Forum Trek.pl Newsy Star Trek Star Trek: INTREPID - premiera

Star Trek: INTREPID - premiera

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)
  • Author
    Posts
  • Pah Wraith
    Participant
    #3306

    No i premiera Star Trek: Intrepid już za nami. Na stronie http://www.starshipintrepid.net/ znaleźć możemy do ściągnięcia 47 minutowy odcinek pilotowy. Plik ma 150 MB więc do przeżycia. Niestety nie dołączono żadnych ekstrasów, być może będą one spływały z czasem.

    [more]

    Co do samego odcinka:

    1) rekwizyty - większość zabawek to kupowane "oryginały" poza częścią sprzętu, która była robiona, tu nie ma żadnych zastrzeżeń,

    2) mundury - trzy typy uniformów mogą lekko mylić widza, ale kiedy już wszystko zostaje wyjaśnione, ma to swój sens mundury są dobrej jakości, niewątpliwie nie są to tanie podróbki. Jedynym problemem mogą być golfy, które są za mało obcisłe, w związku z czym wydają się nieco za duże

    3) charakteryzacja - tu bardzo oszczędnie, właściwie poza pół Romulaninem i Trillem nie ma tu "obcych obcych". Oczywiście jest boliański admirał - niestety jakość filmu nie pozwala mu się dokładniej przyjrzeć. Wyglądał jednak bardzo dobrze, widać ile pracy włożono w jego kreację.

    4) ujęcia - w większości mamy tu ujęcia statyczne, ale w fanfilmie kręconym na greenscreenie to już dawno przestało razić. Montaż z dużą ilością przebitek rekompensuje nam statyczność. Szkoda że o więcej dynamiki nie pokuszono się w scenach na planecie - po to przecież wychodzi się w plener by zyskać więcej swobody.

    5) kluczowanie i wnętrza - część interiors to ewidentnie zbudowane 2 ścianki oraz wnętrze turbowindy, dzięki czemu mniej pracy było z wycinaniem aktorów z zielonego tła. W scenach z chroma key poradzono sobie z tym zadaniem poprawnie. Niewątpliwie jakością przebijają pod tym względem Hidden Frontier, w którym, jak śmieje się czasem Domko, ludzie wyglądają jakby się świecili na zielono od promieniowania

    6) oświetlenie - z tym ewidentnie był problem bo: na planecie warunki oświetleniowe są jakie są i niewiele (nic) można na to poradzić 😐 we wnętrzach zaś często postaci są prześwietlone - efekt, który można było zniwelować w postprodukcji. Ogólnie jednak jak na amatorską produkcję wszystko było OK.

    7) muzyka - muzyka własna - to duży plus, nie mamy męczącego wykorzystania słyszanych już gdzie indziej tematów muzycznych z filmów i seriali, niestety nie jest ona jednak porywająca i wpadająca w ucho,

    8.) CGI -tu nie jest doskonale - na razie Star Wreck pod tym względem jest jak widać dla twórców fanfilmów niedościgniony. Piękny, dopracowany model Intrepida oraz naprawdę niezła planeta gryzą się z całą resztą - zarówno promienie fazerów, wybuchy jak i obce statki wyglądają niestety średnio. jest to wina głównie źle ustawionego oświetlenia.

    9) gra aktorska - no, cóż, poziom jest nierówny - pomiędzy całkiem zaangażowaną grą Alana Christisona, Nicka Cooka, Steve'a Pasqua'a i Davida Reida mamy nieco słabsze występy ludzi, którzy chyba są zbyt nieśmiali by grać i wyglądają dosłownie jakby przepraszali że żyją (mam tu niestety na myśli głównie Jen Graham).

    10) nawiązania - liczne nawiązania do innych fanseriali wskazują na modny obecnie trend łączenia się wszystkich fanowskich produkcji w celu stworzenia jakiegoś takiego fankanonu. Ciekawe...

    11) historia - no, tu jest nie najgorzej. Po zmęczeniu historyjek w wielu amerykańskich produkcjach, w których scenariusz był pisany niechlujnie, bez przemyślenia, tu widać włożoną pracę. Muszę przyznać, że jeden żart (podczas wymiany ognia na planecie) ten na temat ludzkiego humoru mnie naprawdę rozbawił. Upatruję tu chyba zasługi w grze aktorów.

    12) Język - Niestety pomimo że oglądnąłem HLtC dwukrotnie wiele spraw jest dla mnie tylko "półjasnych". Czemu? Odpowiedź jest prosta - okropny, szkocki akcent nakładający się na inne efekty dźwiękowe (np. szum płynącej wody - zdecydowanie za głośny). Czekam na napisy.

    Chyba o niczym nie zapomniałem.

    Podsumowując - na HLtC czekałem wczoraj z naprawdę dużym napięciem. W końcu to jest efekt 4 lat pracy szkockiej ekipy. Efekt? Jeden z najlepszych fanfilmów ze świata ST jakie wyszły na światło dzienne. Mam nadzieję na więcej...[/more]

    Tom
    Participant
    #50731

    Teraz czekamy na Star Trek: Horizon 🙂

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram