Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Przyszłość ludzkości - beyond 2012

Przyszłość ludzkości - beyond 2012

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #4173

    Moi złoci, zgodnie z sugestią Piotra, tutaj dyskutujcie na temat, co z nami będzie i kiedy.

    Flashbones
    Participant
    #66725

    Raczej przez najbliżesze 50 lat nie będzie lotów załogowych( przynajmniej na Marsa) nic na to nie wskazuje, kraje europejskie wogle nawet o tym nie myślą, a USA coś tam mamrocze, ale cieniutko, więc Kosmos nadal dla nas będzie zamknięty, ponieważ nie ma szybkiego postępu technologi kosmicznej( budowa statku o nowym szybszym napedzie, niedawno było napisane że jednak jest mozliwość wykorzystania materii i antymaterii, ale nie ma odpowiednich urządzeń do produkcji i wykorzystania tej technologi), wszystko jakby zamarło, mówi się że tearaz prywatne firmy bedą starały się to zmienić więc zobaczymy

    Eviva
    Participant
    #66726

    Jednym słowem - Wolkanom udało się zahamować nasz postęp w tej dziedzinie.Może maja rację, najpierw uprzątnijmy może własne podwórko i dopiero potem pchajmy się na cudze.

    Xalein
    Participant
    #66727

    Może maja rację, najpierw uprzątnijmy może własne podwórko i dopiero potem pchajmy się na cudze.

    No i tu wracamy do dyskusji prowadzonej w ostatnich postach w watku Kara smierci - jesli ludzie nie beda rozumiec ze 'gramy w jednej druzynie' nie bedziemy mogli sie rozwijac dalej tak jakbysmy to chcieli.

    Abstrakcyjnie zakladajac ze przylatuja do nas obcy nie koniecznie tak pokojowo nastawieni jak Wolkanie, widzac ze Ziemia nie jest zjednoczona moze to wykorzystac do podbicia nas.

    Eviva
    Participant
    #66729

    Xalein, czy Ty czasem nie przesadzasz? Jeśli chcesz "grać w jednej drużynie" z patologicznymi mordercami, to droga wolna, ale wbij sobie do głowy, że mało kto ma na to ochotę. Nie mów więc o karze śmierci w tym kontekście, bo brzmi to groteskowo.

    Xalein
    Participant
    #66731

    Xalein, czy Ty czasem nie przesadzasz? Jeśli chcesz "grać w jednej drużynie" z patologicznymi mordercami, to droga wolna, ale wbij sobie do głowy, że mało kto ma na to ochotę. Nie mów więc o karze śmierci w tym kontekście, bo brzmi to groteskowo.

    Ja napisalem ze w ostatnich postach w temacie o Karze smierci rozmawialismy o przyszlosci ludzkosci (dlatego tez Piotr zalecil zalozenie tego watku), a nie ze masz isc grac w jednej druzynie z mordercami. W zadnym momencie nie pisalem o karze smierci w temacie o przyszlosci ludzkosci.

    Flashbones
    Participant
    #66732

    Ludzkość zbytnio nie ma czasu na długie porządki i raczej nie da się tego zrobić, ale poważnym problemem który powinien zjednoczyć ludzi jest to że zaczynają się wyczerpywać surowce na Ziemi i trzeba wynaleźć jakieś nowe paliwa itp. lub zacząć poszukiwania i wydobycia na innych planetach, ale czarno to widze, bo nikt tym się nie interesuje, a dotychczasowy rozwój zawdzięczamy wyłącznie wyścigowi kosmicznemu( ZSSR vs. USA)

    Xalein
    Participant
    #66733

    Surowce, kataklizmy, wojna globalna

    Eviva
    Participant
    #66735

    Wydobycie na innych planetach nie kalkuluje się ekonomicznie. Kosztywłasne przewyższyłyby wielokrotnie spodziewany zysk.Co do energii, jesteśmy skazani na jądrową i termojądrową, czy chcemy, czy nie, i żadne grymasy nam nie pomogą. Ta energia jest wydajna i czysta, jeśli się ja w odpowiedni sposób kontroluje. Zamiast biadolić powinniśmy jak najszybciej wziąć się do roboty. Wolkani tego za nas nie zrobią (zreszta akurat by im sie chcialo).

    zdarom
    Participant
    #66742

    Ze wszystkich seriali sci-fi które oglądałem to nigdy "obcy" ludziom nie pomagali, więc Czemu Volkanie mieliby być wyjątkiem. Ludzie muszą sobie sami radzić a jak nie będą potrafić to papa i do piachu pójdzie nasza cywilizacja i wszystko przejma owady.

    Xalein
    Participant
    #66743

    Sadze ze obcy zawitaja wtedy gdy beda widziec w ludziach partnerow.

    Zarathos
    Participant
    #66752

    Ew. pożywienie, niewolników, żywe wibratory, podłoże dla ich roślinek lub coś w tym stylu.A co do "obcych wykorzystujących to, że Ziemia jest podzielona do podbicia nas"... Szanse w takiej wojnie ludzkość (zjednoczona czy nie) miałaby mniej więcej takie same jak zjednoczeni neandertalczycy przeciwko Armii Czerwonej wykorzystującej broń ABC.Za dużo durnych amerykańskich filmideł ostatniej kategorii oglądacie.


    W temacie "przyszłość ludzkości". Na Marsa polecimy i to pewnie dość szybko, bo szykuje się nowy wyścig kosmiczny. Tym razem między Indiami, Chinami i Japonią. Stare mocarstwa idą w tej dziedzinie w odstawkę. To Hindusi i Japończycy, a nie Rosjanie czy Amerykanie budują obecnie nowe typy rakiet, wysyłają misje (na razie bezzałogowe, ale planują załogowe) na Księżyc etc. Jak ktoś chce patrzeć na przyszłość w kosmosie powienien zerkać na Daleki Wschód, nie na Zachód.Poza tym widzę nadzieję ludzkości w genetyce, nie tylko w kontekście pokonywania chorób, ale także podobju kosmosu - stworzenia człowieka mogącego swobodnie żyć w nieważkości bez ujemnych skutków w stylu atrofii mięśni, spadku wydolności układu krążenia etc. Mała szansa, bo religijne hokus-pokus stawia bariery przed rozwojem genetyki w tym kierunku, ale kto wie.Odnawialne źródła energii można włożyć między bajki. Fuzja atomowa jest największą nadzieją ludzkości, poza tym w sumie szkoda, że się skończył kryzys związany z cenami ropy - może wreszcie to zmusiłoby rządy do finansowania badań nad alternatywnymi źródłami zasilania dla pojazdów czy domów. Australijczycy mają spore sukcesy w tej dziedzinie, ale lobby paliwowe skutecznie podkłada im (i reszcie świata) nogę.Rzecz jasna te wszystkie cuda to tylko jeżeli się ludzkość nie odstrzeli atomówkami czy w jakiś inny sposób nie zrobi sama sobie kuku.

    Eviva
    Participant
    #66753

    Co do kuku, to ludzkość jest pod tym względem wyjątkowo chętna, zatem niewykluczone, że zamiast podbijać galaktykę za pomocy statków klasy Constitution i Galaxy niedługo będziemy fruwać w przestrzeni w postaci pyłu kosmicznego.

    zdarom
    Participant
    #66757

    Ale macie ponure myśli. Czy to święta tak na was działają? Bo na mnie tak.

    Xalein
    Participant
    #66758

    Ale macie ponure myśli. Czy to święta tak na was działają? Bo na mnie tak.

    Swieta jak najbardziej pozytywnie na mnie wplywaja, okres w ktorym mozna nic nie robic caly dzien...

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram