sojuszu; no i finalne przypomnienie, że są ścigani.

    Czyli: cały czas sympatycznie, lecz bez fajerwerków.

    • This reply was modified 1 year ago by Q__.
    Smok Eustachy
    Participant
    #242848

    e11.
    Weźcie. Infantylne. Jakieś ktosie. Jakieś coś. Słabe

    Q__
    Participant
    #242914

    Jakieś ktosie. Jakieś coś.

    Zapętlenie fabularne z Rebels - do docenienia, nawet jeśli pogłębia Syndrom Małej Galaktyki.

    Q__
    Participant
    #248586

    Zwiastun drugiego sezonu The Bad Batch:

Viewing 12 posts - 16 through 27 (of 27 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram