Forum Fantastyka Star Trek Star Trek Discovery

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 567 total)
  • Author
    Posts
  • #123778

    Lo'Rel
    Participant

    Snowman, dokładnie o tym samym pomyślałem przed snem. Żeby kopalnia która wydobywa niemal połowę zapotrzebowania na dylit była chroniona tylko osłonami?

    Pal licho, że wpadli w gwiazdę, może mają odpowiednie oslony, pancerz, cokolwiek. To łyknę bez większego zdziwienia. Ale kopalnia bez ochrony?

    Ten dziwny obrót Discovery w czasie skoku też wywołał u mnie kwaśną minę z pytaniem: WTF???

    To nie był zbyt udany odcinek.

    #123779

    snowman
    Participant

    Po ponownym obejrzeniu czwartego odcinka zauważyłem, że kobieta rozmawiająca z Lorcą wspomina jednak o jakiejś blokadzie/linii obrony Corvan 2. Słabiutka to jednak musiała być obrona skoro Klingoni tak łatwo ją sforsowali. Nic tu się kupy nie trzyma.

     

    Na dodatek gwiazda we wnętrzu, której nieomal wylądowali należała do typu O. Takie gwiazdy są wielkrotnie masywniejsze i gorętsze od Słońca. Osiągają przy powierzchni temperatury rzędu kilkudziesięciu tysięcy Kelvinów!!! A do tego nasz wesoły okręcik musiał przed skokiem wyłączyć tarcze! Oni nie mieli prawa tego przeżyć. Na dodatek naprężenia wywołane olbrzymią grawitacją gwiazdy rozerwałyby ich na strzępy zanim jeszcze zdążyliby spłonąć. Swoją drogą trzeba mieć potężnego pecha, żeby trafić na takie monstrum. Gwiazdy typo O są piekielnie rzadkie...

     

    Sekwencja dialogu odnosząca się do sceny niedoszłej kolizji z gwiazdą też była wyjątkowo "urocza":

     

    - Collision is imminent.

    - Collision is not an option. Shields up, full reverse.

     

    Też bym tak chciał...

     

    - Star Trek Discovery is imminent.

    - Star Trek Discovery is not an option. Leave it, forget it and do it the right way.

    #123780

    Cross
    Participant

    http://trek.pl/discovery-ponowne-narodziny-czy-smierc-star-treka/– tonid o Star Treku i o Discovery krytycznie.

     

    Bardzo dobry tekst.

    #123781

    snowman
    Participant

    Skomentowałbym te linkowane teksty, ale musiałbym założyć kolejne konto...  😉

    #123783

    Lo'Rel
    Participant

    Ale tekst faktycznie ciekawy.

    W sumie rozmowa z tą admirał zupełnie umknęła mej pamięci. Coś tam tylko wspomniano o tej obronie. Ale czy Flota jest faktycznie tak słaba, ze bez Discovery nigdzie nie jest w stanie poradzić sobie z Klingonami?

    #123784

    Skomentowałbym te linkowane teksty, ale musiałbym założyć kolejne konto...  😉

    Resistance is futile 🙂

    #123785

    snowman
    Participant

    Resistance is futile 🙂

    So is blackmail 😉 Hope for the best prepare for the worst... because the worst is likely to happen  🙂

    #123790

    kotek
    Participant

    No nie przesadzajcie. A plusy? A to, że w końcu mieliśmy bardziej trekowy odcinek? Że było odkrywanie nieodkrytego, choćby to był wielki, przerośnięty roztocz czy inna spora 😉 

    Lorca jest szalony. Tak, zróbmy sobie skok w nieznane! Ryzykujmy życie całej załogi! Oh.. wait.... ktoś już za to został skazany w pierwszym odcinku, ale kto by to pamiętał?

    A tak () mówiąc, miałam ten ep bez napisów z klingońskiego, może mi ktoś streścić co się tam podziało?

    #123791

    Klan T'Kuvmy głoduje przez pół roku. Zjedli kapitan Sendziu. Między Voqiem i L'Rell budzi się gorące uczucie. Jeden z klingońskiej rady (Kol) przybywa i przekupuje załogę okrętu T'Kuvmy jedzeniem. Voq ma być stracony, ale wysyłają go na Sendziu na pewną śmierć. W ostatniej chwili dołącza do niego L'Rell, która obiecuje, że mu pomoże i że ma plan. Ceną za ocalenie ma być "wszystko".

    #123792

    kotek
    Participant

    Dziękuję!

    To rzuca inne światło na ten odcinek. U Klingonów też ciężko.

    #123794

    Jamjumetley
    Participant

    Obejrzałem wszystkie dostępne odcinki - niektóre po kilka razy. Są plusy dodatnie i plusy ujemne.

    - Jest wojna i to czuć. Nie ma czasu żeby zamykać się w holodecku na tydzień i grać w baseball. Odpowiedni kapitan na odpowiedni czas.

    - Nareszcie Klingoni przestali być chłopcami do bicia. Szkoda, że tak radykalnie i niepotrzebnie zmieniono ich design. Twarze i czoła dają radę, ale broń, okręty, wnętrza, brak włosów (!) kłują w oczy - jakbym oglądał zupełnie nową rasę. Fajnie, że cały czas mówią we własnym języku, szkoda że jest to głównie lanie wody. Powinni być konkretni. Zatrzymam się nad kwestią ciała Georgiou. Klingoni są praktyczni. Jeżeli brakuje pożywienia zjedzą wszystko co utrzyma ich przy życiu. Trochę denerwuje to mumbo-jumbo o mesjanizmie T'Kuvmy. Pokładam wielkie nadzieje w Kolu.

    - Technologia wydaje się zbyt futurystyczna. Nikt nie miałby producentom za złe gdyby serial przypominał wizualnie ENT. Nie mówię, że mamy wrócić do kartonowych dekoracji z TOS ale niech będzie troszkę skromniej - less is more. Po co bawią się w holograficzną komunikację, skoro flirtowano z tą technologią dopiero w DS9 i to bardzo krótko? Trudno zrobić serial, który nie będzie wyglądał tandetnie, a jednocześnie wpasuje się w TOS, ale producenci sami postawili się w takiej pozycji. Jak wspomniałem - przy okazji ENT zrobili to perfekcyjnie.

    - Mundury Gwiezdnej Floty jak w pierwszym lepszym sci-fi. Bez wyrazu. Do tego wydają na strasznie niewygodne. Idealne byłoby coś na wzór mundurów z USS Kelvin.

    - USS Discovery pierwotnie mi się nie podobał. Teraz uważam, że jest ładny.

    - Pomysł z zarodnikami fajny. Kiepsko wytłumaczone jego działanie. Jest napęd grzybowy i działa dobrze. Kropka.

    - Saru. Jak on mnie irytuje...

     

    Coś mi się pewnie jeszcze przypomni.

     

    Ogólnie, podoba mi się ten serial. Z drugiej strony trochę przykro, że czasem zapominają o przeszło 50 latach trekowego dziedzictwa. Trochę więcej wysiłku i dałoby się DSC ładnie wkomponować w resztę wykreowanego wcześniej świata.

    #123795

    I. Thorne
    Participant

    Rzeczywiscie, 4 odcinek nie byl taki fajny jak 3, ale i tak niezly.

     

    Troche mnie bawi to gadanie o wojnie i sile/slabosci Federacji/Klingonow. Co wiemy o wojnie? Z gubsza, ze jest. Co wiemy o Klingonach? Ze sa podzieleni. I to wszystko. Wiec teraz ja pogdybam.

     

    Federacja jest silna i broni granice. Nie uwaza Klingonow za powazne zagrozenie bo oni WCIAZ sie nie sprzymierzyli. Sa bardziej jak kilka roznych partyzantek walczacych ze soba i z Federacja. Tak jak w Syrii. Kazdy leje sie z kazdym. I dlatego atak na Corvan II poszedl tak latwo. Wystarczylo, ze 3-4 rody sie dogadaly i puscily kilkanascie statkow do walki. Nikt z Federacji tego nie przewidzial i sie udalo. Przypomne tez, ze nie wiemy ile okretow atakowalo Corvan, ile bronilo, czy byly stacje kosmiczne na orbicie (przyklad Terok Nor sugeruje ze powinna byc chociaz jedna), platformy itp. Widzimy tylko 5 klingonskich fregatek walacych w pole silowe, nic wiecej. Czyli jak wyzej, mozna spekulowac.

     

    Niestety moja ulubiona bohaterka zmarla. Przez totalna glupote. A czemu mi sie podobala? Bo byla rasistka. Jej komentarze o smieciach i Wolkanach byly swietne. Przeciez to takie niefederacyjne. A chcialem sie dowiedziec czemu nie lubila tak uszatych. Na pewno miala powod.

     

     

    Wszystko wskazuje, ze okret, jesli nie jest, ma cos wspolnego z Sekcja 31. Pal licho czarne znaki. Wazne jest, ze Lorca podlega tylko admiralicji gdzies daleko i dostaje specjalne zadania. Jako jedyny ma pozwolenie na badanie dziwnych technlogii, a jesli dodajmy ze USS Glenn mial tak samo, do lamania wielu praw. Bo wykorzystywanie zywej, myslacej istoty do transportu (nie wygladalo ze lubi ta superteleportacje) jest wybitnie nieetyczne.

    #123796

    Qdlatz
    Participant

    Witam

     

    Jako konserwatywny fan uniwersum Star Treka po 4 odcinkach jestem średnio zadowolony .Trek bez nowych światów i cywilizacji ? Rodzinnej atmosfery na mostku czy holodeku ? Ciekawych , wielowymiarowych głównych bohaterów ? Mnie to nie odpowiada .

     

    Otrzymujemy za to średniej jakości militarne sci-fi z kiepsko napisanymi postaciami .Szczególnie męskimi .Każdy facet w tym serialu jest słaby, miałki ,nijaki bądź ma zadatki na psychopatę - Lorca .Strasznie kontrastuje to z silnymi kobietami .

     

    Oddanie technologi która może zmienić wynik wojny Lorce i Burnham .On jest wyraźnie niezrównowaźony a ona dopiero co o procesie o zdradę.Strata czynnika zaskoczenia .Gratuluje admiralicji .Ale jak zostawia się bez osłony floty kopalnie dilithium  na bezpośrednim zapleczu frontu to mnie nie dziwi .Każde logiczne dowództwo w pierwszej kolejności zabezpieczyło tak ważną strategicznie kopalnie , ba pewnie planowała by bitwę w oparciu o zabezpieczoną pozycje .Gdzie najłatwiej pokonać przeciwnika ?na własnym terenie ,przy własnych liniach komunikacyjnych mając za plecami umocnioną pozycje . Dobra zmiana w dowództwie federacji?

     

    Jeśli wygląd klingonów mi nie przeszkadza to stylistyka ich statków jest fatalna i zupełnie nie pasuje do nich .Kolorowe birdki of preyki , prosto jak z odpustu .Bird of Prey powinien wyglądać jak czołg T-34.Prosty, minimalistyczny, niewygodny dla załogi ale prosty w obsłudze, naprawie, produkcji i dużej sile ognia .Stworzony do walki a nie na paradę .

     

    Jeśli chcemy stworzyć dobre wojenne sci-fi trzeba zwracać uwagę na takie aspekty .

    .

    Bardzo dobrym przykładem militarnego treka jest odcinek "Balance of Terror" z Tosa .Prosta , trzymająca w napięciu historia przypominająca bardzo zmagania na Pólnocnym Atlantyku  w latach 1914-18 czy 1939-45 .Niszczyciel konta u-boot .I mimo ubogich środków i pewnej umowności { ubooty po wykryciu nie polowały na okręty eskorty }, widać ze reżyser potrafił przerobić prawdziwy epizod wojny na zgrabne militarne sci-fi .

     

    Pozdrawiam Qdlatz

    #123797

    snowman
    Participant

    No nie przesadzajcie.

    Uhm... W ostatnim odcinku Burnham otrzymała w spadku po Georgiou jej teleskop. Ten sam, który znajdował się w kapitańskiej kajucie na pokładzie Shenzhou. Innymi słowy ktoś po zakończeniu bitwy powrócił na jej miejsce i zabrał wspomniany teleskop a jednocześnie kompletnie zignorował okręt T'Kuvmy? A może któryś z załogantów pochwycił teleskop jeszcze podczas ewakuacji okrętu? Tylko po jaką cholerę? Istotnie ktoś tu zdrowo przesadza i są to wyłącznie scenarzyści.

    #123798

    Z teleskopem to faktycznie jest dziwne, bo widać, że jest mocno przybrudzony, więc to właśnie ten egzemplarz. Najwyraźniej ekipa zbierająca kapsuły ratunkowe nie zdecydowała się po sobie posprzątać i pozostawiono Shenzhou dryfującego – mało to ekologiczne.

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 567 total)

You must be logged in to reply to this topic.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram