Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Picard

Star Trek: Picard

Viewing 15 posts - 436 through 450 (of 497 total)
  • Author
    Posts
  • Toudi
    Participant
    #247745

    Lepszy niż LD czy PRO?

    Niż Lower Decks - na pewno. Niż Prodigy? nie wiem, nie widziałem ponad pilota. Wydaje mi się, że jestem już za stary na taką formę przekazu. I o ile uważam, że animacją można stworzyć naprawdę świetne dzieła, to tak muszę stwierdzić, że producenci niszczą potencjał animacji. Od dawna jest przekonanie, że jak animacja, to musi to być bajka dla dzieci. I niestety tak są one zazwyczaj tworzone. A jak tworzy się coś typowo pod dorosłego, to stosują tak wkurwiającą kreskę jak w np. w South Park. Ja bym się naprawdę nie obraził, gdyby kiedyś zrobiono prawdziwy animowany serial dla dorosłych w świecie B5, Honoverse, SAAB, ST czy jeszcze paru innych z kreską jak np w ExoSquad. A nie słabą animacją komputerową po taniości jak BeasWars (tak wiem, że to wówczas był początek takiej animacji i było bardzo dobre jak na tamte czasy, ale czasy się zmieniły...)

    Da się od biedy uznać, że bezrefleksyjnie wgrano mu styl walki oryginału, bez modyfikacji do nowych warunków fizycznych...

    Biorąc pod uwagę, że we właściwej 😉 linii czasu dało się odtworzyć Newtona, Einsteina i Hawkinga na postawie ich pism, i relacji o nich, może tu szybki skan wystarczył do zmapowania (dane z bufora Transportera np.)?

    Ale co innego jest stworzyć wizję postaci korzystając z biografii i innych źródeł a co innego oddać żywą postać. Aby oddać istniejącą postać, to korzystano z całej dokumentacji medycznej, profili psychologicznych, i co ważne, dzienników osobistych.
    Pokazał to dosyć dobrze przykład miłości Geordiego: Leah Brahms, której reprezentacja holograficzna nie była wierna oryginałowi. Jak i jeszcze parę innych po drodze.

    Dla mnie ten awaryjny holoprogram bojowy, to burak. Wciśnięty aby pokazać sztuczne emocje Raffi. No i może widzą, że twórcy pamiętają o tej postaci (no kij, to nie wiem). Ten statek powinien mieć zaprogramowany jakiś lepszy ECH. Np. przystosowany do walki z Borg, którego przecież w tamtej linii czasowej zniszczyli. IMHO to powinien być jakiś Klingon, ja bym tam Wofra wstawił...Załatwił dwa ognie, nostalgię i porządny holoprogram bojowy. 😉

    Q__
    Participant
    #247746

    Niż Lower Decks - na pewno.

    Mierzysz to średnim poziomem sezonu, czy najlepszych odcinków (bo, IMHO, dwa pierwsze niniejszego sezonu PIC - czyli te dobre 😉 - nie mogły się jednak równać z "wej Duj" czy "First First Contact" fabularnie; jeśli czymś miały szansę z nimi wygrywać to wizualiami i ładunkiem sentymentalnym)...?

    Ja bym się naprawdę nie obraził, gdyby kiedyś zrobiono prawdziwy animowany serial dla dorosłych w świecie B5, Honoverse, SAAB, ST czy jeszcze paru innych

    Ja też nie...

    ExoSquad

    Skoro o nim wspomniałeś... 😉
    https://medium.com/war-is-boring/exosquad-is-the-best-war-animation-you-probably-never-heard-of-ab77ce102361

    Pokazał to dosyć dobrze przykład miłości Geordiego: Leah Brahms, której reprezentacja holograficzna nie była wierna oryginałowi.

    Tylko, że Geordi stworzył sobie Leah z literatury 😉 , a komputer tej wersji La Sireny miał bezpośrednie dane z bufora Transportera (Lem rysopisem atomowym to zwał) i jeszcze swieżą dokumentację medyczną do tego...

    Dreamweb
    Participant
    #247751

    Jak oceniasz ten sezon na tle DISCO?

    Bo ja wiem... W Disco sezonie 4 na nic się nie nastawiałem, to i się nie zawiodłem. 🙂 Na pewno PIC lepszy pod kątem aktorstwa, jak i samych bohaterów. Ale historia okazała się w jednym i drugim być równie słaba, i mająca treść dobrą na 3 odcinki, tylko rozciągniętą.

    Niby w przeszłości, a że do końca sensu to nie ma?

    No nie ma. To już bardziej bym widział to tak: Wszyscy są na mostku tak jak w pierwszym odcinku, pijana Jurati też. Picard każe przestać atakować królową i w tym momencie pijana Jurati znika - znika w przeszłość, by utworzyć Jurati-królową. Picard i reszta też można uznać że na ułamek sekundy zniknęli, ale oni wrócili (dzięki pomocy Q). Ona nie.

    W sumie po namyśle to znikają i Jurati, i Rios - który też w przeszłości został, i na mostku też jako kapitan oryginalnie był. Tak, to by dużo lepiej wyglądało.

    Smok Eustachy
    Participant
    #247752

    Co na to policjanci czasu?
    Generalnie nie jest najgorzej. Na plus. Deuxy et machiny

    Q__
    Participant
    #247756

    Dreamweb said

    Na pewno PIC lepszy pod kątem aktorstwa

    Tu zgoda.

    jak i samych bohaterów.

    Tu warunkowo - tj. w odniesieniu do bohaterów, których PIC odziedziczył, i - mimo wszystko - gospodarki bohaterami. (Choć przyznać trzeba, że PIC swoich protagonistów poprawił, uczynil fajniejszymi podczas gdy DSC zaczęło ich - ze znamiennym wyjątkiem Culbera - marnować.)

    Ale historia okazała się w jednym i drugim być równie słaba, i mająca treść dobrą na 3 odcinki, tylko rozciągniętą.

    Aczkolwiek - dla odmiany - w DISCO po raz pierwszy trzymała się ona kupy, była dość konsekwentnie poprowadzona (choć i dość nudna), podczas gdy w tym sezonie PIC dużo wątków jest znów puszczonych, a parę fabularnych pytań zostało bez odpowiedzi...

    W sumie po namyśle to znikają i Jurati, i Rios - który też w przeszłości został, i na mostku też jako kapitan oryginalnie był. Tak, to by dużo lepiej wyglądało.

    Owszem.

    Smok Eustachy said

    Co na to policjanci czasu?

    Można chyba od biedy przyjąć, że Q to jakoś przed nimi przesłonił (jak Ciemna Strona przed Jedi w Prequelach SW, nie przymierzając 😉 ).

    Pleiades
    Participant
    #247766

    No dobra, co tu się od...ało?
    Jakoś musieli zakończyć te wszystkie wątki w 10. odcinku, ale mam wrażenie, że wszystko potoczyło się za szybko.
    Wątku z Renee i Soongiem nadal nie kapuję. Aha, i nie wiadomo do końca co z jego córką...
    Tallin mi szkoda, to była tak bezsensowna śmierć, że aż żal d... ściska.
    Ale dostałam to, na co liczyłam od pierwszego odcinka 😀 Czyli Raffi+Seven. Ale super!
    Dalsze moje narzekania na ten odcinek są nieadekwatne, bo nadal mam przed oczami tę uroczą parkę :>

    Q__
    Participant
    #247767

    Jakoś musieli zakończyć te wszystkie wątki w 10. odcinku, ale mam wrażenie, że wszystko potoczyło się za szybko.

    Cóż, powraca problem stary jak LOST - za dużo, w dodatku bez planu, wątków wprowadzają, rozgrzebują, a potem dają finał, który trudno nazwać satysfakcjonującym....

    Aha, i nie wiadomo do końca co z jego córką...

    Zwerbował ją Wesley robiący teraz za (m.in. podróżującego w czasie) Travelera.

    Tallin mi szkoda, to była tak bezsensowna śmierć, że aż żal d... ściska.

    Ano tak, jak piszesz, ale pewnie to stąd, że uznali, iż mając w zanadrzu jeszcze jedną postać o tej samej twarzy mogą ją spokojnie poświęcić (kontynuacja trendu z Datą, B-4 i A.I. z pierwszego sezonu)...

    Ale dostałam to, na co liczyłam od pierwszego odcinka 😀 Czyli Raffi+Seven. Ale super!

    Cóż, z funkcji różnorodnościowo-reprezentacyjnej wciąż potrafią się wywiązywać (choć pewnie głównie dlatego, że klimat zaczął temu sprzyjać)...

    nadal mam przed oczami tę uroczą parkę :>

    Zatem wszyscy miejmy ją przed oczami...

    😉

    Pleiades
    Participant
    #247768

    Cóż, powraca problem stary jak LOST - za dużo, w dodatku bez planu, wątków wprowadzają, rozgrzebują, a potem dają finał, który trudno nazwać satysfakcjonującym....

    Zbyt szybko to się wszystko potoczyło. Odnoszę wrażenie, że nie wszystkie wątki dobrze zamknęli. Chociażby wątek Soonga. Ot, był sobie villainem sezonu, ale zabrakło tu głębi i motywacji jeśli chodzi o jego działania...

    Zwerbował ją Wesley robiący teraz za (m.in. podróżującego w czasie) Travelera.

    I naprawdę super mi się go ogląda na ekranie 🙂 Wil Wheaton wyrósł na wspaniałego dorosłego 🙂 Dalej jednak nie jarzę, dlaczego Korze zaproponowano tę podróż w czasie i przestrzeni...

    Zatem wszyscy miejmy ją przed oczami...

    Rany, dzięki 😀 To jest przeurocze 😀

    Q__
    Participant
    #247769

    Zbyt szybko to się wszystko potoczyło. Odnoszę wrażenie, że nie wszystkie wątki dobrze zamknęli.

    Cóż, chcieli raczej widza trzymać w ekscytacji, niż dać mu do myślenia, a i im samym nie chciało się zbytnio dumać nad fabułą, o sensach głębszych, które by można w nią wpleść, nie mówiąc, to skończyło się, jak się skończyło...*

    * Zresztą od dawna można mieć wrażenie, że albo brak im woli, albo talentów, najpewniej jedno i drugie... (Choć, oczywiście, i we mnie tli się coraz słabszy cień nadziei, że w końcu się wyrobią...**)

    ** Przyp. do przyp. Dziś szanse na to są dość powszechnie wiązane z SNW. Czas tylko może pokazać na ile słusznie...

    Dalej jednak nie jarzę, dlaczego Korze zaproponowano tę podróż w czasie i przestrzeni...

    Widać, jak pisałem, zauważył w niej stosowny potencjał... Przy czym, owszem, powinniśmy o tym potencjale więcej z ekranu usłyszeć...

    Rany, dzięki 😀

    Nie ma za co 🙂 .

    To jest przeurocze 😀

    No, fajne scenka. I wolna od nieznośnej maślaności wielu trekowych scen hetero i męskiego homo...

    ps. Tymczasem, choć "Farewell" ma jedną z wyższych not w tym sezonie (acz nadal niską - 6.8), całościowa ocena PIC na IMDB spadła do 7.3 (spodziewałem się zresztą, że to nastąpi).

    Toudi
    Participant
    #247771

    Tak tu przypominacie temporalnych federalnych, ale ich tu nie mogło być.
    - po pierwsze twórcy pewno nawet nie pamiętają, że taki wątek pojawił się w VOY i ENT. 😉
    - po drugie, to wszystko musiało się wydarzyć, aby Federacja w ogóle powstała. Wydarzenia z 2 sezonu Picard wydarzyły się w Prime Timeline, tak jak i Time's Arrow (mimo, że twórcy o tym zapomnieli). Oraz tak jak VOY Futere's End przyśpieszyło rozwój XX wiecznej Ziemi.

    Q__
    Participant
    #247772

    po pierwsze twórcy pewno nawet nie pamiętają, że taki wątek pojawił się w VOY i ENT. 😉

    Przypominam, że Matalas pracował - dość intensywnie - przy ENT, i przy VOY (dwu ostatnich sezonach) też trochę...

    to wszystko musiało się wydarzyć

    W sumie to jest ciekawe, bo zaczynamy rozróżniać uprawnione i nieuprawnione nadpisania linii czasu, wbrew TPD...

    Toudi
    Participant
    #247778

    Kurcze, post mi się nie zapisał.
    Noc już jest, to tylko tak w skrócie.

    W sumie to jest ciekawe, bo zaczynamy rozróżniać uprawnione i nieuprawnione nadpisania linii czasu, wbrew TPD...

    Ale nadpisanie linii czasu zależy chyba od obserwatora. To chyba najlepiej pokazał Year of Hell Voyagera. Federalni Czosowi są z którego 27 wieku? Więc wszystko co miało miejsce przed 27 wiekiem będzie dla nich już zapisaną przeszłością. A do tego sądząc po tym jak był prowadzony odcinek, gdyby Picard i reszta się nie cofnęli w czasie, to Renee by nie polecała na Europę i Federacja by nigdy nie powstała...

    Smok Eustachy
    Participant
    #247779

    Toudi:

    A do tego sądząc po tym jak był prowadzony odcinek, gdyby Picard i reszta się nie cofnęli w czasie, to Renee by nie polecała na Europę i Federacja by nigdy nie powstała...

    Ale skąd wiesz? Nie ma ludzi niezastąpionych.

    Q__
    Participant
    #247780

    Toudi said

    To chyba najlepiej pokazał Year of Hell Voyagera.

    Gdzie statek Annoraxa ekranowany był przed modyfikacjami linii czasu i wciąż istniał, choć przeszłość się zmieniała....

    Federalni Czosowi są z którego 27 wieku?

    Ci z VOY - tak, ale Dulmur i Lucsly* działali w XXIV stuleciu, w czasach DS9. Więc ich występ w PIC (próba aresztowania Łysego w finale np.) byłby jak najbardziej logiczny....

    * http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3881

    Więc wszystko co miało miejsce przed 27 wiekiem będzie dla nich już zapisaną przeszłością.

    Co jednak - jak widzieliśmy - nie przeszkadzało im działać w erze VOY i wcześniej... 😉 (Gdzie słowa Ducane'a do Kaśki - "Oh, Captain. Braxton was right about one thing. Voyager shows up on our sensors far too often. Try to avoid time travel." - da się uznać za swoiste pogwałcenie TPD w imię jej zachowania.)

    A tak w ogóle to poruszamy się tu na gruncie z asimovowskiego "Końca Wieczności" rodem....

    Smok Eustachy said

    Ale skąd wiesz? Nie ma ludzi niezastąpionych.

    A to jest znowu dość parnickie, że historia i tak znajdzie sposób, by wrócić w swoje koleiny...*

    * Choć gryzie się nieco 😉 z widokiem Konfederacji... 😉

    MarcinK
    Participant
    #247782

    Mam nadzieję że będą się trzymać tej śmierci Q, tak jak kanonicznie nikt nie przywraca Kirka. Byłoby to wyjście na przeciw trendom wskrzeszania Palpatinów itp.

    Pytanie czy to Soong zmajstruje Khana, czy to raczej dokumentacja starego projektu i Botany Bay uciekło z Ziemi w 90s?

    Co do tego czemu Juranti pozwoliła na wszystkie te okropieństwa. Wydaje mi się że kolektyw nie jest aż tak scentralizowany i mamy kilka-kilkanaście królowych-przekazników. Było to już w TNG, gdzie królowiec Lore stworzył gałąź kolektywu działającą mocno niezależnie od pozostałych.

Viewing 15 posts - 436 through 450 (of 497 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram