Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG-U7

RPG - SG-U7

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 129 total)
  • Author
    Posts
  • I. Thorne
    Participant
    #67551

    - Tak. Jeden stoi na dziobie i patrzy by żaden helikopter nie zbliżył się. Ostatni jest gdzies na dziobie.

    Silver Phoenix
    Participant
    #67590

    - No to drzemy zelówy... - zarządził bosman. Ruszył biegiem w kierunku luku, wykorzystując każdą osłonę, jaką znalazł.Dobiegł do zejściówki i przyklęknął przy niej. Poczekał, aż partner znajdzie się obok niego. Chwycił pokrywę i podniósł ją pozwalając, by drugi żołnierz zbadał sytuację - czy trap i pomieszczenie niżej jest czyste.

    I. Thorne
    Participant
    #67595

    Bezpośrednio pod zejściem nie było nikogo, ale słychac było zbliżające się kroki.

    Silver Phoenix
    Participant
    #67613

    Dwójka wykonał rękami kilka gestów. Anielski rozszyfrował je bezbłędnie. Przygotował się.

    Drugi komandos sięgnął do uprzęży taktycznej i odczepił granat błyskowy NIKO. Czekał, aż idący znajdzie się pod lukiem. Wtedy wystarczy tylko wrzucić "flashbanga" i przymknąc luk, aby stłumić huk eksplozji. Następnie Anielski powinien podnieść pokrywę, a rzucający granat żołnierz - rzucić się w dół po trapie.

    Wybuch granatu w zamkniętej przestrzeni gwarantował krótkotrwałe oślepienie i ogłuszenie przeciwnika, co za tym idzie - terorysta (bądź terroryści) powinien zostać pozbawiony możliwości reakcji na zagrożenie.

    Oczywiście korzystniej byłoby, gdyby terrorysta jednak pod luk nie podszedł - umożliwiłoby to dalszą skrytą penetrację statku - ale opieranie planu działania na tak korzystnym zbiegu okoliczności byłoby nawet nie lekkomyślnością... A czystą głupotą.

    I. Thorne
    Participant
    #67630

    Granat poleciał w dół i nawet mimo zamknietego wybuch był słyszany jak mocne uderzenie młotka.Dwójka szybko zjechał na dół i "wykończył" terrorystę. Ale drugi będący wewnatrz na pewno został zaalarmowany wybuchem i jego tak łatwo się nie wyeliminuje.

    Silver Phoenix
    Participant
    #67734

    Bosman błyskawicznie znalazł się obok partnera. - Ja pierwszy. Postaram się przykuć jego uwagę, a ty się spokojnie przymierz i go zdejmij - syknął. Ujął AK-74 w prawą rękę i ruszył prosto przed siebie. Nie krył się. Lufa karabinka kołysała się swobodnie w rytm kroków Anielskiego.Mimo nonszalanckiego wyglądu żołnierz lustrował uważnie otoczenie, szukając celu.

    I. Thorne
    Participant
    #67753

    Po kilkunastu metrach zauważył przeciwnika. Ten ukrywał się częściowo za rogiem.- Hasło! - krzyknął tamten.

    Silver Phoenix
    Participant
    #67773

    Anielski udał, że się potknął.- Kur... - zatoczył się w bok, na ścianę. Udał, że uderzył w nią głową. Dłoń w zderzeniu ze ścianą wydała odpowiedni podkład dźwiękowy.Odbił się lekko i upadł na pokład niczym worek kartofli. Zamarł w bezruchu.Pozostawało czekać na to, czy terrorysta się nabrał... I czy partner bosmana zdąży zdjąć cel. Istniała pewna szansa, że zaabsorbowany wypadkami przeciwnik nie zauważy przedwcześnie drugiego komandosa.

    I. Thorne
    Participant
    #67790

    - Co jest? - zapytał tamten i wysunął się. - Jak tak będziesz działał to nie masz szans w For... - rozbrzmiała seria z MP5 i na ciele "terrorysty" pojawiło się kilka wściekle zielonych kropek. - No żesz kur...! Ale mnie zrobiliście! - grzecznie położył się na ziemi i upuścił broń.

    Silver Phoenix
    Participant
    #67850

    - Nie martw się, podeślę ci na maila wymagania egzaminacyjne - Anielski pozbierał się z pokładu i puścił oko do powalonego. Następnie odwrócił się do partnera.- Dół powinien być czysty. Upewnijmy się jednak...Ruszył w dalszą drogę, przepatrując uważnie zakamarki statku.

    I. Thorne
    Participant
    #67901

    Przeszukiwali kolejne pomieszczenia. Z zasady były puste lub zawalone jakimiś gratami.W miedzyczasie na pokładzie wybuchła kanonada. Zapewne reszta drużyny zajeła się pozostałymi "terrorystami".Wreszcie w jednym z końcowych pomieszczeń siedzieli zakładnicy. Akurat grali sobie w karty i popijali kawę z termosu bo pomieszczenie było chłodnią i zimno było niemiłosiernie.- O, pomoc przyszła. - rzekł jeden z nich. - Jakies problemy w czasie akcji?

    Silver Phoenix
    Participant
    #67946

    - Nie większe, niż zwykle - odpowiedział bosman. - Ale chłopaki są nieźli, będzie z nich pożytek. Jeszcze nieoszlifowani, ale ogólnie - nie najgorzej. To co, zbierajmy się... Ubezpieczaj ich - zwrócił się do partnera, po czym zaczął iść z powrotem. Na razie nie pozwalał sobie jeszcze na rozluźnienie. Będąc pod pokładem nie miał łączności radiowej z resztą grupy bądź dowództwem. Stalowy kadłub wypełniony rurociągami i urządzeniami mechanicznymi skutecznie pełnił rolę ekranu. Anielski nie miał więc jak się upewnić, ze wszystko poszło gładko. Równie dobrze to terroryści mogli zgasić resztę teamu. Mało prawdopodobne... Ale możliwe. A bosman nie miał nawyku zostawiać czegokolwiek przypadkowi.Dlatego też idąc w kierunku trapu nadal miał się na baczności.

    I. Thorne
    Participant
    #67950

    Nie było już żadnego zagrożenia. Pozostała dwójka drużyny weszła na rufę, wykorzystując brak strażnika i spokojnie załatwiła resztę "terrorystów" otwartym ogniem.Jeden z nich czekał przy włazie i zameldował o sukcesie misji. Za 10 minut miał przyleciec helikopter by odebrać oddział i "jeńców". Reszta miała wrócić statkiem.

    Silver Phoenix
    Participant
    #68023

    - Odtrąbiono - Anielski zabezpieczył oba karabinki i położył je na pokładzie. Odsunął się od żartujących kolegów i oparł o reling.Mimowolnie przekręcił obrączkę. Ciągle nosił ją na prawej dłoni mimo, iż dokładnie dziś mijała trzecia rocznica.Miał dziś jeszcze coś do zrobienia...

    I. Thorne
    Participant
    #68085

    Czas wolny szybko przeminął i usłyszał helikopter. Szum wirnika szybko narastał i za pare minut pojawił się tuż nad statkiem.Najpierw weszli "jeńcy" korzystając z drabinki sznurowej. Komandosi nie mieli tak łatwo, dostali tylko liny z węzłami i przez całą drogę mieli wisieć pod helikopterem.Opadły liny i czas było się porządnie jedną z nich złapać, bo inaczej czekała zimna kąpiel i obowiązkowy powrót do brzegu wpław.

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 129 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram