Forum Fantastyka Star Wars Star Trek a Star Wars - koncepcja tworzenia scifi

Star Trek a Star Wars - koncepcja tworzenia scifi

Viewing 6 posts - 91 through 96 (of 96 total)
  • Author
    Posts
  • Jamjumetley
    Participant
    #72917

    Ale w przypadku Verne'a możesz zweryfikować "jego wynalazki". Patrzysz na jego powieści z perspektywy czasu. Pisze o bateriach rtęciowo-sodowych, które wkrótce zostały opatentowane.

    I nie mam tu na myśli wymyślenia rzeczonych baterii, ale tego, że Verne interesował się nauką, obserwował badania i potrafił wyciągać z nich wnioski. A potem twórczo je rozwijać.

    To jest fantastyka naukowa. Technobełkot nią nie jest. Dlatego zresztą nazywa się technobełkot.

    Roddenberry z kolei interesował się astronomią, czytał o fizyce. Dlatego nie popełnił błędu i nie powiedział: "Warp jest napędem rozpędzającym statek do prędkości większych od prędkości światła." Był świadom prac Einsteina.

    Nie mówię, że Warp jest na 100% możliwy, ale ziarenko takiej... "realności" tutaj jest. Oczywiście pośród wymyślonych praw i technologii...

    Czy fakt, że nie wynaleziono wehikułu czasu oznacza, że Wells nie tworzył fantastyki naukowej?

    Nie można powiedzieć, że Star Trek nie ma wpływu na naukę. Dlaczego ludzie pracujący nad rzeczywistością wirtualną mówią, że wzoruja się na Holodecku? Ci wszyscy naukowcy, inżynierowie, fizycy o których piszę oglądali w młodości ST. I to on ich inspirował...

    Lo'Rel
    Participant
    #72919

    Równie dobrze by mógł nazywać się papa smerf, gdy smerfy latały w kosmos i maiły odpowiedni fanabase. Czy nazwanie tego wahadłowca treningowego nazwą Enterprise miało znaczący wpływ na historię/naukę?

    O czym w ogóle piszesz? Czy ja napisałem, że nazwanie "treningowego wahadłowca" miało wpływ na naukę? Nie, to jest wpływ produktu kultowego na rzeczywistość. Poza tym wpływ na naukę ST też miał, teleporter, maskowanie, komputery osobiste to tylko trzy przykłady. Smerfy? Co to za argument? Cytowanie wikipedii jest zbędne, bo akurat znam historię nazwy Enterprise i chyba każdy miłośnik ST to wie.

    r_ADM
    Participant
    #72932

    To jest fantastyka naukowa. Technobełkot nią nie jest. Dlatego zresztą nazywa się technobełkot.

    Oczywiscie sie mylisz. Technobelkot to ta czesc sf, ktora nazywa sie fiction. Widze, ze masz problemy ze zrozumieniem tego slowa. Tak samo jak masz problemy z odroznieniem hard sf od kazde inne sf.

    KubikFilm
    Participant
    #73427

    a gdzie tak dokładnie masz łamanie fizyki?? poza sztucznągrawitacją która w ST również występuje

    [post="34017"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Albo brak efektów przejścia przez atmosferę - okret powinien być rozgrzany do czerwoności i powinna powstać dosyś duża fala uderzeniowa

    Co ty gadasz? widziałeś w ogóle ten film? Brak efektu przejścia przez atmosferę? To zobacz jeszcze raz tą scenę. Kadłub jest rozgrzany do czerwoności, wytwarza się plazma (widać to dokładnie), a potem kadłub się dymi....

    Oto przykład:

    http://img30.imageshack.us/img30/4039/swpi...ticentrance.jpg

    Jamjumetley
    Participant
    #103185

    Koniec dyskusji! 😀

    Picard vs Vader

    EDIT: Trzeba zobaczyć gifa na stronie. Nie pozwalają hotlinkować 😛

    Diabeu
    Participant
    #103187

    Nie widać nic :

Viewing 6 posts - 91 through 96 (of 96 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram