Forum Fantastyka Star Trek Społeczno-polityczne aluzje

Społeczno-polityczne aluzje

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 19 total)
  • Author
    Posts
  • Barusz
    Participant
    #2643

    Jak się Wam wydaje, czy twórcy trekowych filmów i seriali powinni w nie wplatać odwołania do aktualnej sytuacji społeczno - politycznej? Czasem czyniono z tego zarzut autorom ENT - Sulibani nawet z nazwy podobni do Talibów (choć politycznie poprawnie nie wszyscy źli - "Denited"), AIDS ("Stigma", długo wcześniej 'reklamowana' jako komentarz do tego właśnie problemu), dyskryminacja ("Cogenitur"), religijny fanatyzm ("Chosen Realm")...Podobne wypadki miały oczywiście miejsce już wcześniej (Data w TNG 3x12 "The High Ground" rozważając problem terroryzmu mówi nawet coś w stylu (cytuję z głowy) "Z drugiej strony to właśnie podobne działania doprowadziły do zjednoczenia Irlandii w 2029 roku." - LOL!!!).Zjawisko jest często traktowane jednoznacznie negatywnie, z drugiej jednak strony twierdzić można, że zbliża punkt widzenia widzów do postaci. Przypomnę też jedną z niedawnych wypowiedzi Ronalda D. Moore'a, również z głowy" "Nieszczęściem 'Enterprise' było to, że przez pierwsze dwa sezony opowiadał o problemach nurtujących ludzi w latach 50. i 60., a gdy przeszedł do taraźniejszości było już za późno". A co Wy myślicie?

    Pah Wraith
    Participant
    #34102

    Zawsze wplatano i wplatać się powino. Star Trek jest o człowieku, a zatem i o wszystkich sprawach go dotyczących, a więc o polityce również. Ważne zaś, by wszystko pokazywać rozważnie i możliwie obiektywnie, bo każdy kij ma dwa końce (choć proca ma trzy). No i tematy powinny być aktualne... Pytanie tylko, co jest tematem aktualnym, a co nie, bo w róźnych częściach świata różnie to wygląda.Poza tym, przypominam, że fanatyzm religijny w ST pojawił się dużo przed ENTkiem, bo w DS9. Zaś problemy społeczne poruszał już TOS.

    Barusz
    Participant
    #34125

    Chyba trochę dziwnie jest przypominać w ostatnim zdaniu w poście o czymś o czym pisało się już w pierwszym ("Zawsze wplatano"). Problem polega na tym, że jak już pisałem wielu fanów uważa, że ponieważ ST opowiada o przyszłości i chce "wytyczać ludzkości drogę", to odwołania do naszej taraźniejszości są nie na miejscu.

    Gosiek
    Participant
    #34126

    Moim zdaniem problem nie leży w istnieniu samych odwołań do rzeczywistości, ale w sposobie ich przedstawienia. Wiadomo, że żadna produkcja filmowa, serialowa itp. nie może istnieć w całkowitej próżni kulturowej czy cywilizacyjnej, gdyż byłaby niezrozumiała dla widza. Tylko odwołania do znanego nam świata i kodu kulturowego mogą sprawić, że przekaz stanie się zrozumiały a nawet bliski odbiorcy. Nie inaczej jest ze star trekiem. Dlatego wg mnie nawiązania do problemów nurtujących współczesną ludzkość są normalne, problem tylko jak się je pokaże. Można mówić o wielkich problemach i wyzwaniach z jakimi boryka się ludzkość (wojny, nierówność społeczna, rasizm, terroryzm, fanatyzm religijny czy ideologiczny etc.) w sposób ciekawy, tak jak np. robiło to DS9, gdzie wojnę, polityczne knowania, ślepą wiarę czy też problem społeczeństwa kastowego pokazano w sposób interesujący i dosyć uniwersalny, nie łącząc tego bezpośrednio z wydarzeniami, które mogliśmy śledzić w wiadomościach. Takie podejście ma też jeszcze jedną zaletę - w kilka(naście) lat po emisji serialu przekaz pozostaje nadal aktualny, gdyż odwołuje się do pewnych ogólnych problemów i zachowań a nie do konkretnych wydarzeń, które mogą po jakimś czasie pójść w zapomnienie.Natomiast tendencja prezentowana przez Enterprise cechuje się podejściem zupełnie innym, w którym część odcinków serialu stanowi komentarz do bieżących wydarzeń. Mi osobiście takie podejście zupełnie nie odpowiada, do komentarzy na gorąco jest prasa, radio czy TV, są publicyści, którzy się tym zajmują i potrafią to zrobić lepiej niż większość scenarzystów i reżyserów serialowych. Wydarzenia widziane za oknem mogą stanowić oczywiście (i nawet powinny) pewną inspirację dla twórców ST, ale należy z nich korzystać z umiarem i umieć je odpowiednio przetworzyć na materię filmowo-fikcyjną. A tego wg mnie w Ent nie było.

    GWYNBLEIDD
    Participant
    #34162

    Problem polega na tym, że jak już pisałem wielu fanów uważa, że ponieważ ST opowiada o przyszłości i chce "wytyczać ludzkości drogę", to odwołania do naszej taraźniejszości są nie na miejscu.

    [post="35295"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Dla mnie ten poglad jest zupelnie nie do przyjecia ;> Dlaczego?? Bo nie da sie "wytyczac ludzkosci drogi" bez pokazania jej obecnych wad etc. Czym byloby pokazywanie w ST bezinteresowanosci, podzialu dobr etc gdyby nie odnosilo sie w jakikolwiek sposob do tego co mam miejsce obecnie na swiecie czy tez mialo w Uniwersum ST (przypomnijcie sobie odcinki DS9 Past Tense ). Jak dla mnie wplatanie aluzji spoleczno-politycznych do ST nie jest niczym zlym. Zwlaszcza ze chocby TOS lamal wiele barier spolecznych (ze wspomne jedynie o pierwszym na ekranie pocalunku czarnej kobiety z bialym mezczyzna ;))...

    Barusz
    Participant
    #34169

    IMO siłą TOS było właśnie to, że problem nierówności rasowych, płciowych itd. był w nim poruszony właśnie przez to, że nie był poruszony ;> Czyli: dla bohaterów bezsens dyskryminacji jest czymś oczywistym i dlatego o nim nie mówią - na Enterprise murzynka, azjata i Rosnin i kosmita współpracują, w mesie wypoczywają razem i jest to dla nich oczywiste. Ta sama reguła obowiązywała twórców - nikt nie ocenia Obcych po wyglądzie - to jest dla wszystkich (poza zapewne dużą częscią widzów w latach sześcisiątych) oczywiste. Nawet tak ksenofobiczna rasa jak Romulanie traktuje Ziemian jak wrogów, ale w ich zachowaniu nie widać rasizmu. Jedyny odcinek wprost stawiający problem - "Let That Be Your Last Battlefield" - powstał dość późno i jego produkcja była wg mnie błędem.Co do "Plato's Stepchildlrn" to on właśnie potwierdza moje poglądy - twórcy powtarzali później, że nie wiedzieli, że jako pierwsi w dziejach filmują taki pocałunek. Przedstawiciele różnych ras od tysiącleci całowali się między sobą i dla wszystkich było to coś naturalnego.

    Q__
    Participant
    #249076

    Krytycznie o polityczno-wojennych wątkach Treka, w kontekście pilota SNW:
    https://www.denofgeek.com/tv/why-dont-star-trek-warring-alien-races-have-anything-to-fight-about/

    Smok Eustachy
    Participant
    #251715

    Rozkminy katolicko-StarTrekowe:
    * czy zreplikowany chleb/wino mogą być właściwą materią sakramentu?
    * czy konsekrowane postaci eucharystyczne można teleportować?

    Q__
    Participant
    #251717

    * czy konsekrowane postaci eucharystyczne można teleportować?

    Jeśli uznamy, że Transporter przenosi duszę (kłania się komiks TNG, czy może raczej FC/INS "Forgiveness" Davida Brina*), to i tu odpowiedź - przez analogię - będzie chyba twierdząca.

    * http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=2727&page=2#msg277633

    * czy zreplikowany chleb/wino mogą być właściwą materią sakramentu?

    Zakładając, że katolicy dojdą z czasem do konkluzji, do jakich doszedł Dick w powieści "VALIS" (a bodaj i w realnym życiu), nie będzie to im spędzać snu z powiek.

    Dreamweb
    Participant
    #251720

    Rozkminy katolicko-StarTrekowe:

    Ja myślę, że kościół katolicki (inne wyznania podobnie) miałby duży problem ze światem takim jaki widzimy w ST... Bo po pierwsze kosmici - kto ich stworzył? Transportery, replikatory... Zmiana płci w zasięgu ręki... Rasy jednopłciowe, wielopłciowe... A czy seks człowieka z innym humanoidem to dobrze czy źle? 🙂

    Chyba, że do XXIII w i późniejszych jakoś się dostosował w swoich poglądach. Skoro taki Pike, sam przecież człowiek bardzo wart czasów, w których żyje, wciąż ponoć doń przynależy?

    Można się też zastanawiać, czy zakaz manipulacji genetycznych jest zasługą nie tylko wojen eugenicznych, ale też częściowo ostatnim bastionem wpływów kościoła? 🙂

    Q__
    Participant
    #251723

    Chyba, że do XXIII w i późniejszych jakoś się dostosował w swoich poglądach.

    Powiedzmy, że z kurtuazji względem S.E. (który swojego teizmu nie kryje), założyłem, że K.K. przetrwa, ale też, że przejdzie +/- taką drogę, jaką mu Boruń (a w sumie i Lem, pisząc o Arago czy Destrukcjanach) przepowiadał/sugerował:
    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=121&page=3#msg177768
    (Gdzie punktem odniesienia była również nieofensywna religijność Pike'a, Chakotay'a - choć on z innej parafii 😉 😉 😉 - i fanowskiego kapitana Martina.*)

    * http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=11&topic=2625&page=128#msg296915

    Można się też zastanawiać, czy zakaz manipulacji genetycznych jest zasługą nie tylko wojen eugenicznych, ale też częściowo ostatnim bastionem wpływów kościoła? 🙂

    Jeśli tak, to chyba ten bastion właśnie pada, za sprawą Dala 😉 . I bardzo dobrze zresztą, bo mowa tu o domenie cesarskiej, nie - boskiej.

    Smok Eustachy
    Participant
    #251725

    Dreamweb:

    Ja myślę, że kościół katolicki (inne wyznania podobnie) miałby duży problem ze światem takim jaki widzimy w ST... Bo po pierwsze kosmici - kto ich stworzył?

    Pan Bóg jak wszystko.

    Transportery, replikatory... Zmiana płci w zasięgu ręki... Rasy jednopłciowe, wielopłciowe... A czy seks człowieka z innym humanoidem to dobrze czy źle? 🙂

    Transporter to urojenie scenarzysty. Niemożliwe z powodu zjawisk kwantowych.
    Replikator może być.
    Rasy to ludzie z doklejonymi czułkami itp.

    Chyba, że do XXIII w i późniejszych jakoś się dostosował w swoich poglądach. Skoro taki Pike, sam przecież człowiek bardzo wart czasów, w których żyje, wciąż ponoć doń przynależy?

    Ustalmy podstawowe fakty: GR nie rozumiał, że w takiej rzeczywistości wolnomyślicielstwo nie ma racji bytu bo nienadąży. Konieczne jest szybkomyślicielstwo.

    Q__
    Participant
    #251728

    Transporter to urojenie scenarzysty. Niemożliwe z powodu zjawisk kwantowych.

    Niemniej - sam się chyba do niego odwołałeś (bo klasyczna teleportacja kwantowa to już nie będzie ST).

    Konieczne jest szybkomyślicielstwo.

    Nie jestem pewien co masz na myśli, ale czemuś przypomina mi się słynne powiedzenie o otwartej głowie i wypadającym mózgu 😉 :
    https://quoteinvestigator.com/2014/04/13/open-mind/

    Smok Eustachy
    Participant
    #251739

    Taka dyskusja się toczy na Fejsbuniu, oczywiście z uwzględnieniem:
    https://solaris.lem.pl/ksiazki/eseje/dialogi/160-fragment-dialogi?fbclid=IwAR0RdF-AerZgpUgrY3MT3zOUA_KKYkHxyIg6YcrhfA7SsVYIU8lFH2AqnIk

    Tzn aby wiernie przenieść człowieka musisz przenieść tez zjawiska subatomowe, czego nie jesteś w stanie zrobić.
    Kota Szredera nie przeniesiesz

    Q__
    Participant
    #251749

    oczywiście z uwzględnieniem:

    A czy również z uwzględnieniem faktu, że Lem wycofał się z tej krytyki, ustępując przed kwantowymi realiami?

    aby wiernie przenieść człowieka musisz przenieść tez zjawiska subatomowe, czego nie jesteś w stanie zrobić.

    W ST mają od tego magiczny Kompensator Heisenberga 😉 .

    Nawiasikiem 😉 :
    https://forum.lem.pl/index.php?topic=1750.msg77439#msg77439

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 19 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram