RPG - Aaron Kodyak

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 41 total)
  • Author
    Posts
  • cinus
    Participant
    #63012

    -No co Kyle, nawet chorego nie możesz pokonać? Nie baw się ze mną. Jak walczymy, to walczymy. - Aaron zrobił w powietrzu piruet z mieczem. Niemal zapomniał, że nie powinien się nadwrężać. Siły wracały coraz szybciej.-No dobra, teraz się pobawimy - ponownie przyjął pozycję obronną. Po przetestowaniu przeciwnika i własnych możliwości, zdecydował, że pozwoli mu zaatakować raz jeszcze, po czym sam rozpocznie natarcie.

    lszekg
    Participant
    #63016

    Przygotowałeś się do kolejnego ataku.15 + 8 - 1 - 1 - 28 (rzut ataku) + 5 (rzut obronny) - 11 (rzut mocy) = -13 (średnie obrażenia)Kyle naskoczył na ciebie z mieczem skierowanym w twój brzuch. Spróbowałeś go odparować jednak natrafiłeś na pustą przestrzeń. Nagle doszła do ciebie myśl "Iluzja!". Poczułeś jak ktoś łapie cię od tyłu i zalewa setkami ciosów pięściami. Zawyłeś z bólu i próbowałeś się wyrwać ale na próżno. Teraz leciałeś do przodu prosto na ścianę. Nie poczułeś uderzenia, ocknąłeś się z transu dopiero leżąc na ziemi.Kyle tym czasem trzymał w ręce twój miecz świetlny powiedział:-No to się pobawiliśmy.Kyle - Zdrowie 100%, bardzo zmęczony -3 do ataku/obronyAron - Zdrowie 80%, wyczerpany -5 do ataku/obrony, cziężko oszołomiony -3 do kolejnego ataku/obrony, rozbrojony

    cinus
    Participant
    #63020

    Nie myśląc wiele Aaron spróbował użyć mocy by obezwładnić Kyle'a i wyrwać swój miecz, z zamiarem ewentualnego ataku, jeżeli akcja się powiedzie.

    lszekg
    Participant
    #63090

    Skupiłeś się. Twój przeciwnik chyba nie spodziewał się ataku. Ale wyczerpanie wzięło górę. Kyle został tylko lekko odepchnięty. Teraz byłeś już załatwiony. To koniec rozgrywki.Kyle - Zdrowie 100%, bardzo zmęczony -3 do ataku/obronyAron - Zdrowie 80%, wycieńczony -7 do ataku/obrony, cziężko oszołomiony -3 do kolejnego ataku/obrony, rozbrojony

    cinus
    Participant
    #63097

    -Dobra, dobra - rzekłem - Udowodniłeś, że potrafisz wygrać z kaleką. Domyślam się, że to było szczytam twoich marzeń. Powoli zacząłem otrzepywać z kurzu płaszcz, wygładzając go przy tym. -Rewanż jak wyzdrowieję - rzuciłem niepozornie w stronę Kyla - masz jak w banku. I jeszcze jedno. Jaden miał być świadkiem mojego upokorzenia czy przyszedł tu w innym celu?

    lszekg
    Participant
    #63115

    -Nie. Jaden przyszedł by zademonstrować ci technikę walki, którą on sam opracował. Dawaj młody! -Jaden wyciągnął miecz. Nagle zrozumiałeś o co chodziło Kyelowi. Jaden uzbrojony był w lancę świetlną. Nadbiegł do Kyla, wbił swoją broń w ziemię, przeleciał nad przeciwnikiem i zaczął okładać go raz jednym, raz drugim ostrzem, dodatkowo zadając mu masę szybkich kopnięć. Kyle też nie próżnował: osłaniając się mieczem i z brutalną siłą zadawał uderzenia to pięścią, to klingą. W końcu odskoczyli od siebie i machnęli jednocześnie rękoma. Fale uderzeniowe zderzyły się tworząc tumany kurzu i resztek posadzki. Gdy dym opadł widziałeś Kyla i Jadena znowu walczących w około gruzu który jeszcze przed chwilą był kolumną. Pierwszy oprzytomniał Jaden. Podbiegł do ciebie i wyszeptał:-Jak by co, to Kyle to zaproponował i to on rozwalił kolumnę jasne?

    cinus
    Participant
    #63124

    -Na się rozumieć, w końcu spuścił mi lanie. Niech ma nauczkę - powiedziałem, puszczając przy okazji oko do Kyle'a - Swoją drogą, to było całkiem, całkiem. Musisz mnie tego nauczyć... To znaczy, jak już się pozbieram. Tak se myślałem... wciąż nie wiem dokładnie, co mnie spotkało. Byłem tam z kimś, prawda? Nie mogę sobie nic przypomnieć. Odnoszę wrażenie, że coś przede mną ukrywacie. Ilekroć pytam was o to, unikacie odpowiedzi. O co chodzi? - tym razem mój ton był pewny siebie, nie znoszący sprzeciwu. Czekałem na reakcję towarzyszy, zastanawiając się, co mi powiedzą... a co zatają.

    lszekg
    Participant
    #63143

    -Cóż... cztery lata temu, wyleciałeś na misję z młodą adeptką na padawana. Mieliście wykonać prostą rzecz. Niestety ktoś was zaatakował. Dostaliśmy wiadomość od adeptki i szybko wyruszyliśmy na pomoc. To co tam zastaliśmy.... -Tu głos Jadena zaczął drgać ze złości. -... było straszne. Wszędzie zniszczony sprzęt, ściany, a po środku tego bałaganu ty mamrocząc coś pod nosem. Adeptka powiedziała że napadł na was "człowiek z mieczem świetlnym" nie próbowała ci pomóc bo bardzo się bała. A to krzesło przyniosła ona. Chyba chce odpokutować grzechy. Mam też jedną dobrą wiadomość. Dorwałem jednego suk....na. Przeżyłem tylko dzięki moim technikom walki. Jednak kiedy umierał wycharknął "Jestem tylko szczeblem w drabinie do odrodzenia". -Jeszcze nie jesteśmy pewni co znaczy słowo odrodzenie, ale myślimy że jest ich około setki. Jeśli nasze przypuszczenia się sprawdzą.... będziemy widzieli początek Drugiej Wojny Klonów. -Dokończył Kyle

    cinus
    Participant
    #63151

    -Zapowiada się ciekawe... życie. Dobra, Jaden, jestem gotowy. Ucz, czego masz uczyć, pokazuj, co masz pokazywać. Potem zaś chciałbym porozmawiać z mistrzem Skywokerem... i tą padawanką. Zdaje się, że coś mi się przypomniało, ale lepiej... po prostu muszę się upewnić - spojrzałem na Jadena - jestem gotowy. Aha, myślę, że mistrz Skywoker byłby wdzięczny jeżeli nie rozwalali byśmy mu kolumn; i nie musisz dwa razy powtarzać. Jestem pojętnym uczniem.

    lszekg
    Participant
    #63182

    -Taa... no to na początek mały szczególik. Kiedy jesteś osłabiony psychicznie lepiej tego nie używaj. Do tej techniki potrzebna jest odrobina uczuć, a stąd blisko już do Ciemnej Strony..... Więc zaczynamy.Styl Kash`Hull:Atak:W ataku liczą się WŁADANIE MIECZEM + 3/4 SIŁY + 1/2 ZRĘCZNOŚCI + RZUT EMOCJI (im większy tym mocniejszy atak) + (oczywiście niekoniecznie) 1/2 MOCY Obrona:W obronie liczą się WŁADANIE MIECZEM + 1/2 SIŁY + 1/2 ZRĘCZNOŚCI + RZUT EMOCJIUżycie mocy:W razie użycia mocy: MOC + 1/2 + 1/2 RZUTU EMOCJIUWAGA! W RAZIE NISKIEJ DYSCYPLINY UMYSŁOWEJ NP. WYCIEŃCZENIE, WYSTĘPUJE MOŻLIWOŚĆ WEJŚCIA W STAN FURII. W TYM CZASIE TWOJE ZDROWIE ZMNIEJSZA SIĘ O 10% A TY ZADAJESZ WIĘKSZE OBRAŻENIA. JEDNAK STAN TAKI MOŻE DOPROWADZIĆ TO ŚMIERCI LUB CHWILOWEJ UTRATY ŚWIADOMOŚCI I KONTROLI NAD SWOIMI POCZYNANIAMI. W TAKIM WYPADKU NIGDY NIE WIESZ CO ZASTANIESZ PO PRZEBUDZENIU SIĘ.Każdorazowo podczas pobytu w akademii, możesz przeprowadzić dwa treningi z mistrzem tego stylu, nad wybraną cechą.Trening zakończony sukcesem. Nauczyłeś się nowego stylu.Miecz jednoręczny + 1Lanca + 2Moc + 1Siła + 2Zręczność + 1-Według mnie Mistrz Skywalker jest teraz w sali medytacji. Możesz do niego iść. A przy okazji, wykonałeś kawał dobrej roboty na treningu. -Skwitował Jaden

    cinus
    Participant
    #63187

    -Dzieki Jaden. Doceniam twoją pomoc. - powiedziałem, po czym skinąłem głową mu i Kyle'owi na pożegnanie, po czym ruszyłem w kierunku sali medytacyjnej. Miałem sporo spraw do obgadania z mistrzem. Zresztą, chyba nie tylko do obgadania. Drogę spędziłem na rozmyślaniu. Nie myśląc wiele, wszedłem do sali bez pukania. Zresztą jak zwykle.-Witam mistrzu. Chyba musimy porozmawiać.

    lszekg
    Participant
    #63235

    Skywalker siedział na ziemi. Bez otwierania oczu powiedział-Witaj Aron. Co cię tu sprowadza? Pytania, czy chcesz pomedytować?

    cinus
    Participant
    #63246

    -Myślę mistrzu, że wiesz co mnie sprowadza. Chcę się dowiedzieć więcej o tym, co mi się przydarzyło. Kim byli ci ludzie... czy to Sith'ci? To było trochę nie w ich stylu, nie dokończyć roboty... No i gdzie jest ona? Jeszcze jej nie widziałem od przebudzenia. Mam spore luki w pamięci, które trzeba uzupełnić... - spojrzałem na Skywokera - No dobra, przekonałeś mnie. Pomedytujmy trochę. Ale na odpowiedzi i tak poczekam. Powoli uklękłem i przybrałem pozycję 'lotosu'. Nie wiem ile czasu minęło, ale zacząłem sobie przypominać co raz to nowe szczegóły. W końcu wstałem.-Chyba już wiem co tam się stało. Ty chyba też wiesz, czyż nie? Muszę tam wrócić, prawda?

    lszekg
    Participant
    #63307

    -Na pierwsze pytanie ci nie odpowiem. Wiem tylko to że moc jest w nich silna. A co do drugiego, to gdzie, Aron? Na Dantooine? Tam gdzie kończy się przestrzeń Nowej Republiki? Tam jest teraz Imperium. Jeśli tak cię ciągnie do misji.... mogę przydzielić ci jedną. A jeśli chcesz porozmawiać z twoją koleżanką... mogę przydzielić ci ją jako.... Padawana. Tylko do tej misji. Tylko na krótki czas. Dzisiaj przylatuje do nas jednostka specjalna 105 korpusu Marines. Bądź o 19 na sali zebrań. Masz pół godziny. Nie zmarnuj ich. -Po tych słowach Luke wziął głęboki wdech i uciszył się.

    cinus
    Participant
    #63328

    -A więc dobrze. - stwierdziłem - Ja... ja po prostu muszę tam wrócić. Rozumiesz mnie, prawda mistrzu? - Aaron bardzo potrzebował tego zrozumienia, prawdopodobnie bardziej, niż czegokolwiek innego - Muszę zrozumieć, co mi się przytrafiło. Dokładnie. Znaleźć tych... ludzi. Dowiedzieć się, czego chcą, jaki jest ich cel i co ja... to znaczy my mamy z tym wspólnego. A ona... cóż... czuję... czuję, że ona jest w stanie mi w tym pomóc. Tylko ona i nikt więcej. Tak więc będę bardzo wdzięczny mistrzu za każdą twoją pomoc w tej sprawie.

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 41 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram