Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Picard

Star Trek: Picard

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 518 total)
  • Author
    Posts
  • Dreamweb
    Participant
    #241621

    Z artykułu wynika, że istnieje duża szansa na dowiedzenie się w końcu, jakaż to przeszłość łączy Q z Guinan...

    Q__
    Participant
    #241622

    I tego się - szczerze mówiąc - boję. Retconowanie starych wątków to zawsze ryzyko, a i talenty tej ekipy znamy... ;]

    Dreamweb
    Participant
    #241714

    John de Lancie Reveals He Is Shooting Two Seasons’ Worth Of A “Very Different Q” For ‘Star Trek: Picard’

    Teraz się jeszcze wygadał że kręcą naraz dwa sezony (i najprawdopodobniej będzie w obu).

    Co by w sumie kazało się zastanowić, czemu nie zrobią jednego, tylko długość mającego jak dawniej. 🙂

    Q__
    Participant
    #241719

    “Very Different Q”

    Zupełnie inny Picard, zupełnie inny Q... Strach się bać...

    czemu nie zrobią jednego, tylko długość mającego jak dawniej. 🙂

    Bo nie wyłanią się z obecnych tryndów, nie pod tym kierownictwem... 😉

    Q__
    Participant
    #241850

    McFadden nie pojawi się w drugim sezonie PIC... i przykro jej z tego powodu:
    https://trekmovie.com/2021/05/06/exclusive-gates-mcfadden-on-why-shes-sad-to-not-be-in-star-trek-picard-season-2/

    Dreamweb
    Participant
    #241851

    A przy okazji dowiadujemy się (w każdym razie ja się dowiedziałem dopiero teraz 🙂 ) że scena z The Naked Now była tą, którą Gates musiała odegrać starając się o rolę Crusher. Czyli pomysł napalonej na kapitana doktorki był pierwszy, reszta charakteru postaci wyewoluowała z niego? 🙂

    Q__
    Participant
    #241882

    Czyli pomysł napalonej na kapitana doktorki był pierwszy, reszta charakteru postaci wyewoluowała z niego? 🙂

    Swoją drogą szkoda, że pomysł ten znalazł rozwinięcie - gustowne jak na produkcję tego typu - tylko w wersji porno, bo IMHO potencjał miał.

    BTW. Biedna ta Beverly/McFadden. Najpierw cierpiała przez seksizm paru panów z ekipy TNG, teraz bo - najwidoczniej - jej występ gryzie się z ideą zrobienia z Łysego geja zakochanego w Dacie. Wstecznictwo, progresywizm, a efekt ten sam...

    Q__
    Participant
    Dreamweb
    Participant
    #242064

    Tak sobie myślę, że pozytywną stroną umiłowania współczesnych twórców ST do mroku byłoby pokazanie nam Q bliższego korzeni. Takiego właśnie bardziej mrocznego, jakim był np. w Q Who. To dopiero późniejsze odcinki, a zwłaszcza Voyager, zrobiły z niego takiego trefnisia. Ja wolałem wersję mniej humorystyczną.
    Inna sprawa, że to co pisze i mówi sam DeLancie wskazuje raczej na inne rozwiązania, niestety.

    Q__
    Participant
    #242070

    pokazanie nam Q bliższego korzeni. Takiego właśnie bardziej mrocznego, jakim był np. w Q Who.

    Prawda, raczej samozwańczego nauczyciela z solidną rózgą w garści, czy też obserwatora akwariowych rybek, który potrafi im nieźle wodę zamącić (w dodatku ukazanego tak, by czuło się ten jego gigantyczny intelekt), niż błazna*.

    * Z wszystkich Treków najbardziej pasującego do LD.

    to co pisze i mówi sam DeLancie wskazuje raczej na inne rozwiązania, niestety.

    Tak, sugeruje popychanie Q w kierunku b. sztampowego supervillaiństwa.

    ps. A co powiesz na ten drugi powrót? 😉

    Dreamweb
    Participant
    #242071

    A co powiesz na ten drugi powrót?

    W sumie niewiele o nim wiadomo. Równie dobrze DeLancie'mu mogło się tak wyrwać Data, gdy mówił o Spinerze, tudzież granym przez niego Soongu Jr.
    Gdyby chcieli naprawdę przywrócić Datę, to bezsensem było jego "definitywne wykończenie" w sezonie 1. Trzeba było zostawić furtkę, a nie ją zamykać. 🙂

    Q__
    Participant
    #242072

    Gdyby chcieli naprawdę przywrócić Datę, to bezsensem było jego "definitywne wykończenie" w sezonie 1. Trzeba było zostawić furtkę, a nie ją zamykać. 🙂

    Z drugiej strony... Picarda (a przed nim Culbera) też zabili tylko po to, by zaraz wskrzesić. Więc do nich wszystko pasuje...

    ps. Wskrzeszenie Daty z B-4 lub z wyłączonej wirtualnej kopii to najbardziej oczywiste opcje, ale teraz zaczynam się zastanawiać czy Soong (naj)młodszy nie okaże się aby Datą odtworzonym i ucieleśnionym przez Maddoxa (w/w kopia byłaby wtedy zmyłką - pytanie: czemu mającą służyć? choć u Kurtzmana pytania bez dobrej odpowiedzi trafiają się dość często...).

    Q__
    Participant
    #242390

    Jak wiadomo, nie trawię PIC od pierwszego wejrzenia (od strony konceptualnej i fabularnej, bo poszczególne monologi, styl wizualny wielu scen, czy reżyserię, potrafię docenić), ale są tam rzeczy wyraźnie zasługujące na pochwałę.
    Pierwszą (chyba pisałem już coś o tym) jest ładna pętelka do "The Measure of a Man" i robocich wątków TNG, z łopatologicznym, ale niegłupim, morałem, że walcząc o prawa innych, walczymy ostatecznie o swoje własne (w serialach Łysy zabiegal o to, by maszyny miały ludzkie prawa, i teraz sam na tym skorzysta, w życiu nie jest to tak proste, ale działa podobnie).
    Drugą - stylistyczne nawiązania do filmów z Picardem. Nie stanowiły one intelektualno-artystycznych szczytów Treka, ale zawsze miło, że sceny z Datą, chałupa Raffi, czy planeta Synthów wyglądają tak, że równie dobrze mogłyby się pojawić w INS czy NEM (wątek Rikerów też bezpośrednio wydarzenia z Nemesis kontynuuje; z tej samej parafii jest fabularnie wszechobecne pokłosie sprawy Daty; kwestia braku życia rodzinnego Picarda - to znów z Generations wzięte)*.
    Trzecią - mogę mieć wątpliwości co do tego kierunku rozwoju postaci i świata, ale muszę docenić konsekwencję - ustanowienie wraz z Insurrection (i wybranymi scenami z dwu otaczających ST IX kinówek) dwoistej natury bohatera tytułowego jako z jednej strony wzorcowego służbisty, z drugiej jednak jako buntownika, podświadomie tylko czekającego na okazję by zrzucić mundur i załatwiać sprawy po swojemu (czy może po kirkowemu wręcz 😉 ).
    Czwartą - mocne przesłanie skierowane do pograżających się w depresji, wpadających w nałogi** i ogólnie wycofujących się ze społeczeństwa***, że robiąc to karzą i świat pozbawiając go swoich talentów, i swoich bliskich (którzy przez to cierpią), i siebie. A z drugiej strony jest to również wezwanie do reszty świata, by zamiast jeszcze pogłębiać izolację samoizolujących się, wyciągać do nich rękę. (Owszem, wolałbym, żeby było to pokazane na innym przykładzie, niż stary Jean Luc, bo z jego charakterem podobna kapitulacja mocno się gryzie, ale...)

    * Co najmniej GEN-NEM musieli więc Kurtzman z Chabonem obejrzeć (albo Stewart im opowiedział 😉 ).

    ** Nawiasem: po namyśle: sytuacja Raffi i Riosa nie kłóci się jednak z Fedracyjną post scarcity, acz pozostaje w sprzeczności z TOSowymi wzmiankami o imponującym stanie Federacyjnej psychiatrii i psychologii. Rynsztoki, do których się stoczyli, są - co by nie gadać - dość luksusowe z obecnej perspektywy (tu spora chałupa, tam ekstrawagancki statek kosmiczny), głodem też nie przymierają, głównym ich problemem jest dobrowolne usuwanie się na margines społeczeństwa.

    *** Jest to niefikcyjny problem (dobrze widać go we współczesnej Japonii), który w społeczeństwie przesytu stanie się nawet bardziej palący, niż dziś - "skoro mam co jeść, i gdzie spać, w imię czego mam się użerać?".

    Q__
    Participant
    #242404

    Jest nowy zwiastun drugiego sezonu PIC:
    https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-picard-season-2-first-look
    Q, jakieś temporalne zabawy (wzmianka o "The Road Not Taken" wygląda na nawiązanie do ORV), odborgizowana ku własnemu zdumieniu Seven... Hmm...

    ps. Pewien fragment mojego poprzedniego posta mógł wyglądać jak atak na chorych na depresję. Chciałbym doprecyzować - nie chodzi o czepianie się chorych jako takich, bo trudno ich winić o to, że ich podobna przypadłość dopadła, a o nie podejmujących, na swoje - czasem b. ograniczone przez chorobę (o czym trzeba pamiętać) - możliwości, z depresją walki.

    Dreamweb
    Participant
    #242406

    Jest nowy zwiastun drugiego sezonu PIC:

    Ciekawe. Podoba mi się, że nie chcieli na siłę cyfrowo odmładzać Q, choć w sumie mogli i byłoby to uzasadnione. Zamiast tego dali mu taki hmm dystyngowany dojrzały wygląd, który ja u istoty wszechmocnej kupuję.

    wzmianka o "The Road Not Taken" wygląda na nawiązanie do ORV

    Tak bezpośredniego nawiązania jeszcze nie było. 🙂

    odborgizowana ku własnemu zdumieniu Seven

    Być może Q miał w tym jakiś udział (może chce ją w ten sposób do czegoś zachęcić, przywracając 100% ludzkość jako "zapłatę"?).

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 518 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram