Forum Fantastyka Gry Stare gry

Stare gry

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 57 total)
  • Author
    Posts
  • Piotr
    Keymaster
    #2131

    W tym dziale mamy mnostwo tematow o grach nowych, albo w miare nowych. A co ze starymi grami? Nie mowie o tych ze swiata ST. Kto pamieta dawne czasy, gdy w grach nie liczyla sie wspaniala grafika i dzwiek, a mimo to spedzalo sie przy nich cale dnie, a czasem i noce? Czesto mam wrazenie ze te niby prymitywne gry bardziej wciagaly i bawily lepiej niz niejedna z tych ktore wychodza teraz. Nie mowie o grach tak starych i prostych jak na przyklad Pong 😉 (ktory oczywiscie tez byl swietna gra ;> ), ale o pozniejszych. Ja nie zapomne godzin spedzonych nad najlepsza wedlug mnie gra strategiczna - Civilization. Prosta mapa, wszystkie miasta i jednostki w kwadracikach, dzwiekow prawie zero z tego co pamietam, ale jak w to sie gralo. 🙂 W sumie to jedna z nielicznych gier, ktore doczekaly sie godnych kontynuacji w dzisiejszych czasach, ale i tak do dzis trzymam na dysku pierwsza wersje. 😉 Kto ma podobne wspomnienia?

    Slawek
    Moderator
    #19879

    Ja mam! Ja mam! :PA tak serio. Smutna ta prawda, że kiedyś wychodziły naprawdę porządne gry a to co widzimy teraz to istna komercja. Na PC wychodzą ostatnio albo durne i podobne do siebie strzelanki FPP lub jeszcze nudniejsze strategie/RTS'y. Nieco lepiej jest z konsolami (dlatego zbieram na PS2 😛 ). Jednak fakt pozostanie faktem - już nie będzie takich gier jakie powstawaly kiedyś. Teraz przede wszystkim liczy się grafika, ilość matrixowych wstawek filmowych oraz ilość trupów padających w ciągu minuty.Tak jak powiedział Piotr - kiedyś liczyła się grywalność, nie grafika. Do dziś pamiętam dni spędzone przy takich grach jak Command & Conquer, Dune 2, Warcraft 1-2, Syndycate Wars, obie części UFO (X-Com), boski Daggerfall (IMO najlepszy RPG [nie mowmy o jRPG]), X-Wing, Death Rally... mógłbym jeszcze powymieniać ale trochę by się uzbierało. Ostatnio nawet miałem (z powodu kryzysu nowych gier na PC) ruszyć jakieś tytuły ale... no właśnie... stare gry są już tak stare że wiele z nich nie chodzi na nowych (a przynajmniej na moim) komputerach... A to gra się wiesza, a to nie ma dźwięku, a to w ogóle się nie uruchamia... po prostu bosko... kilka dni temu chciałem pograć w Syndycate Wars - okazało się, że wiesza mi się w drugiej misji... nie ma to jak "szczęście", co nie?No cóż. Ale na szczęście są też gry które chodzą. Od siebie wszystkim w szczególności moge polecić boskiego Daggerfall'a (koniecznie z patchami!!) oraz obie części UFO.To by było (na razie) na tyle.

    EMH Mark IX
    Participant
    #19880

    Oj tak.... Pierwsze zarwane noce nad "Arcanoid'em" na ZX Spectrum, potem "Pirates" na Commodore C=64... no i wreszcie "Dune2" z Amigi - matka wszystkich RTS'ów. Ale jak mówią słowa piosenki: "to se ne vrati".Pierwsze gry z gatunków miały niezaprzeczalną zaletę - były PIERWSZE!Co mi tam po tych wszystkich megatexelach, kiedy w starych grach wciągała nie grafika a magnetyczny wręcz klimat. Zreztą, jak najdzie mnie nostalgia, wyciągam z piwnicy jeden z moich starych kompów (ZX Spectrum, Atari 65XE, C=64 Atari 1024 STE lub Amiga 500) i zagrywam się do nieprzytomności, czego i wam życzę z całego serca :-)deactivate EMH!

    Gosiek
    Participant
    #19881

    Jaaa! 😀 Pamietam,jak jeszcze nie miałam swojego komputera i całymi dniami przesiadywałam u znajomych (którzy na szczęście podzielali moje zamiłowanie go gier :mrgreen:) właśnie nad pierwszą Cywilizacją. Czekanie na kolejny seans gry to była męka. 😉 I też do dziś trzymam Civ1 na dysku, podobnie jak inną ukochaną grę z czasów młodości - stary, DOSowy Warcraft. W obydwie jeszcze czasami grywam, zwłaszcza gdy spędzam długie, nudne weekendowe godziny w pracy. 😉

    Domko
    Participant
    #19909

    Skoro już zebrało się na sentymenty, to też dorzucę swoje trzy grosze... :)Pamiętam czasy kiedy miałem wspaniałą maszynkę co się zwała Atari 800XL (posiadam ją do tej pory). Wtedy to grało się w naprawdę klimatyczne i super-grywalne gry. Dużo by ich wymieniać: River Raid, Montezuma, Kangaroo, Hacker czy też kilka polskich (głównie z LK Avalon), takie jak Hans Kloss czy Robbo.Jeśli chodzi o PC-ta to wspominam z łezką czasy, gdy zarwałem nockę przez Warcrafta 1, a potem 2, gdy królowały gry takie jak Dune 2 czy UFO.A teraz? Jest tak jak piszecie - liczy się tylko super-przebajerowana grafika, wspaniała muzyka. Może być zero grywalności, fabuła może być okrojona do minimum (zabijaj kogo popadnie - nie wiadomo dlaczego), ale i tak będzie takie "dzieło" rozgłaszane jako wielki hit roku.I tu niestety też jest prawda - czasy 8-bitowych i pierwszych PC-towych gier nie wrócą nigdy. Szybki rozwój sprzętu komputerowego daje twórcom duże możliwości, które wykorzystują masowo - bez zastanowienia się. Dzięki temu powstają takie "sieczki" (nie gry), którymi są teraz zalane półki sklepowe. Owszem, czasem znajdzie się dość fajna gra, ale żadna nie ma tego klimatu co gierki sprzed wielu lat.Jedyna nadzieja to takie programy jak emulatory ówczesnych komputerów (bardzo sobie chwalę Atari800Win, czy jakoś tak się to nazywa) i DOS-a (bo uruchomienie DOS-owej gry w Windows XP bez posiadania takiego programiku graniczy z cudem). Ale to i tak tylko sentyment...

    Coen
    Participant
    #19912

    Kompletnie nie mogę sie z wami zgodzić (a już zwłaszcza z T'Rekerem). Gry które mamy teraz mają zasadniczo jedna gigantyczna przewagę nad starymi klockami - klimat i fabułę. One liczą sie najbardziej, bo grywalnośc to największa ma Quake - odpal, wyłacz mózg i klep, to własnie jest grywalność. Zaś co do tego co dobrego wychodzi teraz na PC, to przeciez najlepszy cRPG w historii wyszedł stosunkowo niedawno. Mowa oczywiscie o Baldurs Gate 2. Stopień rozbudowania pociagniety do maximum, rewelacyjne oddanie świata, wciągajaca fabuła, no po prostu ideał. Inna dobra RPG Neverwinter Nights to tez stosunkowo nowe dziecko. I zanim ktoś mi wyskoczy ze to komercha nastawiona tylko na grafike i nic innego, to niech zagra najpierw ale bez nastawienia 'No co za komercyjne, amerykańskie gó**o' i spróbuje przejsc wszystkie zadania. BG1, Bg2 i IWD 1 razem chyba tyle nie maja.Inny przykład - najlepsza gra TPP w historii to dziecko ostatnich czasów, nawet tego roku. Mowa oczywiscie o Max Payne 2. Nie sadziłem ze kiedykolwiek to powiem ale ta gra zmiotła Metal Gear Solida z mojej listy najlepszych gier tego gatunku. I raczej nieprędko coś bedzie w stanie jej dowrównać. I takie przykłady można by mnożyć i mnożyć.No ale koniec tego OT i wychwalania wszystkiego co nowe bo niestety nie wszystko co nowe jest dobre.Do tej pory za najelpszego FPP w historii uważam staruteńkiego Terminator: Future Shick - poświęciłem poł roku życia aby przejśc te gre, i po tym czasie doszedłem do jednego mozliwego wniosku. Jeśli ktoś to przejdzie nie używając kodów, obwołam go oficjalnie mistrzem nad mistrzami, we wszystkich kategoriach. Oczywiscie staty procentowe musi miec powyżej 70%. Gra wymiatała glownie klimatem. Odprawy, różnorakie misje...i ta muzyczka w tle. Po prostu miodzio;)Innym przykładem jest gra której niewiele pamietam bo jak w nia grałem ledwo dosiegałem do klawiszy. Był to Barbarian, bijatyka na miecze jeszcze na Juniorkach. Proste, nieskomplikowane a nic do tej pory mu nie dorównało. No i to chyba wszystko z przeboji wczesnych lat 90 i późnych 80 co chciałbym tu przytoczyć 😉

    Domko
    Participant
    #19913

    Nie zamierzam dyskredytować takich gier jak Baldur's Gate (bo Quake to już owszem 🙂 ), ale gdy słyszymy, że wydawana jest jakaś gra i należy ona np. do gatunku RPG, to wiemy już czego można się po niej spodziewać. W czasach starych gier nie było to łatwe do przewidzenia, bo każda gra była naprawdę inna. Obecnie nawet Neverwinter Nights jest swego rodzaju klonem Baldur's Gate, tylko ma inną grafikę i muzykę, ale grywalność jest identyczna.Dlatego cały czas obstaję przy swoim, że obecne gry to kolejne komercyjne klony poprzednich. Niektóre są nawet dosyć fajne (niektóre bardziej), ale i tak jest to jedna wielka komercyjna papka.

    EMH Mark IX
    Participant
    #19915

    Panowie Coen i Domko - obaj macie rację - choć nie do końca :-)Nie popadajcie w skrajności.Coena postrzegam, po waszych postach jako gorącego zwolennika najnowszych rozwiązań technicznych w dziedzinie gier (z wyłączeniem Terminator:tFS), Domko zaś staje do obrony 8-bitowego i DOS'owego bastionu.Według Coena, nowe gry mają przewagę nad starymi pod względem fabuły, rozbudowania i wierności oddania świata otaczającego. I tak, i nie kolego. Oczywiście znacznie bardziej komfortowo gra się kiedy postać na ekranie przypomina człowieka z krwi i kości a nie zlepek bezładnych pikseli. Jednak niewiele pomaga to w budowaniu klimatu! Wystarczy odrobina wyobraźni i można się z tą garścią kwadratów na ekranie w pełni utożsamić.Fabuły się nie czepiam, bo to rzecz nabyta i zbyt zależna od scenarzystów, by stanowiła jakiekolwiek kryterium oceny. Zarówno stare, jak i nowe produkcje okazywały się niemiłosiernymi gniotami.Co do rozbudowania - wiąże się ono w sposób bezpośredni z postępem technicznym. Nawiązując do Baldurs Gate: spróbuj (nawet przy rachitycznej grafice) upchnąć na jednej lub kliku dyskietkach, o kasetach nie wspominając, kilkaset tysięcy linii dialogowych! Jest to , technicznie rzecz biorąc, niewykonalne. Stare gry już z założenia musiały być uproszczone.Co do "najlepszej gry FPP w historii", czyli MP2 - bardzo ładnie to ująłeś: zmiotła "Metal Gear Solid" z TWOJEJ listy najlepszych gier. Sąsiad spod 3-ki może uważać wręcz przeciwnie - kwestia gustu i tyle.No dobra, dość pastwienia się nad Coenem. Wrzućmy kamyk do ogródka Domko...Domko wiernie staje na straży 8 bitów i kwadrata goniącego prostokąt :-)Masz rację co do jednego - czasy 8-miu bitów i pierwszych PCetów nie wrócą a emulatory nie są jedyną nadzieją (uwaga wpadamy w klimat apokaliptyczny), w końcu postęp technologiczny jest jednym ze znaków naszych czasów, nieprawdaż?Piszesz, iż jeżeli wychodzi teraz gra RPG , wiadomo czego się po niej spodziewać, natomiast gry stare były nieprzewidywalne.Hmmmm.... Pozwól, że ujmę to w ten sposób: RPG to zawsze RPG. Żaden eRPeG nie jest przewidywalny i każdy jest na swój sposób unikatem.Z innej beczki- pamiętasz staaarą grę "Castles"? Tak? No to pokaż mi kogoś kto nie uśmiał się słuchając komentarzy robaków grając w "WORMS"! A przecież według Twojego rozumowania to, niczego nie wnoszący, napakowany bajerami graficznymi i dźwiękowymi klon "Castles"!Co do komercyjnych klonów - dopóki w znaczący sposób nie udoskonalisz technik służących graniu - nie stworzysz niczego nowego. To tak jak z samochodami - dopóki nie zaczną latać, będzie Ci się podobał nowy, jeżdżący model firmy XXXX (a przecież to kalka - to było już 40 lat temu!)Co do komercji Panowie - to nie to samo cow latach 80. kiedy gry były tworzone przez garstki zapaleńców dla chwały.To jest przemysł, podlegający tak jak każdy inny podstawowym prawom wolnego rynku: popyt-podaż. Skoro ludzie lubią i kupują "rąbanki" - dajmy to im. Oni dadzą nam zarobić.deactivate EMH!

    Domko
    Participant
    #19917

    Na swoją obronę powiem jedynie, że pisałem, iż istnieją fajne gry, które są całkiem nowe. Boleję tylko nad faktem, że jest ich bardzo mało.Tylko do takich wniosków miała doprowadzić moja wypowiedź. Jeżeli ktoś ją inaczej zrozumiał to przykro mi - może niejasno się wyraziłem.Dlatego, EMH Mark IX, zgadzam się z tobą, choć nadal nie do końca.A tak przy okazji - Worms kojarzy mi się raczej ze starą grą "Scorched Earth" - w "Castles" nie grałem (albo już nie pamiętam).A że to jest przemysł... Piszesz to do kogoś, kto próbował kilka lat temu wydać grę RTS (czyli komercyjną papkę). Więc sam ją z jednej strony popieram, ale z drugiej tęsknię do starych, dobrych 8-bitowych czasów. W sumie hipokryzja, ale takie są czasy...

    Coen
    Participant
    #19918

    Hmm..niestety, do stworzenia klimatu dobra grafika, a zwłaszcza dobry dźwięk jest niezbedny. Najlepszym przykładem jest Aliens vs Predator, ta wersja co wyszła daaaawno temu za górami za lasami, za jeziorami na Spectrum jeśli się nie myle oraz AvP 2, na której walnolem głową o sufit, po podskoku jak zobaczyłem po raz pierwszy w ciemnym korytarzu biegnącego łowcę. A na spectrowatej to leciało 50 alienów i człowieka to nie ruszało.

    Co do Mojej listy to ja zawsze przedstawiam tylko swój punkt widzenia, nigdy nie twierdze że ludzie muszą się ze mną zgadzać

    Piotr
    Keymaster
    #19919

    Ja mysle ze jednym z najwiekszych problemow dzisiejszych gier jest ich ilosc. Jest ogromna konkurencja, gracz czesto nie ma czasu przejsc jednej gry, gdy ukazuje sie kilka innych z tego samego gatunku. Owszem, sa gry ktore nadal przyciagaja na dluzej, ale nie jest ich duzo. Wspomniany Baldur's Gate chociazby. Niestety to jedna z nielicznych gier ostatnich czasow, do ktorych mialbym ochote wracac. Ale cRPG to nie jest gatunek ktory szybko sie znudzi, to mu wedlug mnie nie grozi. Chyba najlepszym przykladem na to, o czym mowie sa RTSy. Najpierw byla niezapomniana Dune 2, jeszcze na Amidze 500 w to gralem - dla mnie to bylo cudo. Warcraft 1 mnie ominal, drugim moim RTSem byl C&C - po prostu zachwyt, Warcraft 2 to samo. A pozniej zaczal sie wysyp RTSow, zaczynajac od kontynuacji C&C: Red Alert. Od tego czasu jedynie Starcraft wciagnal mnie na tyle zeby go przejsc calego, nawet ostatnio Warcraft 3 mnie niezbyt mocno zainteresowal. Czegos w tych nowych grach mi brakuje.

    EMH Mark IX
    Participant
    #19921

    Polemiki c.d.Domko - łączę się z Tobą w bólu. Mało fajnych gier to faktycznie tragedia dla gracza. Poza tym, myslę że juz załapałem o co chodziło w Twojej wypowiedzi. Może dość pokrętnie się wyrażam, ale taki już przywilej hologramów serii Mk IX :-)Z Coenem, natomiast już kompletnie się nie zgadzam! Klimat gry zależny od grafiki i dźwięku?? Chłopie, w ten sposób przekreślasz wszystkich "storyteller'ów". I jak tu zagrać w eRPeGa bez efektów specjalnych? Z Twojej wypowiedzi wynika, że grając w PBEM musiałbym namalować na suficie trójwymiarowy obrazek z okrętem klasy Sovereign i słuchać w trakcie pisania historii klingońskich "Przyśpiewek Do Kufla TM'.W jednym masz rację- Twój punkt widzenia, co do Twojej listy, w pełni szanuję - gusta nie podlegają dyskusji. Słowo do Piotra - problemem nie jest ilość gier, lecz ich jakość.W chwili obecnej, nie wydaje sie o wiele więcej gier niz w latach 90., Z uwagi na dość specyficzną lokalizację, po prostu do wielu z nich nie mieliśmy kiedyś dostępu. A że czegoś nowym grom brakuje - znam to z własnego doświaczenia. One są po prostu wtórne!deactivate ENH!

    Coen
    Participant
    #19922

    Inaczej do gry podchodzisz gdy nie masz grafiki, zapuszczacgry bez grafiki do gry z grafiką badziewną.

    Slawek
    Moderator
    #19923

    Piotr mówi, że problemem dzisiejszych gier jest ich ilość - zgodziłbym się jak by to było powiedziane rok/dwa temu. Dzisiaj przeglądając izonews.com nie widze już takiego wysypu gier jak kiedyś a jak już wyjdą to są to gnioty to granic niemożliwości. Mówie to po raz n-ty: ostatnio najbardziej popularne zrobiły się strzelanki FPP. No nie byłoby w tym nic złego ale one są po prostu fatalne! Nic porządnego klimatu a rozgrywka jak to zwykle bywa - rozwal wszystkich. Co do klimatu to faktem jest, że grafa i dźwięk (ten w szczególności) pozwalają lepiej wczuć się w sytuację, jednak wierzcie mi lub nie - DŹWIĘK! Bez grafiki, potrafi zbudować niesamowitą atmosferę. Dla przykładu Daggerfall - grafa niczym Doom/Duke Nukem 3D ale nieraz idąc przez nawiedzone miasto nocą bałem się jak małe dziecko, czy mi nic nie wyskoczy zza pleców. Albo taki Silent Hill 1 z PSX - ma on znacznie gorszą grafę niż jego kontynuacja - SH2 (w trójkę jeszcze nie grałem) ale IMO jest o wiele straszniejszy i ma ciekawszy klimat. Chociaż mimo wszystko to zależy od gry.Co do fabuły w grach - fakt, że jest ona dosyć istotna - jednak gra, jak sama nazwa wskazuje nie jest interaktywnym filmem. Taki wspomniany już Max Payne. Nie przeszedłem ani pierwszej ani drugiej części. Posiadały ciekawą fabułę jednak sama rozgrywka sprowadzała się do jednego - idź przed siebie i w efektowny matrixowy sposób rozwalaj wrogów. Nie no, o tym właśnie wcześniej mówiłem - komercha i monotonność nowych gier... (zaraz dostanę ochrzan od fanów MP ale wisi mi to). A i jeszcze dobrze, że powiedziałeś Coen - z "twojej" listy MP usunął MGS. Co jak co ale Metal Gear Solid jest niesamowitą grą! Super fabuła, filmowy klimat, rozwijane postacie, a sama rozgrywka pierwszorzędna i trzymająca w napięciu (a nie, że idziesz przed siebie i strzelasz)Co do dyskusji w dziedzinie RPG - moim zdaniem RPG zawsze były mocną stroną wśród gier. Tyczy się to i starych i nowych tytułów. Jednak ostatnio nie zauważyłem żadnej ciekawej gry RPG na PC... po prostu PeCet przeżywa kryzys. Dobre RPG wychodzą na konsole (m.in. zapowiadany Fable, o boskich Final Fantasy nie będę mówił).Jeszcze co do klimatu. Wg. mnie stare gry właśnie tego klimatu posiadały bardzo dużo! Taki Command & Conquer - niby prosty RTS, wydano później wiele jego klonów, lepszych i gorszych, jednak C&C i inne (Dune 2, Warcraft 1, 2 itp) zawsze pozostaną tymi najlepszymi z pewnych względów. Chociaż uzgodnijmy sobie: nie oznacza to wcale, że Każda stara gra miała klimat i była porządna a Nowe są "BE" i w ogóle nie mają już klimatu itp. Po prostu są gry lepsze i gorsze z każdego okresu (Amerykę odkryłem, no...)Mam jeszcze takie pytanko: czy za 'stare gry' mamy na uwadze tutaj czasy Comodore, pierwszych gier PC itp. czy także gry które wyszły kilka lat temu ale już uważane są za stare? Na przykład Silent Hill na PSX? Albo pierwszy Metal Gear Solid? Bo nowe to one na pewno nie są...PS. Mam wrażenie, że chciałem o czymś jeszcze napisać ale to mi się najwyżej przypomni. Post trochę chaotyczny - sporo powtórzeń itp. Ale ważne aby można było się rozczytać. Jeśli coś jest niezrozumiałe to powiedzcie. Pozdrowienia dla moderatorów ;>.EDIT:Jeszcze co do grafy budujacej klimat. To budzenie wyobrazni jest zle? To tak jakbys czytał książkę z dużą ilością obrazków. Ta bez obrazków jest "gorsza" bo nic nie wiadomo a z obrazkami jest "lepsza" bo buduje klimat? Tak to tylko jako przykład podaje... Owszem, grafa buduje w pewien sposób klimat gry ale nie jest to najważniejsza rzecz!

    Domko
    Participant
    #19929
    Quote:
    Inaczej do gry podchodzisz gdy nie masz grafiki, zapuszczac

    Pobudzanie wyobraźni jest jak najbardziej wskazane. Zgadzam się z EMH Mark IX, że grafika nie jest najważniejsza. Zresztą wyobraźni też używasz przy nowych grach, bo do fotorealizmu jeszcze im daleko.

    A te "kwadraty" w starych grach powodowały, że człowiek musiał wczuć się w ich specyficzny klimat, bo działała wyobraźnia. Pamiętam grę Pitfall II na Atari, która - nie wiem czemu - powodowała u mnie jakiś specyficzny dreszczyk emocji, którego nie miałem już w żadnej innej grze (szczególnie w tych nowszych). A patrząc na tą grę można pomyśleć, co w niej jest ciekawego - zwykła platformówka i tyle. Ale miała ona swój wciągający klimat i dlatego potrafiłem spędzać nad nią całe dnie.

    To tylko przykład, ale jak widać można wczuć się w te "kwadraty".

    Quote:
    Co do dyskusji w dziedzinie RPG - moim zdaniem RPG zawsze były mocną stroną wśród gier. Tyczy się to i starych i nowych tytułów. Jednak ostatnio nie zauważyłem żadnej ciekawej gry RPG na PC... po prostu PeCet przeżywa kryzys. Dobre RPG wychodzą na konsole (m.in. zapowiadany Fable, o boskich Final Fantasy nie będę mówił).

    Niestety, ale muszę się z tym zgodzić. To jest właśnie to, co pisałem o klonach gier, które odniosły swego czasu sukces. Dlatego dalej uważam, że Neverwinter Nights jest klonem Baldur's Gate, ale nie wnosi nic nowego w grywalność (poza grafiką i muzyką, ale to nie jest najważniejsze). A szkoda.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 57 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram